Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Wójcik: Wszystko się może zdarzyć

Sobota, 29 Lipca 2006, 1:00, Michał Fałkowski

Naszym celem przygotowań są eliminacje do Mistrzostw Europy i mam nadzieję, że nam się w nich powiedzie. Jeżeli chcemy wygrywać i młodzi gracze mają się czegoś więcej nauczyć, musimy grać z zespołami silniejszymi od siebie. – mówi podkoszowy reprezentacji Polski i Prokomu Trefl Sopot, Adam Wójcik.

Paweł Gawinecki: Za Wami pierwsze sparingowe spotkania pod wodzą Andreja Urlepa, jak oceniasz Wasz występ w tych meczach?


Adam Wójcik: Ekipy z którymi przyszło nam się zmierzyć są to drużyny przygotowujące się do Mistrzostw Ašwiata. My natomiast jesteśmy zespołem, który rok temu spadł najniżej, jak tylko się da. Biorąc te dwie rzeczy pod uwagę i sposób w jaki się zaprezentowaliśmy myślę, że drzemie w nas potencjał. Każdy z nas w obu meczach dawał z siebie wszystko. Mimo porażek uważam, że jak na ten okres przygotowań radziliśmy sobie całkiem dobrze.

Widać, że Ty i Andrzej Pluta jesteście bardzo ważnymi graczami dla kadry, gdy brakuje Was na parkiecie, gra momentalnie siada. Jaka jest tego przyczyna?

Trener po spotkaniach ze Słowenią i Chorwacją powiedział nam, że mamy momenty, kiedy gramy bardzo dobrze i nagle coś się zacina. Przez siedem minut wszystko się układa i idzie w dobrym kierunku, nagle przychodzą trzy minuty kryzysu, który nie wiadomo skąd się bierze. Ja i Andrzej, tak jak nasi młodsi koledzy próbujemy wnieść coś do drużyny, walczyć i dać z siebie wszystko.

Wiele osób uważa, że Wasze przestoje są spowodowane tym, iż młodzi zawodnicy nie są gotowi do gry z zespołami, które liczą się na arenie międzynarodowej…

Nam do takich zespołów jeszcze daleko. Naszym celem przygotowań są eliminacje do Mistrzostw Europy i mam nadzieję, że nam się w nich powiedzie. Jeżeli chcemy wygrywać i młodzi gracze mają się czegoś więcej nauczyć, musimy grać z zespołami silniejszymi od siebie. Jeżeli będziemy rywalizować z drużynami, które są od nas słabsze, bądŸ są ekipami o podobnym potencjale do naszego, wówczas będziemy stać w miejscu. Gdy rywalizujemy z zespołami silniejszymi od siebie możemy się dowiedzieć, ile nam jeszcze brakuje do tego wyższego poziomu koszykówki. Grając z tak dobrymi rywalami łatwiej zauważyć, jakie błędy popełniamy, wówczas można wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość.

Co nakłoniło Cię do powrotu do reprezentacji, czy decydujący wpływ miała osoba Andreja Urlepa?

Na pewno tak, po spotkaniach z trenerem Andrejem Urlepem zdecydowałem, że powrócę do kadry.

Andrzej Pluta w jednym z wywiadów powiedział, że nie chce podpisywać się swoim nazwiskiem pod imprezami kadrowiczów podczas zgrupowań. Jak to wygląda teraz za kadencji Urlepa? Zawodnicy skupiają się tylko na treningach i kolejnych meczach, czy mają w głowie zabawy?

(śmiech) Trener już na pierwszym spotkaniu stanowczo powiedział, że słyszał co działo się na wcześniejszych zgrupowaniach i nie wyobraża sobie, aby taka sytuacja mogła się powtórzyć. Uprzedził nas również, że jeśli coś takiego się zdarzy, zostaną wyciągnięte mocne konsekwencje. Na obozie w Spale wszyscy zawodnicy mocno trenowali i nie było mowy o żadnym imprezowaniu.

Już jutro i w poniedziałek zagracie kolejne spotkania kontrolne. Wasze umiejętności sprawdzi druga reprezentacja Litwy. Z jakim nastawieniem podejdziecie do tych meczów, chcecie je koniecznie wygrać, czy priorytetem jest coś innego?

Na pewno każdy mecz gra się po to, by wygrać. Kolejne spotkania towarzyskie są po to, aby eliminować błędy z poprzednich. Musimy iść małymi kroczkami do przodu, wówczas będą pożądane efekty.

Przygotowania do Eliminacji Mistrzostw Europy idą pełną parą, patrząc na podejście kolegów do treningów i przebieg dotychczasowych spotkań sparingowych, uważasz, że mamy szansę awansować do finałów Mistrzostw Europy?

W tej chwili jest za wcześnie, by mówić o naszych szansach. W naszej grupie jest Ukraina, Szwecja, Bułgaria – czyli zespoły, które mają zbliżony poziom do nas. Najmocniejszą ekipą wydaje się być, jednak Ukraina, która jest cichym faworytem grupy. Na pewno tanio skóry nie sprzedamy. Będziemy walczyć, jednak na chwilę obecną nie mogę obiecać, że wygramy eliminacje i awansujemy do Mistrzostw Europy. Koszykówka to wspaniały sport, w którym wszystko się może zdarzyć. Chcemy coś osiągnąć, nie trenujemy tylko po to, aby rozgrywać kolejne spotkania – chcemy wygrywać.

Porozmawiajmy na koniec o Prokomie. Zespół z Sopotu, jako pierwszy podał skład na przyszły sezon, co o nim uważasz?

Nowy skład jest na pewno bardzo ciekawy. Dołączyło do nas kilku graczy, którzy są znani w Europie. W tym momencie nie pozostaje nam nic innego, jak wszystko na spokojnie poukładać. Przed nami okres przygotowawczy, wtedy wszyscy się poznamy, zobaczymy kto w jakiej jest formie. Tak naprawdę dopiero wtedy będzie wiadomo, jak to wszystko wygląda.

Na co według ciebie będzie stać Prokom w rozgrywkach Euroligi? Uważasz, że macie szanse awansować nawet do Final Four?

Na początku musimy skupić się na losowaniu i grze w grupie, jeśli to przebrniemy to możemy wówczas pomyśleć co będzie dalej. Najprawdopodobniej będziemy mieli najsilniejszy zespół w Polsce, jednak trzeba pamiętać, że same nazwiska nie grają. Aby odnieść sukces, wszystko musi funkcjonować, jak w zegarku. Nie może być sytuacji, gdy zawodnicy będą grać indywidualnie, bo to może przynosić efekty przez dwa, trzy mecze, na dłuższą metę jest to nieskuteczne, zarówno w koszykówce klubowej, jak i w reprezentacji.

Już rok temu w Dominet Basket Lidze widoczna była dominacja Prokomu. Tylko pierwsze, trzy finałowe spotkania były wyrównane, w kolejnych byliście już wyraŸnie lepsi od Anwilu. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku będziecie jeszcze mocniejsi, czy zatem jest ktoś w stanie zagrozić Prokomowi w walce o Mistrzostwo Polski?

Ciężko w tej chwili powiedzieć. Nie ma co ukrywać, że będziemy głównym faworytem do zdobycia mistrzostwa Polski. Wiadomo, jednak nie od dziś, że pozostałe drużyny zawsze dodatkowo mobilizują się na mecze z mistrzem kraju. Trzeba pamiętać o tym, iż nie jest łatwo zdobyć tytuł, ale jeszcze trudniej jest go utrzymać. Nikt nie będzie chciał tylko rozgrywać z nami spotkań, wszyscy będą chcieli wygrać. A szanse na pokonanie Prokomu zwiększać się będą, gdy będziemy po ciężkich meczach euroligowych, po których może nastąpić niespodziewany spadek formy.