Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Zapowiedź: Nie popełnić tego samego błędu

Piątek, 21 Października 2011, 1:00, Michał Fałkowski

Przed rokiem w piątej kolejce do Włocławka przyjechała Polpharma, która od tamtego spotkania rozpoczęła swój wielki okres. Teraz sytuacja przedmeczowa wydaje się być podobna do tej ubiegłorocznej. Anwil nie może popełnić błędu z poprzedniego roku, kiedy to dał się zaskoczyć słabszemu rywalowi.

Przed rokiem w piątej kolejce do Włocławka przyjechała Polpharma, która od tamtego spotkania rozpoczęła swój wielki okres. Teraz sytuacja przedmeczowa wydaje się być podobna do tej ubiegłorocznej. Anwil nie może popełnić błędu z poprzedniego roku, kiedy to dał się zaskoczyć słabszemu rywalowi.
Polpharma Starogard Gdański rozpoczęła sezon 2010/2011 od czterech porażek, co doprowadziło do rozstania z trenerem Pawłem Turkiewiczem i zaangażowania Zorana Sretenovicia. Polpharma z bieżących rozgrywek zaczęła sezon od bilansu 1-3, a ofiarą słabej gry starogardzian został rozgrywający Ivan Koljević, z którym w klubie już się rozstano.

Po ubiegłorocznej zmianie ekipa z Kociewia przyjechała do Włocławka i tak jest też tym razem. Anwil znów zmierzy się w 5. kolejce z drużyną Polpharmy, która podobnie jak rok temu ma nadzieję na odmienienie swojej pozycji właśnie po spotkaniu w Hali Mistrzów. - Teraz jest inna sytuacja, bo każdy mecz jest inny. Naprawdę wierzę w ten zespół. On ma możliwości, tylko ich do końca nie pokazuje. Wiadomo jakim zespołem jest Anwil, jakich mają zawodników. Oni jednak też nie grają na razie tak, jak powinni - tłumaczy trener starogardzian Zoran Sretenović.

Z kolei gospodarze są w o wiele lepszych nastrojach niż ich rywale. Co prawda sezon rozpoczęli od kompromitującej porażki w Łodzi z ŁKS, ale w dwóch kolejnych meczach wygrywali z bezpośrednimi rywalami do walki o medale i niepokonanymi do meczów z Anwilem Treflem i Energą Czarnymi. Szczególnie to drugie zwycięstwo może mocno podbudować włocławian. Rozegrali oni w Słupsku świetne zawody, bardzo dobrze prezentując się w każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła.

Gdzie w takim razie swoich szans upatrywać może Polpharma? Wszystko przemawia za Anwilem, który dysponuje lepszym składem, bardziej doświadczonymi koszykarzami i zagra we własnej hali. - Początek sezonu w wykonaniu Polpharmy był fatalny i na pewno będą się chcieli odbić od dna dzięki meczowi w Hali Mistrzów. - Myślę, że nie musimy niczym zaskakiwać Polpharmy. Ważniejsze, żebyśmy zagrali bardziej konsekwentnie niż dotychczas - mówi rozgrywający Anwilu Marcin Nowakowski. - Anwil gra dobrze we własnej hali. Przykładem może być mecz z Treflem Sopot, w którym, mimo dobrej dyspozycji sopocian, zdołał zwyciężyć - tłumaczy zawodnik Polpharmy Michael Hicks.

Goście przede wszystkim powinni obawiać się podkoszowego ekipy trenera Emira Mutapcicia - Corsley'a Edwardsa. Amerykanin to zdecydowany punktowy lider swojego zespołu i gdy tylko jest na boisku to większość akcji przechodzi właśnie przez niego. W trzech dotychczasowych meczach zdobywał średnio blisko 19 punktów, dodając do tego także ponad siedem zbiórek. Mocnym punktem włocławian będzie też para rzucających - Dardan Berisha i John Allen. Ten pierwszy prezentuje się w bieżących rozgrywkach o wiele lepiej, niż rok temu. Drugi to niemalże mózg zespołu. Może grać na wszystkich pozycjach obwodowych, świetnie broni i jest ważną postacią w taktyce trenera Mutapcicia.

Polpharma z kolei będzie chciała postawić na ofensywne umiejętności Michaela Hicksa i Jeremy Simmonsa. Hicks gra w Polsce od kilku lat i zawsze prezentuje równą, wysoką formę. Simmons z kolei debiutuje w Tauron Basket Lidze. Co prawda znacznie ustępuje warunkami fizycznymi Edwardsowi, ale jest za to graczem bardziej atletycznym i mając na uwadze błędy koszykarza Anwilu w obronie, może sprawić mu sporo problemów.

Anwil walczy o zadomowienie się w czubie tabeli. - Wygrane mecz scementowały zespół. Już w Słupsku zagraliśmy dobry mecz, jesteśmy teraz mocno zmobilizowani i wiem, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej - komentuje Nowakowski. Polpharma chce zapomnieć o złym początku. Wygrana z ŁKS i ewentualne zwycięstwo w Hali Mistrzów ma pokazać nową jakość zdobywcy Superpucharu Polski. - Moi koszykarze muszą w siebie uwierzyć, bo mają możliwości. Te możliwości i wolę walki trzeba jednak rzucić na parkiet - mówi trener Sretenović.

Mecz Anwilu Włocławek z Polpharmą Starogard Gdański zostanie rozegrany w niedzielę o godzinie 18 w Hali Mistrzów. Bezpośrednią relację z tego spotkania przeprowadzi TV PLK.