Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Słupski sprawdzian

Środa, 19 Października 2011, 1:00, Michał Fałkowski

W 4. kolejce Tauron Basket Ligi Anwil Włocławek zmierzy się na wyjeździe z Energą Czarnymi Słupsk. Gospodarze w miniony weekend nie grali, więc trener Dainius Adomaitis miał czas, by przyjechać do Włocławka i na żywo obserwować rywalizację swoich dwóch kolejnych przeciwników. W środowy wieczór przekonamy się, czy wyciągnął właściwe wnioski.

W 4. kolejce Tauron Basket Ligi Anwil Włocławek zmierzy się na wyjeździe z Energą Czarnymi Słupsk. Gospodarze w miniony weekend nie grali, więc trener Dainius Adomaitis miał czas, by przyjechać do Włocławka i na żywo obserwować rywalizację swoich dwóch kolejnych przeciwników. W środowy wieczór przekonamy się, czy wyciągnął właściwe wnioski.
Energa Czarni przełożyli mecz z ŁKS Łódź i tym sposobem ich trener mógł udać się w 300-kilometrową drogę do Włocławka. Tyle trudu po to, żeby na własne oczy zobaczyć jak w bezpośrednim starciu grają jego kolejni rywale: Anwil i Trefl. Po meczu nie ukrywał, że największe wrażenie zrobiła na nim gra Corsleya Edwardsa, a także defensywne umiejętności Johna Allena i atak Dardana Berishy. Jego notes wypełniony był bardziej szczegółowymi obserwacjami, ale tych już nie zdradził.

W hali Gryfia naszych koszykarzy, jak zwykle, czeka ciężka przeprawa. Jak trudno gra się w specyficznym, słupskim obiekcie przekonał się rok temu debiutujący tam trener Emir Mutapcić. Choć za wszelką cenę starał się odmienić oblicze przejętego zespołu, to seria 20 punktów z rzędu gospodarzy zadecydowała o niepowodzeniu. Anwil wygrał wszystkie kwarty, poza feralną drugą, a i tak ze Słupska wracał pokonany.

Teraz nasi koszykarze liczą na rewanż. W tym celu szczególnie skupiają się na roli amerykańskich rozgrywających Energi Czarnych. – Na naszym celowniku jest przede wszystkim Stalney Burrell, którego poczynania musimy ograniczyć. Jest znakomity w penetracjach pod kosz. To jego znak firmowy i choć będzie trudno, to musimy tak go kryć, żeby nie miał do nich okazji. Trzeba go wypychać na obwód, bo gorzej idzie mu w rzutach z dystansu – mówi Marcin Nowakowski.

Młody rozgrywający Anwilu przestrzega również przed Darnellem Hinsonem, którego świetnie zna z Polonii Warszawa. – Darnell już w ubiegłym sezonie pokazał, że może być mocnym punktem drużyny. Jest szybki, nieobliczalny i potrafi się zmotywować na silnych przeciwników – mówi Nowakowski. W ubiegłym sezonie, grając u boku naszego rozgrywającego Amerykanin notował średnio ponad 16 punktów, 3,4 zbiórki i 3 asysty. Teraz, w Enerdze Czarnych jego pozycja wcale się obniżyła. Choć niektórzy twierdzili, że nie da sobie rady w silnym zespole, to dwa pierwsze mecze pokazały, że potrafi się dostosować do poziomu drużyny.

Tylko, czy wygrane mecze z Politechniką i Siarką mogą być skutecznym miernikiem indywidualnych umiejętności koszykarzy oraz dyspozycji całej drużyny? Nawet w Słupsku twierdzi się, że nie i prawdziwy sprawdzian dla podopiecznych trenera Dainiusa Adomaitisa nadejdzie wraz z meczem przeciw Anwilowi. Podobnie po stronie włocławian – dotychczasowe spotkania nie dały odpowiedzi na pytanie o poziom zespołu. W Słupsku wiele się wyjaśni…

Początek meczu Energa Czarni Słupsk – Anwil Włocławek o godz. 19.30. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi PLK TV.