Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Rzut oka na historię

Poniedziałek, 28 Października 2013, 1:00, Michał Fałkowski

Mijają cztery dni od ostatniego meczu Anwilu Włocławek, a przed nami jeszcze sześciodniowe oczekiwanie na kolejne starcie. Odrobinę dłuższa niż zwykle przerwa między meczami, to doskonała okazja, żeby spojrzeć w historyczne statystyki. A te są dla Anwilu Włocławek korzystne.

Mijają cztery dni od ostatniego meczu Anwilu Włocławek, a przed nami jeszcze sześciodniowe oczekiwanie na kolejne starcie. Odrobinę dłuższa niż zwykle przerwa między meczami, to doskonała okazja, żeby spojrzeć w historyczne statystyki. A te są dla Anwilu Włocławek korzystne.
Aktualnie Anwil Włocławek legitymuje się bilansem wynoszącym 3 zwycięstwa w 3 meczach. Wcześniej taki wynik klub osiągnął 8 razy, a serię spotkań bez porażki najbardziej udało się wydłużyć w 2004 roku, gdy Rottweilery zaczęły od 8-0! Dopiero w połowie grudnia włocławianie znaleźli pogromców w postaci Noteci Inowrocław.

W tej chwili przed nami długa droga, żeby chociaż zbliżyć się do tego rekordu, ale już można powiedzieć, że korzystny bilans to dobry prognostyk na dalszą część rozgrywek. W siedmiu spośród ośmiu sezonów rozpoczętych bilansem 3:0 Anwil zdobywał krajowe trofea. Najczęściej były to oczywiście srebrne medale, ale trzeba pamiętać, że złoto również osiągnęliśmy po tym, jak ligę udało się rozpocząć od 5:0. W dorobku „gryzących od początku” Rottweilerów są również Puchary Polski i brązowe medale.

Jeśli wierzyć, że historia lubi się powtarzać, to czy nasz najbliższy rywal, Trefl Sopot, jest w stanie przerwać serię Anwilu? Wygląda na to, że nie. Nigdy nie zdarzyło się, żeby ta drużyna zatrzymała rozpędzonych na początku sezonu włocławian. Gdy tylko Anwil nabierał wiatru w żagle, a na drodze stawał mu Trefl, mecze kończyły się naszym zwycięstwem. Tak było w 2009, 2004 i 2002 roku. Z występujących obecnie w TBL zespołów tylko Śląsk i Polpharma mogą się pochwalić stawieniem oporu dobrze rozpoczynającym ligę włocławianom. Nas szczęście, wrocławianie już pokonani, a wyjazd do Starogardu Gdańskiego dopiero w ósmej kolejce… ;)

Tyle o historii. W najbliższą niedzielę boisko napisze nową. Czy korzystną dla Anwilu? Zobaczymy. Jedno jest pewne: warto przyjść do Hali Mistrzów i wspierać drużynę dopingiem, który dodaje skrzydeł.