Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Trenowali w Hali Mistrzów

Piątek, 14 Czerwca 2013, 1:00, Michał Fałkowski

Pod okiem trenera Miliji Bogicevicia i jego asystentów trenowali młodzi koszykarze aspirujący do szerokiego składu Anwilu Włocławek. W tygodniowym roztrenowaniu, zakończonym w piątek 14 czerwca, udział wzięli również Michał Sokołowski i Mateusz Bartosz.

Pod okiem trenera Miliji Bogicevicia i jego asystentów trenowali młodzi koszykarze aspirujący do szerokiego składu Anwilu Włocławek. W tygodniowym roztrenowaniu, zakończonym w piątek 14 czerwca, udział wzięli również Michał Sokołowski i Mateusz Bartosz.


Od ostatniego meczu Anwilu Włocławek w sezonie 2012/2013 minęły ponad dwa tygodnie, ale parkiet Hali Mistrzów jest eksploatowany przez naszych koszykarzy niemal nieprzerwanie. Po tym jak zeszli z niego seniorzy, za mocne treningi wzięli się młodsi zawodnicy. Przez kilkanaście jednostek treningowych starali się udowodnić trenerowi Miliji Bogiceviciowi, że w przyszłości mogą dołączyć do składu Anwilu Włocławek.

- Oprócz koszykarzy trenujących na co dzień w TKM, udało nam się ściągnąć do Włocławka kilku obiecujących zawodników z całej Polski. To co pokazali na parkiecie było na tyle przekonujące, że może któregoś z nich zobaczymy w składzie Anwilu już w przyszłym sezonie, ale jeszcze nie czas, by o tym rozstrzygać. Pracowaliśmy nad indywidualną techniką koszykarską, a kilka jednostek poświęciliśmy motoryce. Sprawdziliśmy ich przygotowanie fizyczne i każdy kto nas zainteresował otrzyma program ćwiczeń na kolejne tygodnie – zdradził trener Milija Bogicević.

Równolegle do juniorów trenowali Michał Sokołowski i Mateusz Bartosz. Ten pierwszy, w sezonie 2012/2013 grał średnio 16,5 minuty i zdobywał 4,1 punktu i 2,9 zbiórki. Z kolei Mateusz Bartosz na parkiecie spędzał średnio 10 minut, notując 2,2 punktu i 2,6 zbiórki. Po sezonie obaj podnosili swoje koszykarskie kwalifikacje i podlegali tzw. roztrenowaniu. – Cieszę się, że mogliśmy popracować nad mankamentami Michała Sokołowskiego, który ma ważny kontrakt. Spędziliśmy dużo czasu na boisku i to na pewno zaprocentuje. Co więcej, Michał będzie miał teraz tylko dwutygodniową przerwę, a później wraca do indywidualnych zajęć – mówi szkoleniowiec Anwilu.