Miłe złego początki – mogą powiedzieć dziś sobie koszykarze reprezentacji Polski U20. Kadra z Michałem Sokołowskim w składzie zajęła piąte miejsce podczas mistrzostw Europy Dywizji B. Awans na najwyższy szczebel uzyskały cztery najlepsze ekipy.
Miłe złego początki – mogą powiedzieć dziś sobie koszykarze reprezentacji Polski U20. Kadra z Michałem Sokołowskim w składzie zajęła piąte miejsce podczas mistrzostw Europy Dywizji B. Awans na najwyższy szczebel uzyskały cztery najlepsze ekipy.
- Wszyscy jesteśmy strasznie zawiedzeni. Jechaliśmy z myślą o medalach, a rzeczywistość była brutalna. Może nawet to nasze nastawienie na sukces okazało się zgubne. Spodziewaliśmy się, że będziemy grać o najwyższe cele, dobrze zaczęliśmy w słabej grupie i zwyczajnie zdekoncentrowaliśmy się – mówi Michał Sokołowski. Jedynak Anwilu w reprezentacji U20 grał średnio 15 minut w każdym meczu, zdobywając 5.1 punktu, 4.9 zbiórki, 1.9 asysty i 1.6 przechwytu.
Polacy zawiedli w drugim etapie mistrzostw, gdzie przegrali dwa najważniejsze mecze: z Izraelem i Bułgarią. Później, walcząc o miejsca poza strefą medalową, znów wygrywali. – Przyznaję, że ciężko było się skoncentrować na te kolejne spotkania. W dodatku rywale postawili trudne warunki. Na szczęście, udało się wygrać i to była dobra szkoła pokory dla nas – przyznaje „Sokół”.
Zawodnik Anwilu jest oczywiście zawiedziony wynikiem, ale pod względem indywidualnych doświadczeń wysoko ocenia udział w mistrzostwach: - To była dla mnie dobra nauka. Ciężko trenowałem i starałem się jak mogłem w meczach. Dużo czasu spędzonego z piłką podczas tych wakacji na pewno zaowocuje w przyszłym sezonie. Teraz odpoczywam na Mazurach, ale już wkrótce wracam do zajęć.-
Statystyki Michała Sokołowskiego podczas mistrzostw Europy:
- Wszyscy jesteśmy strasznie zawiedzeni. Jechaliśmy z myślą o medalach, a rzeczywistość była brutalna. Może nawet to nasze nastawienie na sukces okazało się zgubne. Spodziewaliśmy się, że będziemy grać o najwyższe cele, dobrze zaczęliśmy w słabej grupie i zwyczajnie zdekoncentrowaliśmy się – mówi Michał Sokołowski. Jedynak Anwilu w reprezentacji U20 grał średnio 15 minut w każdym meczu, zdobywając 5.1 punktu, 4.9 zbiórki, 1.9 asysty i 1.6 przechwytu.
Polacy zawiedli w drugim etapie mistrzostw, gdzie przegrali dwa najważniejsze mecze: z Izraelem i Bułgarią. Później, walcząc o miejsca poza strefą medalową, znów wygrywali. – Przyznaję, że ciężko było się skoncentrować na te kolejne spotkania. W dodatku rywale postawili trudne warunki. Na szczęście, udało się wygrać i to była dobra szkoła pokory dla nas – przyznaje „Sokół”.
Zawodnik Anwilu jest oczywiście zawiedziony wynikiem, ale pod względem indywidualnych doświadczeń wysoko ocenia udział w mistrzostwach: - To była dla mnie dobra nauka. Ciężko trenowałem i starałem się jak mogłem w meczach. Dużo czasu spędzonego z piłką podczas tych wakacji na pewno zaowocuje w przyszłym sezonie. Teraz odpoczywam na Mazurach, ale już wkrótce wracam do zajęć.-
Statystyki Michała Sokołowskiego podczas mistrzostw Europy: