Zabieg zespolenia zerwanego więzadła skokowo-piętowego przeszedł Seid Hajrić, center który w minionym sezonie zdobywał dla Anwilu średnio 9 punktów i 5,2 zbiórki. Koszykarz odniósł kontuzję w pierwszym meczu ćwierćfinałowym z PGE Turowem Zgorzelec.
Zabieg zespolenia zerwanego więzadła skokowo-piętowego przeszedł Seid Hajrić, center który w minionym sezonie zdobywał dla Anwilu średnio 9 punktów i 5,2 zbiórki. Koszykarz odniósł kontuzję w pierwszym meczu ćwierćfinałowym z PGE Turowem Zgorzelec.
Po przeprowadzeniu dokładnych badań i analizie różnych rozwiązań zdecydowano, że konieczne jest przeprowadzenie zabiegu, który ma w przyszłości pomóc Seidowi Hajriciowi uniknąć kłopotów ze skręconą niedawno kostką. Takiej operacji środkowy został poddany w jednej z łódzkich klinik. – Lekarze połączyli zerwane więzadła skokowo-piętowe. Wszystko odbyło się zgodnie z planem i zawodnik wraca już do zdrowia – mówi Robert Jabłoński, trener odnowy biologicznej Anwilu Włocławek.
Póki co jednak, Seid Hajrić nie może obciążać stawu wysiłkiem fizycznym. Jeszcze przez 4 dni obowiązywać go będzie zakaz poruszania, a później przystąpi do fazy rehabilitacji. Ma ona potrwać 5-6 tygodni i odbywać się będzie we Włocławku. – Najważniejsze, że problemy z kostką wreszcie się skończą. Lekarze twierdzą, że wkrótce będę jak nowy i będę mógł dawać z siebie wszystko na boisku. Aťyczyłbym sobie pozostania w Anwilu, tak żebym miał możliwość odwdzięczyć się za pomoc. Na pewno bardzo przyłożę się do rehabilitacji i zrobię wszystko, aby moje zdrowie nie było przeszkodą w osiąganiu dobrych wyników. Czeka mnie dużo ciężkiej pracy, ale jestem na nią gotowy – mówi Seid Hajrić.
Sezon 2011/2012 był piątym, w którym Seid Hajrić reprezentował barwy Anwilu. W ich trakcie center rozegrał już 119 meczów w Polskiej Lidze Koszykówki, zdobywając 851 punktów (średnio 7,2 pkt.). Są szanse, że Polak z bośniackimi korzeniami zostanie we Włocławku na kolejny sezon. Decyzja o jego angażu leży po stronie klubu, który może skorzystać z odpowiednich zapisów wciąż obowiązującego kontraktu.
Po przeprowadzeniu dokładnych badań i analizie różnych rozwiązań zdecydowano, że konieczne jest przeprowadzenie zabiegu, który ma w przyszłości pomóc Seidowi Hajriciowi uniknąć kłopotów ze skręconą niedawno kostką. Takiej operacji środkowy został poddany w jednej z łódzkich klinik. – Lekarze połączyli zerwane więzadła skokowo-piętowe. Wszystko odbyło się zgodnie z planem i zawodnik wraca już do zdrowia – mówi Robert Jabłoński, trener odnowy biologicznej Anwilu Włocławek.
Póki co jednak, Seid Hajrić nie może obciążać stawu wysiłkiem fizycznym. Jeszcze przez 4 dni obowiązywać go będzie zakaz poruszania, a później przystąpi do fazy rehabilitacji. Ma ona potrwać 5-6 tygodni i odbywać się będzie we Włocławku. – Najważniejsze, że problemy z kostką wreszcie się skończą. Lekarze twierdzą, że wkrótce będę jak nowy i będę mógł dawać z siebie wszystko na boisku. Aťyczyłbym sobie pozostania w Anwilu, tak żebym miał możliwość odwdzięczyć się za pomoc. Na pewno bardzo przyłożę się do rehabilitacji i zrobię wszystko, aby moje zdrowie nie było przeszkodą w osiąganiu dobrych wyników. Czeka mnie dużo ciężkiej pracy, ale jestem na nią gotowy – mówi Seid Hajrić.
Sezon 2011/2012 był piątym, w którym Seid Hajrić reprezentował barwy Anwilu. W ich trakcie center rozegrał już 119 meczów w Polskiej Lidze Koszykówki, zdobywając 851 punktów (średnio 7,2 pkt.). Są szanse, że Polak z bośniackimi korzeniami zostanie we Włocławku na kolejny sezon. Decyzja o jego angażu leży po stronie klubu, który może skorzystać z odpowiednich zapisów wciąż obowiązującego kontraktu.