Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Tomasz Kwiatkowski: Warunki pracy są znakomite

Sobota, 15 Kwietnia 2006, 1:00, Michał Fałkowski

„Droga do finału wbrew pozorom nie była łatwa. Każdemu z rywali od początku staraliśmy się, narzucać swój styl gry. Wówczas szło nam zdecydowanie łatwiej. Realizowaliśmy też założenia taktyczne i w oparciu o dobra obronę doszliśmy do celu. To według mnie było kluczowe w drodze do sukcesu.”- mówi o drodze do Mistrzostwa Polski Juniorów Starszych, młody zawodnik Anwilu Włocławek, Tomasz Kwiatkowski.

 

 

 

Paweł Gawinecki: Co zdecydowało o zdobyciu Mistrzostwa Polski Juniorów Starszych?

 

 

Tomasz Kwiatkowski: Zdecydowanie ciężka codzienna praca przez cały sezon. Według mnie żaden młodzieżowy zespół w Polsce nie pracuje tak, jak my. Mieliśmy świadomość tego, jaki jest nasz cel i koncentrowaliśmy się tylko na najbliższym meczu. Takie było założenie.

 

 

W marszu po złoto nie przegraliście ani jednego spotkania, czy droga do finału była tak łatwa, jak mówią nam wyniki?

 

 

Droga do finału wbrew pozorom nie była łatwa. Każdemu z rywali od początku staraliśmy się, narzucać swój styl gry. Wówczas szło nam zdecydowanie łatwiej. Realizowaliśmy też założenia taktyczne i w oparciu o dobra obronę doszliśmy do celu. To według mnie było kluczowe w drodze do sukcesu.

 

 

Ponownie o złoto zagraliście ze Ašląskiem, rok temu lepsi okazali się Wrocławianie. Mieliście przed meczem w pamięci finałowe spotkanie z Hali Mistrzów? Nie obawialiście się, że historia może się powtórzyć?

 

 

Staraliśmy się o tym w ogóle nie myśleć. Chociaż wiadomo, że pamięta się tego typu wydarzenia. Ubiegłoroczne mistrzostwa to już historia i naszym priorytetem była właśnie impreza we Wrocławiu. W finale spotkały się dwa dobre zespoły, my okazaliśmy się jednak lepsi, a że to był rewanż tylko dodaje smaku temu zwycięstwu.

 

 

Jak oceniasz sezon pod względem indywidualnym? Jesteś zadowolony ze swojej postawy?

 

 

Sezon jeszcze nie dobiegł końca. Przed nami jeszcze baraże o drugą ligę. PóŸniej przyjdzie czas na oceny i rozważania.

 

 

Uważasz, że w przyszłym sezonie będziecie w stanie powtórzyć tegoroczny sukces?                                Obronicie tytuł?

 

Za wcześnie na takie deklaracje. Na pewno będziemy starać się, aby tak właśnie się stało.

 

 

Liczysz na to, ze w przyszłym sezonie będziesz regularnie pojawiał się w składzie pierwszej drużyny Anwilu?

 

 

Nie do mnie należy ocena. Nie wiadomo też, kto będzie trenerem Anwilu w przyszłym sezonie. Jak już wspomniałem, obecny sezon jeszcze trwa, więc lepiej będzie, gdy skoncentrujemy się wyłącznie na pracy, by wykonać ją, jak najlepiej.

 

 

Wiele osób ma wątpliwości co byłoby lepsze dla najlepszych młodych graczy Anwilu, gra w Juniorach Starszych, czy występy w słabszym klubie Dominet Basket Ligi. Jakie jest Twoje zdanie?

 

 

Na pewno gra na parkietach Dominet Basket Ligi to olbrzymie doświadczenie. Myślę jednak, że warunki do pracy jakie mamy w Anwilu są naprawdę znakomite. To gdzie będziemy grać zależy od tego, jak się będziemy prezentować na parkiecie. Dlatego też lepiej nie myśleć, co byłoby lepsze tylko ciężko trenować, a efekty przyjdą same we własnym czasie.

 

 

 

Jak współpracuje Ci się z trenerem Mitevem? Treningi są tak ciężkie, jak u Andreja Urlepa?

 

 

To bardzo wymagający trener, którego szanuję za to, co wykonuje dla naszego zespołu. Wysoko stawia poprzeczkę i jest dobry w tym co robi. Treningi są ciężkie, ale trzeba się temu podporządkować. Od młodych graczy oczekuje się właśnie, by pracowali, bo dobre wyniki same nie przyjdą.

 

 

 

Już we wtorek Anwil zmierzy się w Ćwierćfinale z Turowem, jakim według Ciebie wynikiem zakończy się ta rywalizacja?

 

 

Nie ważne jakim wynikiem zakończy się rywalizacja z Turowem. Istotne jest to by stosunek spotkań był na nasza korzyść.

 

 

Uważasz, że Anwil ma szanse powtórzyć Wasz sukces i zdobyć Mistrzostwo Polski?

 

 

Mam nadzieje, ze tak będzie i głęboko w to wierzę.

 

Korzystając z okazji chciałbym serdecznie pozdrowić wszystkich kibiców Anwilu.