Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Przygoda za jedno zdjęcie

Piątek, 18 Października 2013, 1:00, Michał Fałkowski

Oskar Gdański, zwycięzca Wakacyjnego Konkursu Anwilu, ma za sobą przygodę życia. Razem z drużyną Rottweilerów pojechał do Wrocławia i wygrał po raz kolejny – tym razem mecz ze Śląskiem. Oskar był częścią zespołu Anwilu, spędził z nim czas w hotelu, obserwował treningi i uczestniczył w przedmeczowym wideo.

Oskar Gdański, zwycięzca Wakacyjnego Konkursu Anwilu, ma za sobą przygodę życia. Razem z drużyną Rottweilerów pojechał do Wrocławia i wygrał po raz kolejny – tym razem mecz ze Śląskiem. Oskar był częścią zespołu Anwilu, spędził z nim czas w hotelu, obserwował treningi i uczestniczył w przedmeczowym wideo.
Kto z nas w dzieciństwie nie marzył o tym, żeby zostać profesjonalnym sportowcem? A komu się to udało? Odpowiedzi na te pytania są zapewne skrajnie różne, ale nie oznaczają bynajmniej, że uczniowie, kierowcy, czy urzędnicy, nie mają szans posmakować życia gwiazdy koszykówki. Ostatnio stało się to możliwe dzięki Wakacyjnemu Konkursowi Anwilu, w którym do wygrania był wyjazd z drużyną Anwilu Włocławek na mecz do Wrocławia oraz całosezonowy karnet. Wystarczyło w ciekawy sposób zaprezentować hasło „I love Anwil”, przysłać je do nas i liczyć, że wasza inwencja spotka się z uznaniem pozostałych kibiców i zawodników.

Najbardziej szalone zdjęcie zrobił Oskar Gdański. Na co dzień uczeń jednej ze szkół średnich i fan Anwilu, nie potrzebował egzotycznych plenerów. Hasło wypisał na kartce, wziął daleki rozpęd i wskoczył z nią do sadzawki. Zabawne, proste i chwytliwe! Podobało się zarówno użytkownikom Facebooka, jak i włocławskim koszykarzom. Oskar wygrał całosezonowy karnet i weekend z drużyną Anwilu we Wrocławiu.

Z zawodnikami spotkał się w miniony piątek, pojechał z nimi na Dolny Śląsk i został zakwaterowany w tym samym hotelu. Miał szansę na własnej skórze przekonać się jak wygląda harmonogram obowiązków koszykarzy podczas wyjazdów. Obserwował treningi, siadał do wspólnych posiłków i uczestniczył w przedmeczowym wideo, podczas którego trenerzy wyjaśniali szczegóły taktyki na zbliżający się mecz. W sobotnie popołudnie razem z drużyną zainaugurował rozgrywki ligowe. I raz jeszcze wygrał. Sztab szkoleniowy Anwilu uznał nawet, że Oskar przynosi szczęście i powinien częściej przebywać z drużyną. W niedzielę wieczorem przekonamy się, czy Rottweilerom wystarczy sama jego obecność na trybunach. Zwycięzca konkursu zapowiada, że będzie regularnie przychodził na mecze i w pełni wykorzysta podarowany mu karnet.

Oskarowi gratulujemy, a wszystkich, którzy chcieliby pójść w jego ślady zachęcamy do brania udziału w konkursach organizowanych przez Anwil Włocławek.