Wziąć rewanż za Sopot – to zadanie, które Igor Griszczuk postawił dziś przed koszykarzami Anwilu Włocławek. Po dniu odpoczynku nasi zawodnicy wrócili na salę treningową, by przygotować się do dwóch arcyważnych pojedynków na własnym parkiecie.
Anwil będzie się mierzył z Asseco Prokomem w sobotę o godz.18.15 i w poniedziałek o godz.18.00. Zanim jednak założenia taktyczne będą wcielane w życie, zawodnicy muszą je dokładnie poznać. Sztab szkoleniowy przeanalizował mecze w Sopocie i wyciągnięte wnioski przekaże podczas dwóch treningów, które dziś odbędzie drużyna. Ostatnie szczegóły zostaną dopięte podczas sobotnich, porannych zajęć i Anwil powinien być gotowy, żeby po raz kolejny podjąć heroiczną walkę z aktualnymi mistrzami Polski.
Mimo twardej, nieustępliwej obrony, zaprezentowanej w dwóch pierwszych spotkaniach żaden z koszykarzy nie narzeka na urazy. Choć pełne ręce roboty mają masażyści naszego zespołu, to najważniejsza informacja jest taka, że poza licznymi stłuczeniami, w zespole nie ma żadnych kontuzji. – Jesteśmy trochę porozbijani, ale tak to już jest w play-off, że nikt nie cofa się nawet o milimetr, gdy atakuje go przeciwnik – mówi najbardziej „poturbowany” zawodnik Anwilu, Paul Miller.
Cieszyć może podejście mentalne do zbliżających się pojedynków. Słowa uznania od trenera i szacunek kibiców z jakim spotykają się nasi koszykarze dodaje im sił i sprawia, że nadal wierzą w zwycięstwo. – Pokazaliśmy w Sopocie, że tylko detali zabrakło, żeby wygrać z Asseco. Mimo, że mamy mniejsze możliwości rotacji składem, to nadrabiamy je sercem do gry i poświęceniem. We własnej hali będziemy mieli jeszcze więcej atutów i nasze szanse na dwa zwycięstwa będą bardzo duże – ocenia Paul Miller.
Być może koszykarzom uda się sprawić prezent swojemu koledze, Andrzejowi Plucie. Najbardziej doświadczony zawodnik Anwilu, w niedzielę obchodzić będzie swoje trzydzieste piąte urodziny i jak sam mówi, najbardziej życzyłby sobie podwójnego zwycięstwa w Hali Mistrzów. Kapitan Anwilu chce jeszcze bardziej zintegrować zespół, przygotowując dla niego mały poczęstunek. – Ostatnim momentem, kiedy można sobie pozwolić na kaloryczne ciastko jest piątkowe popołudnie. Później już nie ma czasu na świętowanie – mówi jubilat.
Wspierając pomysł ubierania się kibiców i zawodników w jednakowe barwy, koszykarze wyszli z inicjatywą, żeby zagrać w obydwu meczach w białych strojach. Ich prośba zostanie spełniona, o czym nasz klub poinformował już sopocian. Na Asseco Prokom zatem tradycyjnie: Wszyscy na biało!
Przypominamy również, że dziś rusza przedsprzedaż biletów. Najpierw będą mogli je kupić kibice posiadający wejściówki z ćwierćfinałowych pojedynków z Polpharmą. Od 16.00 kasy zostaną otwarte dla wszystkich fanów Anwilu. Jest jeszcze jedna ważna informacja dla tych, którzy nabędą bilety na Asseco Prokom. Prosimy pamiętać, że nie warto opuszczać Hali Mistrzów przed przerwą meczu. Do tego momentu służby ochroniarskie nie będą bowiem wpuszczały nikogo z biletem nie posiadającym kuponu kontrolnego. Uczulamy, że chwila z którą wejdą Państwo do hali powinna być na tyle przemyślana, żeby nie pojawiła się potrzeba jej opuszczenia w trakcie pierwszej połowy meczu.