Włoski środkowy Andrea Crosariol pozostanie graczem Anwilu Włocławek do końca sezonu 2014/2015. Minął termin, w którym koszykarz mógł skorzystać z klauzuli umożliwiającej mu przenosiny do innego klubu. â Szczerze się cieszę, że zostaję. Wszystko idzie ku dobremu i nie mam wątpliwości, że skutecznie powalczymy o play-off, a to zawsze duże wyzwanie â mówi koszykarz.
Włoski środkowy Andrea Crosariol pozostanie graczem Anwilu Włocławek do końca sezonu 2014/2015. Minął termin, w którym koszykarz mógł skorzystać z klauzuli umożliwiającej mu przenosiny do innego klubu. – Szczerze się cieszę, że zostaję. Wszystko idzie ku dobremu i nie mam wątpliwości, że skutecznie powalczymy o play-off, a to zawsze duże wyzwanie – mówi koszykarz.
Andrea Crosariol zadebiutował w Anwilu Włocławek w ostatnim październikowym meczu, przegranym nieznacznie z Wilkami Morskimi Szczecin. Pierwszy Włoch w polskiej lidze nie wypadł w nim oszałamiająco. Zaczął od 4 punktów i 5 zbiórek. Z czasem jednak jego rola w drużynie zaczęła rosnąć. Wszystko za sprawą zaufania, jakim obdarzył go trener Predrag Krunić. Bośniacki szkoleniowiec desygnował Crosariola do pierwszej piątki, a ten odpłacił się kilkoma dobrymi występami.
Najlepszy mecz center zagrał przeciw Enerdze Czarnym Słupsk. W zaciętym pojedynku zdobył 20 punktów (10 z 13 z gry), 5 zbiórek i 3 bloki. Niestety, nie ustrzegł się również wpadki, bo za taką należy uznać spotkanie ze Stelmetem, w którym szybko złapał 5 fauli i niewiele pomógł drużynie. Z Crosariolem na boisku zespół jest jednak spokojny o obronę w strefie podkoszowej, w której mierzący 213 cm środkowy straszy rywali długimi rękami wyciągniętymi do bloku. W ataku jego największe atuty ujawniają się oczywiście, gdy rozgrywający zdołają mu dostarczyć piłkę w okolice tablicy.
– Szczerze się cieszę, że zostaję. Mam poczucie, że zespół poczynił duże postępy w grze odkąd przyszedłem, a jest w nas jeszcze potencjał. To oczywiście nie jest moja zasługa, tylko każdego z graczy, ale przyjemnie być częścią takiego rozwijającego się organizmu. Wszystko idzie ku dobremu i nie mam wątpliwości, że skutecznie powalczymy o play-off, a to zawsze duże wyzwanie – mówi Andrea Crosariol.
Korzystając z okazji Włoch składa fanom Anwilu najlepsze życzenia noworoczne: - Niech 2015 rok przyniesie nam wszystkim dużo radości. Spędzimy wspólnie przynajmniej pięć kolejnych miesięcy. Oby to był udany czas, pełen zwycięstw Anwilu i coraz lepszej pogody, przynajmniej takiej jak u nas nad Morzem Śródziemnym - (śmiech).