Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Typ Na Anwil: Zwycięzcy odebrali nagrody

Czwartek, 02 Czerwca 2011, 1:00, Michał Fałkowski

Trwająca przez cały miniony sezon zabawa w „Typ na Anwil” znalazła dziś moment kulminacyjny, będący zarazem jej najprzyjemniejszym etapem. W Hali Mistrzów spotkali się najlepsi eksperci oraz zwycięzcy klasyfikacji generalnej. Były nagrody, wspólne zdjęcia i tradycyjne już rozmowy mistrzów przy porannej kawie.

Trwająca przez cały miniony sezon zabawa w „Typ na Anwil” znalazła dziś moment kulminacyjny, będący zarazem jej najprzyjemniejszym etapem. W Hali Mistrzów spotkali się najlepsi eksperci oraz zwycięzcy klasyfikacji generalnej. Były nagrody, wspólne zdjęcia i tradycyjne już rozmowy mistrzów przy porannej kawie.


W gronie zwycięzców najpewniej czuł się Grzegorz Skiba, który jako jedyny uczestnik konkursu już drugi raz znalazł się wśród najlepszych. Przed rokiem, gdy triumf świętował Andrzej Person, Grzegorz Skiba zapowiadał, że zaatakuje pozycję lidera. Jak obiecał, tak zrobił. W pełnym zawirowań sezonie przez dwanaście kolejek z rzędu nieomylnie typował zwycięzcę, wypracowując taką przewagę, że pozostali eksperci mogli walczyć co najwyżej o drugą lokatę. W swoich przewidywaniach był bardzo surowy, ale zawsze podkreślał, że typuje rozumem a nie sercem.

- Przed rokiem obiecałem mediom i kolegom typerom, że zdetronizuję zwycięzcę. Później zreflektowałem się, że może zbyt pochopnie postawiłem sobie poprzeczkę tak wysoko. Słowo się jednak rzekło i musiałem być tyleż ostrożny, co precyzyjny. Typy na minus przychodziły mi z trudem, ale były wynikiem rozsądnej kalkulacji wszystkich „za” i „przeciw” – powiedział zwycięzca. – Zapewniam, że było ci łatwiej niż na przykład mi, bo każdy mecz Anwilu oglądałem z trybun. Tu dopiero typowanie na minus bolało – pół żartem, pół serio odparł drugi w klasyfikacji ekspertów Ryszard Badura.

Dla obu panów uroczystość wręczenia nagród w naszym konkursie stanowiła spotkanie po latach. Ryszard Badura jako sponsor był przecież blisko drużyny, która z Grzegorzem Skibą w składzie świętowała sukcesy w połowie lat 90. Ich wspomnień chętnie słuchali młodzi następcy, którzy triumfowali w klasyfikacji generalnej. Wygrał Bartosz Wojciechowski, przed Grzegorzem Marciniakiem i Adrianem Matuszewskim. Szczęśliwy zwycięzca (konkursowy „Jamal11”) pojedzie na tydzień w góry – pobyt w luksusowym apartamencie Panorama Kościelisko ufundował jego właściciel.

- W swoich typach kierowałem się rozsądkiem i nie wahałem się wskazywać na zwycięstwa, ale czasem i na porażki Anwilu – mówił o tajemnicy swojej dobrej dyspozycji Bartosz Wojciechowski. Szczęście, być może, przyniósł mu też koszykarski Nick „Jamal11”. – Jamal Crawford z Atlanty Hawks to jeden z moich ulubionych koszykarzy. Ja też trenuję, gram na pozycji środkowego. Chyba nawet z powodzeniem, bo z drużyną Junaka awansowaliśmy do najlepszej 16 w Polsce.-

Zwycięzca konkursu zabierze w góry swoją rodzinę. Dzięki naszemu konkursowi spędzi jeden z letnich tygodni w Panoramie Kościelisko. A „Typ Na Anwil” powróci w nowej, zmienionej formule w sezonie 2011/2012.