Reprezentacja Polski do lat 20 zakończyła udział w mistrzostwach Europy na czternastym miejscu. Trener Marcin Woźniak, który pełnił w kadrze rolę asystenta wrócił już do Włocławka i będzie mógł skupić się na pomocy w przygotowaniu planu treningów przedsezonowych.
Reprezentacja Polski do lat 20 zakończyła udział w mistrzostwach Europy na czternastym miejscu. Trener Marcin Woźniak, który pełnił w kadrze rolę asystenta wrócił już do Włocławka i będzie mógł skupić się na pomocy w przygotowaniu planu treningów przedsezonowych.
Czternaste miejsce Polaków w gronie dwudziestu najlepszych ekip Starego Kontynentu może nie wygląda źle, ale w rzeczywistości stanowi spory zawód. Wszystko dlatego, że jest pierwszym, które nie daje utrzymania w Dywizji A. Gdyby w ostatnim meczu biało-czerwonym udało się wygrać ze Słoweńcami, sytuacja byłaby dużo korzystniejsza – nasza kadra, mimo że bez głośnych nazwisk w składzie utrzymałaby miejsce wśród najlepszych.
- Jadąc na mistrzostwa zdawaliśmy sobie sprawę, że wobec planów okrojenia Dywizji A, będzie nam bardzo trudno się w niej utrzymać. Rzeczywistość co prawda potwierdziła te przypuszczenia, ale jednocześnie sami wygrywając z Grecją, Słowenią i Wielką Brytanią daliśmy sobie szansę na pozostanie w stawce najlepszych europejskich ekip. Myślę, że to skonsolidowało drużynę i im bliżej było końcowi mistrzostw, tym nasza wiara w realizację celu stawała się większa. Byliśmy naprawdę bojowo nastawieni na decydujący pojedynek – mówi trener Marcin Woźniak.
Niestety, ostatnie starcie europejskiego czempionatu zupełnie Polakom nie wyszło. Słowenia, którą wcześniej pokonali, tym razem nie dała im żadnych szans i wygrała aż 86:43. Na pocieszenie zostaje fakt, że liderem kadry był grający dotąd w Anwilu Mikołaj Witliński, który notował najwięcej punktów (11,8), zbiórek (7,6) i bloków (1,2). Zadania nie ułatwiał mu fakt, że obrona rywali zwykle skupiała uwagę właśnie na nim. Z powodu kontuzji odniesionej w pierwszym meczu mistrzostwa musiał opuścić Przemysław Aťołnierewicz, a w drugiej części turnieju uraz odniósł Damian Jeszke. Witliński z konieczności otoczony był więc mniej doświadczonymi zawodnikami, a reprezentacja Polski grała najmłodszym składem wśród wszystkich drużyn.
Mistrzostwa wygrała Serbia, która w finale pokonała Hiszpanię. Trzecia lokata przypadła Turcji.
Teraz przed zawodnikami i trenerami nowe wyzwania związane z rozgrywkami ligowymi. Trenera Marcina Woźniaka czeka krótki odpoczynek, a później przygotowania do… przygotowań do sezonu w Anwilu Włocławek. – Trener Igor Milicić dokładnie wie, co chce w tym czasie wyegzekwować od drużyny i swoich asystentów. Ma dobry, ambitny plan, który musimy przełożyć na poszczególne jednostki treningowe. Mi pozostaje tylko podziękować mu za zaufanie i dalej pracować w Anwilu najlepiej jak tylko się da – podsumowuje trener Marcin Woźniak.