Najbliższe spotkanie Anwilu z lubelskim Startem będzie pierwszym od piętnastu lat tych dwóch zespołów we Włocławku. Ostatnio ąCzerwono-Czarnią? gościli w Hali Mistrzów 26 lutego 2004 roku i przegrali wysoko 57:90 pisze naczelny kronikarz Anwilu Włocławek, Artur Gąsiorowski i dodaje: - jeszcze nigdy w historii pierwszoligowych potyczek, Anwil ze Startem nie przegrał.-
Najbliższe spotkanie Anwilu z lubelskim Startem będzie pierwszym od piętnastu lat tych dwóch zespołów we Włocławku. Ostatnio „Czerwono-Czarni” gościli w Hali Mistrzów 26 lutego 2004 roku i przegrali wysoko 57:90 – pisze naczelny kronikarz Anwilu Włocławek, Artur Gąsiorowski i dodaje: - jeszcze nigdy w historii pierwszoligowych potyczek, Anwil ze Startem nie przegrał.-
Najbliższe spotkanie Anwilu z lubelskim Startem będzie pierwszym od piętnastu lat tych dwóch zespołów we Włocławku. Ostatnio „Czerwono-Czarni” gościli w Hali Mistrzów 26 lutego 2004 roku i przegrali wysoko 57:90. Zresztą ich poprzedni pobyt na Kujawach także nie należał do udanych. We wrześniu 2002 roku przegrali bowiem z Anwilem aż 47:100. Obydwa te spotkania pamięta zapewne Maciek Raczyński, który, choć akurat w meczach ze Startem nie wystąpił, to znajdował się w kadrze włocławskiego zespołu, prowadzonego wówczas przez Andreja Urlepa.
Warto wspomnieć bohaterów tamtych wydarzeń. Bo choć nie są one wcale tak odległe, to zapewne niektóre nazwiska już się włocławskim kibicom zatarły w pamięci:
28.09.2002.
Anwil – Start Lublin 100:47 (33:8, 14:16, 32:8, 21:15)
Anwil: Kris Lang 17, Damir Krupalija 17, Armands Skele 17, Andrzej Pluta 14, Jeff Nordgaard 8, Robert Witka 8, Zivko Badzim 7, Marek Andruska 5, Tomas Pacesas 4, Milan Soukup 3.
Start: Samo Plevnik 22, Przemysław Łuszczewski 8, Piotr Miś 6, Michał Marciniak 4, Maciej Bielak 3, Brahima Konare 2, Jacek Olejniczak 2, Marek Miszczuk 0, Arkadiusz Pelczar 0, Michał Sikora 0.
26.02.2004.
Anwil – Start Lublin 90:57 (27:14, 23:17, 22:6, 18:20)
Anwil: Marek Miszczuk 19, Armands Skele 14, Robert Witka 13, Dusan Bocevski 12, Gintaras Kadziulis 12, Vladimir Krstić 8, Davor Kurilić 7, Gatis Jahovics 3, Donatas Zavackas 2, Tomasz Kwiatkowski 0, Piotr Szczotka 0.
Start: Maciej Bielak 18, Earl Brown 13, Brahima Konare 9, Tomasz Celej 8, Piotr Ostrowski 7, Przemysław Łuszczewski 2, Arkadiusz Pelczar 0, Michał Fijałka 0, Jacek Olejniczak 0.
Choć Start jest tegorocznym beniaminkiem, nie jest wśród koszykarskiej elity nowicjuszem. Obecny sezon jest już szesnastym, w historii tego klubu, na parkietach koszykarskiej ekstraklasy. Najlepsze lata lublinianie mają jednak dawno za sobą. Zespół ten trzykrotnie zdobywał brązowe medale Mistrzostw Polski. W sezonach 1964/65, 1978/79 i 1979/80.
Za pierwszym razem zespół znad Bystrzycy zajął miejsce za wrocławskim Śląskiem i krakowską Wisłą. Za drugim, ponownie lepszy okazał się Śląsk oraz rzeszowska Resovia. Wreszcie, swój ostatni medal, lublinianie zdobyli po wyrównanej walce ze Śląskiem i gdańskim Wybrzeżem. Za każdym razem „Czerwono-Czarnych” do podium prowadził trener Zdzisław Niedziela. A w zespole grali m.in. Leszek Maria Rouppert (późniejszy historyk PZKosz), Edward Ignerski (ojciec Michała Ignerskiego, byłego zawodnika Anwilu), Ireneusz Mulak (wielokrotny reprezentant Polski) czy Zenon Telman (późniejszy komentator telewizyjny meczów NBA).
Koszykarscy kibice chyba jednak najbardziej pamiętają Kenta Washingtona. Start był bowiem pierwszym polskim klubem, który zatrudnił czarnoskórego koszykarza. Zainteresowanie jego występami było tak ogromne, że kolejki przy kasach ciągnęły się po kilkaset metrów. Popularność tego gracza wybiegała daleko poza Lublin. Stąd m.in. pomysł Stanisława Barei, który zatrudnił go w swojej kultowej komedii „Miś”.
Wracając do rywalizacji Anwilu ze Startem, wypada zauważyć, że jeszcze nigdy w historii pierwszoligowych potyczek, Anwil ze Startem nie przegrał. Co prawda, tych spotkań nie było za wiele, bo raptem pięć, ale czyste konto po stronie porażek zawsze cieszy.
Ostatnim pojedynkiem obydwu zespołów był listopadowy mecz w Lublinie. Wówczas Anwil pokonał rywali 91:77, jednak o wygraną gospodarze tamtego spotkania walczyli niemal do samego końca. Po trzech kwartach podopieczni Predraga Krunicia prowadzili bowiem tylko 64:63. A w połowie ostatniej odsłony, przegrywali 66:67. O wszystkim, jak pamiętamy, zadecydował zryw Chase Simona i Deonty Vaughna. Pierwszy zdobył 9 punktów, drugi dołożył 3 kolejne i Anwil wyszedł na prowadzenie 78:69, którego nie oddał już do końcowej syreny.
29.11.2014.
Wikana Start Lublin – Anwil Włocławek 77:91 (16:18, 24:24, 23:22, 14:27)
Wikana Start: Bryon Allen 28, Robert Lewandowski 14, Bartosz Diduszko 12, Tomasz Wojdyła 8, Alan Czujkowski 6, Łukasz Diduszko 5, Jarosław Trojan 2, Derek Billing 2, Piotr Śmigielski 0.
Anwil: Deonta Vaughn 24, Chase Simon 20, Konrad Wysocki 19, Arvydas Eitutavicius 10, Seid Hajrić 10, Andrea Crosariol 5, Greg Surmacz 3, Krzysztof Krajniewski 0, Maciej Raczyński 0.
W pierwszoligowej historii obydwu zespołów nie było zbyt wielu graczy, którzy reprezentowaliby barwy zarówno włocławian jak i Startu. Pierwszym był Marek Miszczuk, którego do Anwilu, na sezon 2003-2004, zwerbował Andrej Urlep. W Starcie Miszczuk grał dwa sezony wcześniej. W rozgrywkach 2010-2011 w barwach włocławskiego klubu występowali wychowanek lubelskiego Startu, Tomasz Celej oraz Bartosz Diduszko. Ten ostatni wciąż jest zawodnikiem ekipy znad Bystrzycy. Szansę na dołączenie do tego grona miał Kamil Michalski. Wychowanek bydgoskiego Novum we Włocławku występował, choć z krótką przerwą, w latach 2005-2009. W sezonie 2013-2014 był z kolei jednym z ważniejszych graczy w rotacji Startu. Niestety, po awansie lublinian do koszykarskiej ekstraklasy, zrezygnowano z jego usług.
Zawodnicy, którzy reprezentowali w koszykarskiej ekstraklasie bary obydwu zespołów:
Marek Miszczuk
Tomasz Celej
Bartosz Diduszko
Bilans wszystkich ligowych spotkań Anwilu ze Startem Lublin:
Włocławek: 2 mecze, 2 zwycięstwa, 0 porażek, bilans: 190 – 104
Lublin: 3 mecze, 3 zwycięstwa, 0 porażek, bilans: 247 – 187
Suma: 5 meczów, 5 zwycięstw, 0 porażek, bilans: 437 – 291