Po pozyskaniu do Anwilu Rosjanina Fiodora Dmitriewa głos zabrał Artur Gąsiorowski, naczelny kronikarz naszego klubu, który pisze: Dmitriew nie jest w naszej lidze zawodnikiem anonimowym. A i w Europie już nie jeden raz wiele dobrego o nim można było powiedzieć. Choć Rosjanie są od lat nacją, która może pochwalić się ogromną rzeszą wybitnych graczy, jak dotąd, we włocławskim zespole, występowało tylko trzech rodaków Dmitriewa.
Po pozyskaniu do Anwilu Rosjanina Fiodora Dmitriewa głos zabrał Artur Gąsiorowski, naczelny kronikarz naszego klubu, który pisze: Dmitriew nie jest w naszej lidze zawodnikiem anonimowym. A i w Europie już nie jeden raz wiele dobrego o nim można było powiedzieć. Choć Rosjanie są od lat nacją, która może pochwalić się ogromną rzeszą wybitnych graczy, jak dotąd, we włocławskim zespole, występowało tylko trzech rodaków Dmitriewa.
Nie milkną echa ostatniego transferu włocławskiego Anwilu. Nie ma się czemu dziwić. Rosjanin Fiodor Dmitriew (Fedor Dmitriev) nie jest w naszej lidze zawodnikiem anonimowym. A i w Europie już nie jeden raz wiele dobrego o nim można było powiedzieć. Choć Rosjanie są od lat nacją która może pochwalić się ogromną rzeszą wybitnych graczy, jak dotąd, we włocławskim zespole, występowało tylko trzech rodaków Dmitriewa. Przyjrzyjmy się zatem, jaki mieli oni wpływ na wyniki zespołu ze stolicy Kujaw.
Jako pierwszy do Włocławka trafił Aleksiej Ugriumov. W sezonie 1993-1994 Rosjanin był podstawowym zawodnikiem obrońców wicemistrzowskiego tytułu. W rozgrywkach ligowych rozegrał 42 mecze (wszystkie jakie rozegrała wówczas drużyna z Włocławka), będąc w tej klasyfikacji, razem z Romanem Olszewskim, liderem. Dodatkowo zdobył 757 punktów, co dało mu trzecie miejsce w klasyfikacji klubowej, za Olszewskim i Igorem Griszczukiem. Także jego znakomita średnia punktowa, 18,02, wywindowała go na trzecie miejsce wśród najlepszych włocławian. Za wcześniej wymienioną dwójką. Najważniejsze jednak, że Nobiles, zdobył po raz kolejny tytuł wicemistrza Polski.
Siedem lat czekali włocławianie na kolejnego Rosjanina w składzie swojej drużyny. W trakcie sezonu 2000-2001 do ekipy Daniela Jusupa dołączył Jewgienij (Evgeni) Kisurin (luty 2001). Zespół zyskał kolejnego znakomitego strzelca. Choć Kisurin, ze względu na niewielką ilość rozegranych spotkań, zdobył dla włocławskiego klubu „tylko” 176 punktów, to i tak wypracował sobie trzecią średnią w zespole (9,77). Za tak znakomitymi strzelcami jakimi byli Davor Marcelić i Vladimir Krstić. A ekipa ze stolicy Kujaw po raz kolejny zdobyła srebrne medale mistrzostw Polski.
Ostatnim, jak na razie, Rosjaninem w barwach Anwilu był Jewgienij Biełousow (Evgeni Bielousov), którego do Włocławka, w sezonie 2005-2006, „skaperował” Andrej Urlep. Tak szybko, jak Rosjanin pojawił się nad Wisłą, tak szybko stąd wyjechał. W lidze rozegrał zaledwie trzy spotkania w których zdobył tylko 10 punktów. Dzisiaj pewnie nikt go już we Włocławku nie pamięta. Jednak najważniejsze jest to, że koszykarz z kraju Wielkiego Brata przyniósł szczęście i włocławianie po raz kolejny zameldowali się w Wielkim Finale, gdzie po raz siódmy zdobyli wicemistrzowski tytuł.
Być może pojawienie się na Kujawach Fiodora Dmitriewa zwiastuje, po latach posuchy, kolejne tłuste sezony w naszej koszykówce. Chyba nikt nie miałby nic przeciwko, aby i kolejne rozgrywki, już z Dmitriewem w składzie, Anwil zakończył realizując swoje cele sportowe.
Rosjanie w zespole z Włocławka:
Aleksiej Ugriumov: sezon 1993-1994, 42 mecze, 42 mecze, 757 punktów, średnia: 18,02
Jevgienij Kisurin: sezon 2000-2001, 18 meczów, 176 punktów, średnia: 9,77
Jewgienij Bielousov: sezon 2005-2006, 3 mecze, 10 punktów, średnia: 3,33