W rozegranym dziś spotkaniu ósmej kolejki Pucharu ULEB Anwil Włocławek przegrał na własnym parkiecie z Snaidero Udine 84:88 (27:21, 15:19, 20:27, 22:21). Była to już niestety szósta porażka wicemistrzów Polski w europejskich rozgrywkach.
Koniec marzeń o awansie...
W rozegranym dziś spotkaniu ósmej kolejki Pucharu ULEB Anwil Włocławek przegrał na własnym parkiecie z Snaidero Udine 84:88 (27:21, 15:19, 20:27, 22:21). Była to już niestety szósta porażka wicemistrzów Polski w europejskich rozgrywkach. Dzisiejsza klęska przesądza już o wszystkim - Anwil Włocławek, tak jak miało to miejsce w sezonie ubiegłym, nie awansuje do dalszej fazy ULEB Cup.
Anwil do spotkania z Snaidero Udine przystąpił podbudowany ostatnimi sukcesami, zarówno tym odniesionym w wyjazdowym pojedynku ze Strasbourgiem, jak i tym z rozgrywek Dominet Bank Ekstraligi w Tarnowie z tamtejszą Unią. Ekipa Davida Dedka liczyła na podtrzymanie dobrej passy również w meczu z gośćmi z Włoch. Apetyty na zwycięstwo były tym większe, gdyż do pełni formy powrócił Otis Hill, który po raz pierwszy zaprezentował się przed włocławską publicznością.
Wicemistrzowie Polski rozpoczęli dzisiejszy pojedynek z dużym impetem. Punkty raz, za razem zdobywał, chyba już tradycyjnie, Andrzej Pluta. To właśnie dzięki wyśmienitej grze kapitana włocławskiego i wprowadzeniu na parkiet Otisa Hilla (dzisiejszy mecz zaczął na ławce rezerwowych) to podopieczni Davida Dedka dyktowali warunki n parkiecie i po pierwszych dziesięciu minutach Anwil prowadził z włoską ekipą 27:21. Wydawało się wówczas, że włocławianie z minuty na minutę grają coraz lepiej i tylko kwestią czasu jest powiększenie dotychczasowej przewagi - tak się jednak nie stało.
W drugiej i trzeciej kwarcie Anwil zgubił gdzieś fantastyczny rytm i nie mógł poradzić sobie z obroną gości, jak i z świetnie dysponowanym rzutowo – Kristapsem Valtersem, który raz za razem dziurawił kosz włocławski. To właśnie fantastyczna postawa Łotysza spowodowała, że Rottweilery z Kujaw roztrwonili całą zdobytą wcześniej przewagę. Wtedy koszykarze ekipy włoskiej zwęszyli swoją szansę i próbowali odskoczyć wicemistrzom Polski na kilka punktów. Sztuka ta udała im się w trzeciej odsłonie meczu. Punktem kulminacyjnym takiego rozwoju wydarzeń był faul rozgrywającego Anwilu – Marka Dickela, na wspomnianym wyżej łotewskim bohaterze. Nie byłoby w tym przewinieniu nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tuż po odgwizdaniu „normalnego” faulu, nowozelandzki rozgrywający Anwil został ukarany przewinieniem technicznym (sędzia odgwizdując przewinienie techniczne był odwrócony tyłem do Dickela, w tym samym czasie na obręczy zawiesił się jeden z graczy Snaidero Udine).
Rozpędzeni włosi wykorzystali chwilę dekoncentracji włocławian i osiągnęli 5-punktową przewagę. Sytuację próbował ratować Otis Hill, jednak jego dobra gra nie wystarczyła na to, by dogonić rywali. Po trzech kwartach Anwil Włocławek przegrywał z Snaidero Udine 62:67.
Ostatnia odsłona spotkania była ostatnią szansą wicemistrzów Polski na przedłużenie swoich szans na dalsze występy w Pucharze ULEB. Pierwsze pięć minut czwartej kwarty to kontynuacja gry z poprzedniej odsłony – goście utrzymywali 5-punktową przewagę. Kolejne trzy minuty to popis gry podopiecznych Davida Dedka, którzy zdobyli aż 13-punktów z rzędu, wychodząc tym samym na prowadzenie (81:75). Gdy wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku i włocławianie odniosą kolejne, trzecie zwycięstwo z rzędu, piąte przewinienie popełnił Mark Dickel, a przepisy są w takim momencie bezlitosne. Nowozelandczyk musiał opuścić parkiet, wtedy Włosi przeprowadzili kolejny szturm, który przyniósł pożądane dla nich efekty. W ostatnich dwóch minutach Anwil zdołał zdobyć zaledwie trzy punkty, goście zdobyli ich o dziesięć więcej i to oni mogli cieszyć się ostatecznie z kolejnego, piątego już zwycięstwa w rozgrywkach Pucharu ULEB.
Anwil zagrał dziś bardzo dobre spotkanie, jednak było to za mało, aby pokonać Snaidero Udine. W głównej mierze stało się tak, gdyż dwunasta ekipa Serie A, miała w swoich szeregach Kristapsena Valtersa. Łotysz zanotował na swoim koncie 36 punktów, trafiając aż 8-razy zza linii 6,25.
W ekipie Anwilu dobre zawody rozegrał Otis Hill. Amerykański środkowy Anwilu zdobył 23 punkty i zebrał z tablic 5 piłek.
Anwil Włocławek - Snaidero Udine 84:88 (27:21, 15:19, 20:27, 22:21)
ANW: Hill 23, Pluta 19, Jahovics 19, Dickel 8, Białek 7, Grudziński 6, Hajrić 2, Michalski 0, Soskic 0
SNA: Valters 36, Antonutii 12, Jaacks 11, Gigena 10, Zacchetti 7, Williams 4, OBannon 3, Mutombo 3, Di Giuliomaria 2, Dri 0.