Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Rosa bezbłędna w sparingach

Piątek, 05 Września 2014, 8:29, Michał Fałkowski

W piątkowy wieczór w Hali Mistrzów miał miejsce drugi przedsezonowy sprawdzian Rottweilerów. Po koszykarzach trenera Mariusza Niedbalskiego tym razem widać było trudy ciężkich zajęć szkoleniowych. Szybsza i skuteczniejsza z dystansu Rosa Radom sprawiła im wiele problemów i wygrała 101:79.

Niemal przez całe spotkanie Anwil musiał gonić rywala. Utrudniał to dobrze dysponowany John Turek. Podkoszowy gości wykorzystywał błędy włocławskiej obrony i raz za razem trafiał spod kosza. Ofensywną grę ułatwiali mu koledzy, którzy wykazywali się szybkością i ubiegając obrońców Anwilu szukali go w „pomalowanym”.

Z kolei w obronie Rosy brylował były gracz Rottweilerów, Michał Sokołowski. Nie szczędził on włocławianom mocnych zderzeń, o czym niejednokrotnie przekonał się nawet Seid Hajrić. „Sokół” wyraźnie starał się pokazać, że Hala Mistrzów jest obiektem, który doskonale zna i świetnie się tu czuje. Widząc jego postawę aż trudno się doczekać rywalizacji ligowej i reakcji kibiców na dobrą, ale twardą grę obrońcy w konfrontacji ze swoim byłym zespołem.

Po stronie Anwilu znów dobre wrażenie robił Brandon Brown. Amerykanin potrafił zablokować rzut rywala, popędzić do kontry i być pierwszym ubiegającym się o piłkę pod koszem. Gdy już ją dostał nie miało znaczenia ilu rywali się do niego „przykleiło”. Szedł w górę i błyskawicznie zdobywał punkty lub był faulowany.

Nadzieję na dobry sezon dał również debiutujący Konrad Wysocki. Skrzydłowy nie zatracił nic ze swojej boiskowej mądrości i precyzji rzutu. Nawet gdy piłkę otrzymywał nieco przypadkiem, po akcji która miała być kończona przez kogoś innego, potrafił zrobić z niej pożytek.

Niestety, te przebłyski dobrej koszykówki w piątkowy wieczór utonęły w meczowej szarzyźnie. Koszykarze Anwilu byli wolniejsi i mniej aktywni od przyjezdnych, a na domiar złego, szwankowała ich skuteczność (zwłaszcza z dystansu). I chociaż dwukrotnie przewaga Rosy stopniała do rozmiarów dwóch rzutów, to jednak końcówka należała już zupełnie do nich. Będący w reprezentacyjnym gazie Kamil Łączyński tak napędził ofensywę, że jego zespół wygrał czwarty mecz przedsezonowy, tym razem 101:79.

Anwil Włocławek – Rosa Radom 79:101 (22:20, 17:28, 25:24, 15:29)

Anwil: Brown 24, Wysocki 15, Simon 11, Vaughn 9, Krajniewski 8, Hajrić 6, Eitutavicius 2, Witliński 2, Raczyński 2, Jankowski 0, Warszawski 0

Rosa: Turek 24, Majewski 17, Łączyński 16, Witka 11, Sokołowski 10, Mirković 5, Jeszke 5, Zalewski 5, Adams 4, Szymkiewicz 2.