Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Wspiąć się na szczyt Góry możliwości i wygrać

Piątek, 21 Listopada 2014, 9:18, Michał Fałkowski

Rozczarowujący w tym sezonie, ale jednak cały czas będący wicemistrzem Polski i drużyną, która ma wielką siłę rażenia, Stelmet Zielona Góra jest kolejnym przeciwnikiem Anwilu Włocławek. Rottweilery nie są faworytem pojedynku, gdyż same borykają się z problemami, ale ostatni mecz z PGE Turowem pokazuje, że drużyna nie zamierza się poddawać.

„Włocławianie, mimo ogromnego wysiłku włożonego w mecz, zacięcie walczyli do samego końca i chociaż ostateczny wynik 97:89 dla PGE Turowa nie może ich cieszyć, to jednak daje nadzieję na lepszą przyszłość” – tymi słowami zakończyliśmy naszą ostatnią relację z wyjazdowego starcia z PGE Turowem Zgorzelec i stan ten utrzymuje się do teraz.

Przez długie momenty ostatniego spotkania włocławianie – mimo węższej rotacji, mniejszego potencjału i niższego budżetu – toczyli wyrównaną walkę z mistrzem Polski, prowadząc nawet w pewnym momencie trzeciej kwarty. Ostatecznie zgorzelczanie wygrali mecz, a Anwil musiał przełknąć gorycz porażki po raz szósty w sezonie. Bilans 1-6 nie napawa w żaden sposób dumą, ale styl gry i twarda rywalizacja z czempionem tuż po bolesnej porażce z Treflem Sopot, dają ostrożne podstawy do optymizmu.

Czy powody do radości Rottweilery będą mieć już w sobotę? W koszykówce absolutnie wszystko jest możliwe, a dotychczasowe tegoroczne wyniki w Tauron Basket Lidze pokazują, że nie ma scenariusza, którego nie dałoby się zrealizować, o czym przekonali się… włocławianie. Zdarzyło się bowiem już w tym sezonie tak, że Anwil najpierw przegrał spotkanie z Polskim Cukrem, następnie torunianie ulegli Polpharmie, a na koniec starogardzianie nie mieli do powiedzenia nic w starciu z Anwilem.

Nie bez przyczyny wracamy do meczu z Kociewskimi Diabłami. Było to bowiem najlepsze spotkanie włocławian w tym sezonie i jednocześnie – jedyne wygrane. Chcąc wygrać w sobotę ze Stelmetem Zielona Góra, Rottweilery muszą powtórzyć właśnie styl z tamtego pojedynku. Bardzo dobrze tempo gry kontrolował wówczas Arvydas Eitutavicius (sześć asyst), skuteczny pod koszem był Andrea Crosariol (13 oczek), drużyna wygrała walkę o zbiórki (41:33) i zanotowała najmniej strat w sezonie (10), a dodatkowo w ataku „oszalał”, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, Greg Surmacz, który trafił sześć trójek i miał 23 punkty.

Iskry szaleństwa, nieszablonowości, odejścia do schematu i zaskoczenia – tego wszystkiego Anwil będzie potrzebował w starciu z wicemistrzem Polski. Nawet jeśli Stelmet jest bowiem w lekkim kryzysie (bilans 4-3 to wielkie rozczarowanie w Zielonej Górze), to zawodnicy pokroju Łukasza Koszarka, Quintona Hosley’a, Chevona Troutmana czy Steve’a Burtta z niejednego koszykarskiego pieca jedli chleb i wiedzą, jak wychodzić z problemów.

W defensywie włocławianie nie mogą skoncentrować się na pojedynczych zawodnikach Stelmetu, aczkolwiek baczną uwagę muszą zwrócić na ostatnim wymienionym graczu, Burtcie, który szybko zaaklimatyzował się w zespole z Zielonej Góry. Począwszy od turnieju eliminacyjnego Euroligi, poprzez mecze w EuroCup, a na TBL kończąc, wielokrotnie pokazywał, że chce dostawać piłkę w trudnych momentach i brać na siebie ciężar odpowiedzialności za wynik. Równie często co punktował, popełniał jednak straty, albo zapominał o kolegach z zespołu i stąd ocena jego gry nie jest jednoznaczna.

Anwil jednak musi zwrócić na niego uwagę, a wielką pracę będzie musiał wykonać Deonta Vaughn. Wśród Rottweilerów Amerykanin znany jest z umiejętności wywierania presji i pora by teraz pokazał tę cechę na parkiecie w meczu, a nie tylko na treningu. Tak samo jak Chase Simon, przez sztab trenerski uznawany za jednego z najlepszych specjalistów od obrony bez piłki w lidze, będzie musiał pamiętać o swoich zadaniach defensywnych, gdyż prawdopodobnie nie raz przyjdzie mu walczyć z bardzo sprawnym i mobilnym Hosley’em.

Anwil nie jest faworytem pojedynku, ale grając przed własną publicznością z pewnością powalczy, by wygrać po raz drugi w sezonie i po raz pierwszy w Hali Mistrzów. Początek meczu w sobotę o godz. 18:00. Płatna transmisja wideo na www.emocje.tv. Bezpłatna relacja radiowa na www.wloclawek.info.pl.