Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Szybka druga połowa i zwycięstwo

Sobota, 15 Grudnia 2012, 1:00, Michał Fałkowski

Dobrze funkcjonujący w drugiej połowie szybki atak pozwolił Anwilowi na wypracowanie bezpiecznej przewagi nad Kotwicą Kołobrzeg i zwycięstwo 79:65. Trener Milija Bogicević mógł sobie nawet pozwolić na wcielenie się w rolę rozdającego prezenty i pozwolił zadebiutować w Ekstraklasie 16-letniemu Bartoszowi Jankowskiemu i 4 lata starszemu Dawidowi Słupińskiemu.

Dobrze funkcjonujący w drugiej połowie szybki atak pozwolił Anwilowi na wypracowanie bezpiecznej przewagi nad Kotwicą Kołobrzeg i zwycięstwo 79:65. Trener Milija Bogicević mógł sobie nawet pozwolić na wcielenie się w rolę rozdającego prezenty i pozwolił zadebiutować w Ekstraklasie 16-letniemu Bartoszowi Jankowskiemu i 4 lata starszemu Dawidowi Słupińskiemu.

Pierwsza połowa meczu nie należała do najbardziej efektownych. Obydwa zespoły rozkręcały się powoli i raczej wykorzystywały błędy przeciwników, niż decydowały się na bardziej zdecydowane ataki. Po stronie Anwilu pewnie grali Krzysztof Szubarga z Seidem Hajriciem, którzy brali na siebie ciężar zdobywania punktów, gdy tylko goście zaczynali przeważać. Włocławianie mieli za to dużo problemów z zatrzymaniem Rafała Rajewicza. Mierzący 205 cm podkoszowy odważnie atakował tablicę, zwykle przynosząc Kotwicy korzyści w postaci zbiórek lub punktów.

Na przerwę drużyny zeszły przy remisie 38:38 i ambitna gra gości wróżyła równie wyrównany mecz w drugiej połowie. Gdy jednak przyszło do momentów rozstrzygających, koszykarze trenera Tomasza Mrożka, jakby zwątpili w swoje umiejętności. Szkoleniowiec nie omieszkał im tego wypomnieć po końcowym gwizdku: - Zaangażowanie i dobra postawa to nie wszystko. Trzeba wierzyć w zwycięstwo i walczyć do końca w takich meczach jak dzisiaj, czy tydzień temu w Słupsku.-

Więcej dojrzałości wykazał za to Anwil. Przycisnął, gdy ważyły się losy wyniku i szybko uzyskał przewagę. Szczelniejsza obrona pozwoliła uruchomić, to o co można było mieć najwięcej pretensji w pierwszej połowie, czyli szybki atak. Po zbiórkach i przechwytach piłka zaczęła być szybko ekspediowana do przodu i Anwil wreszcie zdobywał łatwe punkty. Z prowadzenia gości 38:41 w 21. minucie, zrobiło się 48:41 niespełna 6 minut później. Takiej zaliczki Rottweilery już nie wypuściły z rąk. Dzięki rozsądnej grze Szubargi, Hajricia i Boykina przewaga była bezpieczna do samego końca.

- Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Zespół z Kołobrzegu nie wystąpił w pełnym składzie, jednak przez dwie kwarty był dla nas równorzędnym przeciwnikiem. Wygraliśmy ten mecz obroną. W drugiej połowie znacznie ją poprawiliśmy i udało się uruchomić szybki atak. To pozwoliło nam wyjść na bezpieczne prowadzenie – skomentował mecz trener Milija Bogicević.

Dzięki skutecznej grze liderów drużyny, szkoleniowiec Anwilu mógł w ostatnich minutach wcielić się w rolę Świętego Mikołaja. Bezpieczne prowadzenie skusiło go do sięgnięcia po młodych koszykarzy, którzy dotąd tylko pomagali w treningach. W nagrodę Bartosz Jankowski i Dawid Słupiński zadebiutowali w TBL. - Pozwoliłem im wyjść na parkiet, żeby posmakowali życia koszykarza grającego zawodowo w Ekstraklasie – powiedział późnej szkoleniowiec. Jankowski zaliczył debiut w wieku 16 lat, Słupiński jako 20-latek. Ten drugi wpisał się nawet na listę strzelców, dwukrotnie trafiając z linii rzutów wolnych i ustalając wynik na 79:65.

Anwil Włocławek - Kotwica Kołobrzeg 79:65 (16:18, 22:20, 21:11, 20:16)

Anwil:
Szubarga 18, Hajrić 14, Weeden 14, Ginyard 10, Frasunkiewicz 7, Boykin 5, Bartosz 4, Seweryn 3, Sokołowski 2, Słupiński 2, Jankowski 0, Eitutavicius 0

Kotwica: Mosley 18, Rajewicz 17, Zyskowski 12, Arabas 11, Złoty 5, Niedźwiedzki 2, Han 0, Aťołnierczuk 0, Jefferson 0.


SZCZEGÓŁOWE STATYSTYKI