Anwil Włocławek wygrał w Kutnie z tamtejszym AZS WSGK Pol-Fol Kutno 87:49. Sparingowy mecz, stanowił ostatnią fazę przygotowań zespołu do dwumeczowego cyklu tygodniowego. Podstawowe role w drużynie trener Igor Griszczuk powierzył tym razem zmiennikom.
Anwil Włocławek wygrał w Kutnie z tamtejszym AZS WSGK Pol-Fol Kutno 87:49. Sparingowy mecz, stanowił ostatnią fazę przygotowań zespołu do dwumeczowego cyklu tygodniowego. Podstawowe role w drużynie trener Igor Griszczuk powierzył tym razem zmiennikom.
Mecz z drugoligowcem Anwil rozpoczął w nieco eksperymentalnym składzie, w którym znaleźli się: Chris Thomas, Andrzej Pluta, Łukasz Majewski, Stipe Modrić i Paul Miller. Sparing miał pozwolić nabrać pewności siebie zmiennikom i odpowiedzieć na pytanie, który z nich zasługuje na większe uznanie w meczach ligowych. Wielką ochotę do wykorzystania tej szansy prezentował szczególnie Stipe Modrić, który nie bał się brać odpowiedzialności w ataku i podejmować twardej walki w obronie. Brakowało mu jeszcze skuteczności (5 pkt. w I kwarcie), ale na tle pozostałych zmienników był graczem wyróżniającym się.
Po szybkiej zmianie Paula Millera na Erica Hicksa tempa nabrała również gra pod koszem. Rezerwowy center miał duży wpływ na wypracowanie przewagi 29:11 w 14 min. spotkania. Zdobywał punkty i siał postrach wśród atakujących tablicę rywali. Gdy na chwilę usiadł na ławce znów przypomniał o sobie Perka i trener Igor Griszczuk zdecydował się przywrócić na parkiet Hicksa (15 pkt. w I połowie). Zadebiutował również Tomasz Celej. Króla strzelców I Ligi nie zdeprymowała szybko stracona piłka i po chwili trafił trójkę. W ten sam sposób zakończył pierwszą, zwycięską dla Anwilu połowę (46:27).
Dobra gra Polaka sprawiła, że po zmianie stron kontynuował występ zastępując w piątce Łukasza Majewskiego. Debiutujący skrzydłowy Anwilu w 24 min. miał już na swoim koncie 10 punktów i kilka udanych akcji w obronie. Anwil prowadził w tym momencie 54:32 i ciągle powiększał przewagę. Jedynym zawodnikiem, który twardo stawiał czoła włocławianom był Aleksander Perka, ale i jemu nie udało się przełamać dominacji gości.
Ostatecznie Anwil wygrał pewnie 87:49. Wynik sportowy, choć ważny i cieszący nie był jednak wartością najwyższą w tym towarzyskim spotkaniu. Istotne, że trener Igor Griszczuk mógł sprawdzić jak w warunkach meczowych prezentują się zmiennicy. To właśnie im szkoleniowiec w największej mierze powierzał wykonywanie swoich poleceń. W tym elemencie bezkonkurencyjny okazał się Hicks, a kroku starali się dotrzymywać mu Tomasz Celej ze Stipe Modriciem.
W meczu w Kutnie nie wystąpił Nikola Jovanović. Jego absencja nie była spowodowana żadnym urazem, tylko decyzją trenera Igora Griszczuka, który uznał, że nie ma sensu forsować sił jednego ze swoich liderów.
AZS WSGK Pol-Fol Kutno – Anwil Włocławek 49:87 (7:20, 20:26, 15:23, 7:18)
Anwil: Hicks 22 (9 zb.), Miller 14, Majewski 11, Celej 10, Berisha 9, Modrić 9 (11 zb., 7 as.), Thompson 5 (5. as.), Thomas 4 (3 as.), Mucić 3, Pluta 0.
AZS: Perka 17, Marciniak 6, Karólewski 5, Smorawiński 5, Kromer 5, Deja 4, Strzelecki 4, Kowalski 3, Małecki 0.
Po szybkiej zmianie Paula Millera na Erica Hicksa tempa nabrała również gra pod koszem. Rezerwowy center miał duży wpływ na wypracowanie przewagi 29:11 w 14 min. spotkania. Zdobywał punkty i siał postrach wśród atakujących tablicę rywali. Gdy na chwilę usiadł na ławce znów przypomniał o sobie Perka i trener Igor Griszczuk zdecydował się przywrócić na parkiet Hicksa (15 pkt. w I połowie). Zadebiutował również Tomasz Celej. Króla strzelców I Ligi nie zdeprymowała szybko stracona piłka i po chwili trafił trójkę. W ten sam sposób zakończył pierwszą, zwycięską dla Anwilu połowę (46:27).
Dobra gra Polaka sprawiła, że po zmianie stron kontynuował występ zastępując w piątce Łukasza Majewskiego. Debiutujący skrzydłowy Anwilu w 24 min. miał już na swoim koncie 10 punktów i kilka udanych akcji w obronie. Anwil prowadził w tym momencie 54:32 i ciągle powiększał przewagę. Jedynym zawodnikiem, który twardo stawiał czoła włocławianom był Aleksander Perka, ale i jemu nie udało się przełamać dominacji gości.
Ostatecznie Anwil wygrał pewnie 87:49. Wynik sportowy, choć ważny i cieszący nie był jednak wartością najwyższą w tym towarzyskim spotkaniu. Istotne, że trener Igor Griszczuk mógł sprawdzić jak w warunkach meczowych prezentują się zmiennicy. To właśnie im szkoleniowiec w największej mierze powierzał wykonywanie swoich poleceń. W tym elemencie bezkonkurencyjny okazał się Hicks, a kroku starali się dotrzymywać mu Tomasz Celej ze Stipe Modriciem.
W meczu w Kutnie nie wystąpił Nikola Jovanović. Jego absencja nie była spowodowana żadnym urazem, tylko decyzją trenera Igora Griszczuka, który uznał, że nie ma sensu forsować sił jednego ze swoich liderów.
AZS WSGK Pol-Fol Kutno – Anwil Włocławek 49:87 (7:20, 20:26, 15:23, 7:18)
Anwil: Hicks 22 (9 zb.), Miller 14, Majewski 11, Celej 10, Berisha 9, Modrić 9 (11 zb., 7 as.), Thompson 5 (5. as.), Thomas 4 (3 as.), Mucić 3, Pluta 0.
AZS: Perka 17, Marciniak 6, Karólewski 5, Smorawiński 5, Kromer 5, Deja 4, Strzelecki 4, Kowalski 3, Małecki 0.
Fot. Paweł Szczepanik