Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Zapowiedź: O zupełnie inne priorytety

Czwartek, 04 Marca 2010, 1:00, Michał Fałkowski

Silny Anwil, który pewnie zasiada na tronie wicelidera tabeli, mając jeszcze realne szanse na zajęcie pierwszego miejsca przed play-off i nieobliczalna Energa Czarni Słupsk, którzy potrafią wygrać sześć meczów z rzędu, by późnie trzy przegrać zmierzą się w Hali Mistrzów.

Silny Anwil, który pewnie zasiada na tronie wicelidera tabeli, mając jeszcze realne szanse na zajęcie pierwszego miejsca przed play-off i nieobliczalna Energa Czarni Słupsk, którzy potrafią wygrać sześć meczów z rzędu, by późnie trzy przegrać zmierzą się w Hali Mistrzów.

22.11.2009 roku, spotkanie Energi Czarnych Słupsk z Anwilem Włocławek, trzy sekundy do zakończenia meczu i jednopunktowe prowadzenie gospodarzy. Dru Joyce, który pięć dni wcześniej został zwolniony ze słupskiego zespołu i dołączył do Anwilu wchodzi pod kosz i zalicza akcję 2+1. Tym sposobem wygrywa spotkanie dla drużyny trenera Igora Griszczuka i w pełni odgrywa się na swoim byłym klubie.

Tamto spotkanie pod tym względem było wyjątkowe, jednak sobotnie we Włocławku będzie rozpatrywane pod innymi względami. Wszystko dlatego, że Anwil jest już zdecydowanie przed resztą stawki w tabeli z szansami nawet na pierwsze miejsce przed play-off, natomiast Energa Czarni, grając przez cały sezon nad wyraz sinusoidalnie, zaliczyła długie serie zwycięstw, jak i porażek, czego przykładem mogą być trzy ostatnie mecze.

O ile we Włocławku nie mają na co narzekać, bowiem pozycja w tabeli, zdrowie zawodników i atmosfera w zespole są w jak najlepszym porządku to rywale powiedzieć o sobie tego nie mogą. Grając bardzo nierówno balansują na granicy miejsc od siódmego do dziewiątego, stracili jednego z najwartościowszych koszykarzy, Chrisa Danielsa, który po wyjeździe do USA prawdopodobnie nie powróci już do Słupska, a na dodatek przegrywając z osłabionym Zniczem kompletnie popsuli klimat wokół zespołu.

- Bardzo żałujemy przegranego meczu ze Zniczem Jarosław. Rywal był w tym spotkaniu, osłabiony brakiem jednego gracza podkoszowego, ale jak się okazało my jednak nie potrafiliśmy tego wykorzystać – tłumaczy tamtą porażkę skrzydłowy Energi Czarnych, Marcin Sroka.

To sprawia, że słupszczanie punktów muszą szukać w każdym najbliższym meczu, gdyż może się okazać, że już w rundzie pre play-off nie będą mieć przewagi własnego parkietu. Ale we Włocławku to Anwil będzie faworytem. - Jeśli zagramy zespołowo, to o nic się nie boję. Trenerzy, jak zwykle, przygotują świetny scouting i taktykę. Zwycięstwo w tym meczu będzie więc zależało tylko od nas, bo Czarni nie są w stanie nas zaskoczyć – powiedział skrzydłowy Anwilu, Nikola Jovanović.

Pewność koszykarza brązowego medalisty poprzedniego sezonu nie jest przesadzona. Anwil w ostatnim czasie bardzo łatwo uporał się z trzecim zespołem naszej ligi, Polpharmą Starogard Gdański, wśród której tylko Patrick Okafor był realnym zagrożeniem dla ekipy z Kujaw, a także nie miał większych problemów z wywiezieniem zwycięstwa z Kołobrzegu, gdzie miejscowa Kotwica tylko w pierwszej kwarcie była równorzędnym przeciwnikiem dla włocławian.

Nie mniej jednak wzmocniona jeszcze przed zamknięciem okienka transferowego siła podkoszowa Energi Czarnych (Leończyk, Booker), plus przebojowość Tyrone’a Brazeltona i spokój oraz opanowanie w kluczowych momentach Mantasa Cesnauskisa będą na pewno sporym zagrożeniem dla Anwilu. Ten będzie chciał podtrzymać dobre nastroje w zespole, słupszczanie za to w dobrym stylu będą chcieli odbudować swoje morale po ostatnich porażkach.

Bilety będzie można nabyć w kasach Hali Mistrzów w piątek w godz. 14.00 – 16.00 oraz na godzinę przed rozpoczęciem spotkania. Mecz rozpocznie się w sobotę, 6 marca, o godzinie 18.00. Ceny biletów wynoszą: 15 zł /sektory A, D, D1, E, E1, H, H1/ i 20 zł /sektory B, C, F, G/