Wielu koszykarzy Turowa Zgorzelec nie moglo uwierzyć w porażkę z Anwilem Włocławek. Wśród nich był Wojciech Szawarski, który powiedział nam w udzielonym wywiadzie, że jego zespół przegrał na własne życzenie.
Aleksandra Hupało: Turów, to zespół nieobliczalny, w czym tkwi Wasz problem? Potraficie wygrać z najsilniejszymi i przegrywać praktycznie ze słabszymi?
Wojciech Szawarski: Nie wiem w czym tkwi ten problem, rzeczywiście jest tak, że jeśli gramy dobrze, to możemy wygrywać z Prokomem, a potem przegrywamy ze Stalą Ostrów u siebie. Wydaje się, ze gramy coraz lepiej, ale zawsze czegoś brakuje i już mamy dosyć takich meczy jak dziś- gdzie wygrywamy większość spotkania, a potem przegrywamy kilkoma punktami i to któryś już mecz z rzędu.
A.H.: Mówi się, że po przegranych spotkaniach, trener zabrania Wam udzielania wywiadów, to prawda?
W.Sz.: Nie, to nie jest prawda!
A.H.: Dużo osób podejrzewało, że po powrocie Andrzeja Kowalczyka do Ostrowa, pójdziesz w ślad za nim. Tak się jednak nie stało, postawiłeś na Turów, dlaczego?
W.Sz: Nie wiem kto tak powiedział, kto tak myśli. Ja mam kontrakt z Turowem, a nie z trenerem Kowalczykiem. To, że razem współpracowaliśmy kilka sezonów, nie znaczy, że do końca życia będę u niego grał. A.H.: Radek Hyży, powiedział, że Anwil jest zespołem słabym. W takim razie nie spodziewaliście się chyba takiego przebiegu meczu?
W.Sz.: My myśleliśmy, że wygramy i powiem szczerze, że przegraliśmy na własne życzenie, bo dzisiaj naprawdę graliśmy dobrze. A Anwil to nie jest ten sam Anwil co przed rokiem, już nie mówiąc o poprzednich latach- można śmiało z nim wygrać. I możemy „pluć sobie w brodę”, że na własne życzenie z Anwilem przegraliśmy. A.H.: A kogo obawialiście się najbardziej w zespole Anwilu?
W.Sz.: W tym roku siła Anwilu przede wszystkim opiera się na ataku- na Michale Ignerskim i to jego staraliśmy się najbardziej przypilnować. Hajrić nas trochę zaskoczył. W sumie zagraliśmy dobry mecz, oprócz tych ostatnich minut. W obronie nie było le, jednak głupie straty i stało się tak jak się stało.
A.H.: Chodzą plotki, że Andrzej Pluta ma przejść do Włocławka, słyszałeś coś o tym?
W.Sz.: Powiem szczerze, że nic takiego nie słyszałem, Myślałem, że to z nami ma kontrakt.
A.H.: Ostatnio zespół zasilił Yann Mollinari, czy jego przejście do drużyny zmieniło Wasz styl gry? W.Sz.: Yann jest z nami od niedawna, praktycznie tydzień, tak, że wiele się nie zmieniło. Jednak na pewno gra jest szybsza jest więcej wejść pod kosz. Yann to doskonały zawodnik i wzmocni naszą drużynę.