Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Turów wychodzi na prowadzenie

Sobota, 28 Kwietnia 2012, 1:00, Michał Fałkowski

Duże zamieszanie, jakie zgorzeleccy kibice zrobili wokół parkietu przełożyło się na nerwowe poczynania Anwilu w hali CSR. Włocławianie fatalnie zaczęli, później wrócili do gry, ale po dobrym fragmencie demony znów dały o sobie znać i mecz zakończył się druzgocącą porażką 86:58.

Duże zamieszanie, jakie zgorzeleccy kibice zrobili wokół parkietu przełożyło się na nerwowe poczynania Anwilu w hali CSR. Włocławianie fatalnie zaczęli, później wrócili do gry, ale po dobrym fragmencie demony znów dały o sobie znać i mecz zakończył się druzgocącą porażką 86:58.
Pierwszy mecz ćwierćfinału rozgrywany w Zgorzelcu od początku nie układał się po myśli Anwilu. Gospodarze wykorzystywali wszystkie słabości obrony włocławian, a przede wszystkim to, że pod koszem anemiczni byli Corsley Edwards z Nickiem Lewisem. Ich błędy na punkty zamieniał głównie Daniel Kickert. To po jego rzutach PGE Turów wyszedł na prowadzenie 20:10, które w końcówce pierwszej kwarty udało mu się jeszcze powiększyć.

Gdy gospodarze nie trafiali, zawsze znajdował się ktoś, kto uprzedzał włocławian w walce o zbiórki. Tym sposobem, aż ośmiokrotnie w pierwszej połowie, otrzymywali możliwość ponawiania akcji. Nic więc dziwnego, że ich przewaga systematycznie wzrastała aż do stanu 29:13 w 13. minucie meczu. Na punkty Daniela Kickerta i Giedriusa Gustasa odpowiedzieli dopiero Łukasz Majewski z Krzysztofem Szubargą. Wystarczyło to do zremisowania drugiej kwarty (14:14) i wlania w serca odrobiny nadziei na poprawę po przerwie.

W szatni Anwilu musiało dojść do męskiej rozmowy, bo z drużyny kompletnie rozczarowującej przeistoczyła się w zgrany mechanizm, nastawiony na systematyczne odrabianie strat. Dobry wejście zaliczył Krzysztof Szubarga, który najpierw trafił za dwa, a następnie odebrał piłkę Danielowi Kickertowi i posłał ją do Johna Allena. Amerykanin nie zastanawiając się długo huknął za trzy i zrobiło się 41:32. Gdy kolejne trafienie z dystansu dołożył Szubarga, Anwil doszedł gospodarzy na 41:35. Osiem punktów odrobionych przez włocławian rozsierdziło trenera Jacka Winnickiego, który postanowił wziąć czas i za pomocą mocnych słów wyegzekwować poukładanie gry.

Złość szkoleniowca PGE Turowa była jednak niczym w porównaniu z zachowaniem miejscowej publiczności, która dopuściła się nawet ataków na ławkę rezerwowych gości. Początkowo jednak, ani znane z wszystkich hal zaczepki werbalne, ani mniej wyszukane oblewanie wodą, nie dekoncentrowały Anwilu. Kolejne punkty zdobywali zawodnicy podkoszowi, a gdy trójką popisał się Dardan Berisha zrobiło się zaledwie 49:47 dla zgorzelczan. I w tym momencie wrócił najgorszy koszmar Rottweilerów. Zamiast ze spokojem przyjąć trójkę trafioną przez Aarona Cela, a nawet przechwyt Ronalda Moora, to Krzysztof Szubarga dopuścił się faulu w grze, oraz dodatkowego ataku na Amerykanina. PGE Turów wykorzystał to fatalne zachowanie zdobywając 5 kolejnych punktów pod rząd i wychodząc na prowadzenie 59:48 przed ostatnią kwartą.

W końcowych minutach gospodarze robili wszystko, by Anwil znów nie złapał swojego rytmu. Nie tylko punktowali i skutecznie bronili, ale również bezpardonowo faulowali (Michał Chyliński dwukrotnie) i prowokowali (Michał Gabiński). Włocławianie niestety dali się wciągnąć w taką grę i nawet na moment nie nawiązali walki. Gdy na 6,5 minuty przed końcem kolejną świetną akcją popisał się Daniel Kickert zrobiło się 72:52 i losy meczu były rozstrzygnięte. W końcówce trener Krzysztof Szablowski postanowił oszczędzać siły swoich podstawowych zawodników, którzy będą mu bardzo potrzebni w czwartym starciu, które dla Anwilu oznacza „być, albo nie być” w sezonie 2011/2012.
PGE Turów Zgorzelec – Anwil Włocławek 86:58 (27:13, 14:14, 16:21, 27:10)

PGE Turów: Kickert 19, Chyliński 13, Gustas 11, Moore 11, Lee 10, Cel 8, Wysocki 6, Kulig 4, Jackson 2, Lauderdale 2, Gabiński 0, Mielczarek 0

Anwil: Edwards 13, Szubarga 11, Berisha 10, Allen 4, Lewis 4, Majewski 3, Kinnard 3, Harrington 2, Maciejewski 0, Sokołowski 0.


SZCZEGÓŁOWE STATYSTYKI