Wielkimi krokami zbliża się początek rozgrywek grupowych Pucharu ULEB. Wicemistrz kraju – Anwil Włocławek będzie występował w Grupie B m.in. z mistrzem ligi adriatyckiej oraz holenderskiej. Poniżej przedstawiamy Państwu tegoroczne wyniki rywali włocławskiego klubu.
KK Hemofarm Vsrac Grupowy rywal Anwilu Włocławek – KK Hemofarm rozegrał już w lidze adriatyckiej cztery spotkania, niestety początku tych rozgrywek nie może zaliczyć do udanych. Podopieczni trenera Luki Pavicevicia (w sezonie 2001/2002 rozgrywający ekipy włocławskiej) po IV kolejkach mają na swym koncie dwa zwycięstwa i tyle samo porażkek, co daje im aktualnie dopiero szóste miejsce w lidze. Aktualny mistrz ligi adriatyckiej odprawił z kwitkiem drużynę Szymona Szewczyka – Olimpiję Ljublijana i Pivovarna Lasko oraz musiał uznać wyższość Dvorany FMP i Crveny Zvezda Belgrad. Wyróżniającymi się graczami w ekipie z Serbii i Czarnogóry są obwodowi gracze amerykańscy Robert Conley oraz Wright Rashad.
Już w najbliższą niedzielę koszykarze Hemofarmu będą mieli okazję do rehabilitacji za porażki nad niżej notowanymi zespołami. Podopieczni Luki Pavicevicia zmierzą się z wiceliderem oraz wielkim faworytem rozgrywek – Ciboną Zagrzeb.
Ciekawostka: Luka Pavicević – W sezonie 2001/2002 występował w barwach włocławskiego Anwilu. Serb jednak nie zagrzał sobie miejsca w Polsce na długo. Pavicević nie spełnił oczekiwań włodarzy klubu z Kujaw i zdołał wystąpić tylko w 5 spotkaniach PLK, notując średnio 7,4 pkt., 3,4 as., 4,2 zb., oraz 1,8 przzech..
Panionios Ateny Panionios Ateny zainaugurował rozgrywki ligi greckiej dopiero w ostatnią niedzielę, kiedy to podejmował na własnym parkiecie ekipę Iraklisu Saloniki. Start sezonu wypadł ekipie z Aten bardzo dobrze, ponieważ podopieczni Memosa Ioannousa pokonali drużynę Iraklisu 85:75, co daje im szóstą lokatę. O sile gry Panioniosu decydują dwaj obwodowi gracze amerykańscy Harley Donnell oraz Afery William, a także koszykarze greccy Ekonomou Nikos i Eliadis Savas.
Teraz zespół z Aten czeka wyjazdowe spotkanie z silnym Makedonikosem Kozani (finalista ubiegłorocznych rozgrywek Pucharu ULEB) i jeśli Panionios to spotkanie wygra, będzie to mogło oznaczać tylko jedno: z tym zespołem trzeba będzie liczyć się zarówno w lidze greckiej jak i Pucharze ULEB.
Bipop Carire Reggio Emilia
Początek rozgrywek koszykarze Bipop Carire Reggio Emilia nie mogą zaliczyć do udanych. Start w lidze włoskiej ekipie z Emilii wypadł równie fatalnie jak Anwilowi Włocławek w polskiej lidze. Bipop Carire po pierwszych czterech spotkaniach nie zanotował ani jednego zwycięstwa na swym koncie! Dopiero ostatnia kolejka przyniosła długo oczekiwane przez kibiców w Emilii cenne zwycięstwo. Bipop Carire po ekscytującym meczu pokonał Angelico Biella 77:70, mimo iż po pierwszej połowie to goście prowadzili dziewięcioma oczkami.
Wszyscy kibice włoskiego klubu mają nadzieję, że lepszy początek czeka ich drużynę w startującym 8 listopada Pucharze ULEB.
Adecco Asvel Villerbanne
Pięć meczy, cztery zwycięstwa, jedna porażka - to dorobek półfinalisty ligi francuskiej sprzed roku – Asvelu Villeurbanne. Mimo, jak mogłoby się wydawać niezłego startu w lidze, włodarze klubu narzekają, iż początek ich ekipy nie jest taki, jak oczekiwano. Trudno się z nimi nie zgodzić, ponieważ „francuscy Celtics” przegrali z niżej notowanym rywalem - Hyeres-Toulon, który zajmuje dopiero 11 miejsce w lidze! Już dziś Adecco Asvel o godzinie 19:00 zmierzy się na wyjedzie z Pau – Orthez, głównym kandydatem do zdobycia tytułu mistrzowskiego we Francji. Tak naprawdę właśnie to spotkanie ukaże nam prawdziwą wartość drużyny z Villeurbanne.
Ciekawostka: W ekipie Asvelu występuje doskonale znany kibicom w Polsce Yann Mollinari – były rozgrywający Noteci Inowrocław oraz Turowa Zgorzelec. Francuz w pięciu rozegranych dotychczas spotkaniach nie jest już tak skuteczny, jak w naszym kraju. Mollinari w lidze francuskiej notuje średnio 5,6 pkt., 2,2 as. oraz 1,4 zb..
Demon Astronauts Amsterdam
Liga holenderska, podobnie jak reszta lig europejskich ruszyła pełną parą. Mistrz kraju sprzed roku, w dotychczasowych pięciu rozegranych spotkaniach zdążył już odnieść pierwszą porażkę na swym koncie. Obecnie ekipa z Amsterdamu zajmuje drugą lokatę w ligowej tabeli, jednak ma rozegrane o jedno więcej spotkanie niż „depczące jej po piętach” Landstede Zwolle. Demon Astronauts są wielkimi faworytami holenderskich rozgrywek i każda porażka tej ekipy zasługuje na miano sporej niespodzianki.