Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Trudne, ale nie niemożliwe

Wtorek, 29 Marca 2011, 1:00, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek przystępuje do rundy play-off z szóstej pozycji i w ćwierćfinale zmierzy się z trzecim Treflem Sopot. Oznacza to, że by wygrać całą rywalizację trzeba będzie przynajmniej raz pokonać rywala na jego terenie. W ostatniej dekadzie sztuka ta udała się trzem zespołom i za każdym razem dotyczyła pary rozstawionej właśnie na miejscach 3-6.

Anwil Włocławek przystępuje do rundy play-off z szóstej pozycji i w ćwierćfinale zmierzy się z trzecim Treflem Sopot. Oznacza to, że by wygrać całą rywalizację trzeba będzie przynajmniej raz pokonać rywala na jego terenie. W ostatniej dekadzie sztuka ta udała się trzem zespołom i za każdym razem dotyczyła pary rozstawionej właśnie na miejscach 3-6.
Jak wiadomo, przed drużynami które przed play-off zajmują pozycje od 5 do 8, stoi trudne wyzwanie. Rozpoczynają ćwierćfinałowe pojedynki dwoma meczami w hali rywala, następnie przenoszą się do swojego obiektu, a jeśli jest potrzeba rozegrania piątego spotkania znów rozstrzyga się ono na wyjeździe. Anwil, a mówiąc ściślej Nobiles, był w takiej sytuacji trzykrotnie. Raz udało się sprawić mega niespodziankę. W debiutanckim sezonie 1992/1993 startując z siódmego miejsca nasz zespół uporał się z drugą Stalą Bobrek Bytom (3:2), by następnie wyeliminować ASPRO Wrocław (3:2) i zagrać w finale ze Śląskiem Wrocław.

Dwa kolejne przypadki gorszego rozstawienia zadziałały na niekorzyść włocławian. W sezonie 1996/1997 po tym, jak drużyna uplasowała się na piątej pozycji musiała walczyć o półfinał z czwartym Komfortem Forbo Stargard Szczeciński. Rok później startując z siódmego miejsca trafiła na drugi Ericsson Bobry Bytom. Obydwie serie nie trwały długo i włocławianie z bagażem 0:3 mogli zapomnieć o walce o medale.

Od tego czasu, przez 12 lat Anwil zawsze plasował się w czołowej czwórce i by poznać ćwierćfinałowego rywala musiał patrzeć w dół tabeli. Tam z kolei tliła się nadzieja na sprawienie niespodzianki i trzeba przyznać, że niekiedy przekładała się ona w wyniki. W 2001 roku startujący z szóstego miejsca Hoop Pruszków wyeliminował trzeci Stal Ostrów Wielkopolski w stosunku 3:1. Na kolejny tak niespodziewany wynik liga czekała siedem lat i niestety doczekała się go przy udziale Anwilu Włocławek (3). W pamiętnym ćwierćfinale Polpak Świecie (6) przegrał co prawda dwa pierwsze mecze w Hali Mistrzów, ale później tyle samo razy triumfował na swoim parkiecie i wrócił na decydujący mecz do Włocławka. Anwil przegrał 66:82 i nie awansował do dalszych rozgrywek. Wyczyn Polpaku rok później powtórzyli Czarni Słupsk (6) pokonując Kotwicę Kołobrzeg (3) w stosunku 3:1.

Poza wymienionymi trzema przypadkami, nie było w ostatniej dekadzie innych przykładów, by w polskiej lidze do półfinału awansował zespół niżej rozstawiony. I to jest informacja najbardziej optymistyczna, bo niespodzianki zdarzały się zawsze w parach z miejsc 3-6. Aťyczymy sobie, by w tym sezonie było podobnie…


Szczegółowy terminarz spotkań ćwierćfinałowych:


Mecz 1: 1.04.2011, godz. 19.00: Trefl Sopot – Anwil Włocławek
Mecz 2: 2.04.2011, godz. 18.00: Trefl Sopot – Anwil Włocławek
Mecz 3: 5.04.2011, godz.20.30: Anwil Włocławek – Trefl Sopot
Ew. Mecz 4: 6.04.2011: Anwil Włocławek – Trefl Sopot
Ew. Mecz 5: 9.04.2011: Trefl Sopot – Anwil Włocławek