Magia liczb, czy prawo serii? Fakt, że we Włocławku gramy z zespołem z Torunia po raz trzynasty, czy to, że nigdy u siebie z nim nie przegraliśmy? Tylko jedna z tych teorii zachowa aktualność po meczu Anwilu z Polskim Cukrem. Która? Tego nie wiemy, bo nie znamy przyszłości. Pamiętamy za to o historiiâŚ
Magia liczb, czy prawo serii? Fakt, że we Włocławku gramy z zespołem z Torunia po raz trzynasty, czy to, że nigdy u siebie z nim nie przegraliśmy? Tylko jedna z tych teorii zachowa aktualność po meczu Anwilu z Polskim Cukrem. Która? Tego nie wiemy, bo nie znamy przyszłości. Pamiętamy za to o historii…
Kolejnym rywalem włocławian w koszykarskiej ekstraklasie jest zespół z Torunia. Tak naprawdę, klub będący naszym najbliższym przeciwnikiem nazywa się „Twarde Pierniki S.A.”, jednak prawem sponsora strategicznego ekipy z Grodu Kopernika jest nadanie drużynie nazwy „Polski Cukier Toruń”. Warto więc schrupać nieco tego cukru (niczym Rottweiler z zapowiedzi wideo) i osłodzić sobie gorycz nieudanego występu w Koszalinie.
Jak widać, prawdziwa nazwa toruńskiego klubu wskazywać może, że zespół ten jest kontynuatorem tradycji AZS-u, z którym kilka sezonów wcześniej rywalizował włocławski Nobiles i Anwil. Nic bardziej mylnego, przynajmniej pod względem formalnym. Najbliższy rywal Anwilu to zespół, który powstał zaledwie dekadę temu. W 2005 roku. Na początku był to Miejski Międzyszkolny Klub Sportowy (MMKS) Pierniki, następnie, SIDEn (Systemy Informatyczne Doradztwo Energetyczne).
Skąd więc te pierniki? Z ogromnych koszykarskich tradycji nadwiślańskiego grodu. Sięgających jeszcze lat 50-tych i 60-tych. Wówczas to, znakomicie prezentujący się w najwyższej klasie rozgrywkowej AZS otrzymał właśnie taki przydomek. W całym kraju dość szybko wszyscy dowiedzieli się, kto kryje się pod tą nazwą. A Polski Cukier został sponsorem zespołu gdy w koszykówkę zdecydowała się inwestować Krajowa Spółka Cukrowa.
Warto jednak na chwilę wrócić do historii pojedynków włocławsko-toruńskich. Wcześniej, właśnie z AZS-em, rywalizowaliśmy na własnym parkiecie 12 razy. I za każdym, okazywaliśmy się od rywala lepsi. Warto, aby pamiętali o tym koszykarze Anwilu. Tradycja zobowiązuje.
Dzisiaj o sile torunian decyduje zamorski zaciąg. Dwaj Amerykanie i Kanadyjczyk. LaMarshall Corbett zdobywa średnio 15,1 punktów. Kanadyjski center, Sean Denison, 14,8. A rozgrywający William Franklin, 9,2. Do tego notuje ponad 4 asysty na mecz. Nieźle prezentują się też Krzysztof Sulima i Serb Zarko Comagić. Zespół Miliji Bogicevića to solidna ekipa, z którą trzeba się liczyć. Co prawda, torunianie zajmują obecnie 11 pozycję w ligowej tabeli, ale na swoim koncie mają zaledwie o jedną wygraną mniej od Anwilu.
W pierwszym meczu sezonu, „Rottweilery” przegrały w Grodzie Kopernika 74:85 (po 19 punktów rzucili nam wtedy Denison i Corbett). Wypadałoby więc pokusić się o nieco wyższą wygraną. W razie równego bilansu po zakończeniu sezonu zasadniczego, wyższe zwycięstwo będzie dodatkową bonifikatą.
Więcej o bogatej historii rywalizacji włocławsko – toruńskiej w magazynie meczowym TEAM, który będzie można otrzymać przychodząc w sobotę do Hali Mistrzów.
Wyniki wszystkich spotkań z torunianami rozegranymi we Włocławku:
16.09.95. Nobiles – AZS Elana 94:80
16.03.96. Nobiles – AZS Elana 101:93
17.03.96. Nobiles – AZS Elana 90:83
24.03.96. Nobiles – AZS Elana 78:68
22.09.96. Nobiles/Azoty – AZS Elana 87:78
30.10.97. Anwil/Nobiles – AZS Elana 82:78
22.03.98. Anwil/Nobiles – AZS Elana 90:75
11.02.99. Nobiles/Anwil – AZS Elana 79:60
24.03.99. Nobiles/Anwil – AZS Elana 97:79
25.03.99. Nobiles/Anwil – AZS Elana 83:62
19.03.00. Anwil – AZS 88:77
18.01.01. Anwil – AZS 107:73
Bilans pierwszoligowej rywalizacji włocławian z zespołem z Torunia w latach 1995-2001:
Włocławek: 12 meczów, 12 zwycięstw, 0 porażek, punkty: 1076 – 906
Toruń: 11 meczów, 4 zwycięstwa, 7 porażek, punkty: 884 – 875
Suma: 23 meczów, 16 zwycięstw, 7 porażek, punkty: 1960 – 1781