W siódmej koleje Tauron Basket ligi Anwil Włocławek zmierzy się z Jeziorem Tarnobrzeg. Wielkim pragnieniem naszych koszykarzy jest odczarowanie Hali Mistrzów, bo zwycięstwo na własnym parkiecie przypieczętowałoby odmianę zespołu i dodało pewności siebie.
W siódmej koleje Tauron Basket ligi Anwil Włocławek zmierzy się z Jeziorem Tarnobrzeg. Wielkim pragnieniem naszych koszykarzy jest odczarowanie Hali Mistrzów, bo zwycięstwo na własnym parkiecie przypieczętowałoby odmianę zespołu i dodało pewności siebie.
Anwil do meczu z Jeziorem przystąpi podbudowany wygraną w Starogardzie Gdańskim. Przed tygodniem wszystko ułożyło się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Nowy trener uwolnił nieznane dotąd pokłady energii, koszykarze z entuzjazmem przystąpili do meczu, a rzuty „siedziały” im aż miło. Przekaz, jaki teraz powinien skierować trener Milija Bogicević do swoich zawodników jest więc krótki: „Panowie, utrzymać ten stan”.
Kluczową kwestią w spotkaniu z Jeziorem będzie umiejętne, spokojne prowadzenie gry, bez względu na to, co będzie usiłował narzucić przeciwnik. Gracze przyjezdni tylko liczą na to, że Anwil wda się z nimi w wymianę ciosów. Tymczasem trzeba grać poukładaną koszykówkę, skutecznie bronić jeden na jeden i dbać o piłkę, tzn. nie dopuścić rywala do łatwych zbiórek i przechwytów, które tak bardzo napędzają jego akcje. Co ciekawe, coraz rzadziej w rolę rozgrywającego Jeziora wciela się Matt Addison. Widząc, że przy prowadzeniu przez niego gry, drużyna nie czuje się pewnie, więcej minut w roli playmakera otrzymuje Christopher Long.
Pytanie, czy Anwil czuje się pewnie, gdy ciężar ofensywy bierze na siebie Tony Weeden? Dotąd z jego akcji niewiele wynikało, ale po przyjściu trenera Miliji Bogicevicia, Amerykanin wyraźnie złapał wiatr w żagle. Jeśli jemu zaczyna grać się dobrze, to korzysta na tym cały zespół. – Bo Tony to koszykarz, który może wziąć ciężar gry na siebie i przesądzić o wyniku. Oczywiście, nie będzie miał pełnej swobody decyzji, ale pozwolę mu na więcej kreatywności – zapowiada szkoleniowiec Anwilu.
Innym koszykarzem, który może okazać się kluczowy w meczu z Jeziorem jest Seid Hajrić. Po znakomitym występie w poprzednim spotkaniu, teraz musi udowodnić, że nie był to tylko chwilowy skok formy. Poza tym, czeka go starcie z Nicchaeusem Doaksem, który w tym tygodniu wrócił do Tarnobrzegu po półrocznym rozbracie. Znakomity podkoszowiec w sezonie 2011/2012 zbierał z tablic ponad 7 piłek w każdym meczu, dorzucając do tego 12 punktów. Hajricia głowa w tym, żeby na takie „wybryki” we Włocławku mu nie pozwolić.
Czy goście mogą zaskoczyć czymś innym niż nieobliczalnymi Amerykanami? Owszem, uważać trzeba na Jakuba Dłoniaka, który w ostatnim ligowym spotkaniu rzucił 29 punktów! Wysoką formę potwierdził też we wtorkowym meczu Pucharu Polski. Wśród zdobytych przez niego 19 punktów były te 2 najcenniejsze – rzucone na chwilę przed końcową syreną i dające Jezioru zwycięstwo 63:62 (z Polpharmą).
Mecz Anwilu Włocławek z Jeziorem Tarnobrzeg rozegrany zostanie w sobotę 10 listopada o godz. 17:30. Transmisja w TVP Sport i Radio GRA.
Kluczową kwestią w spotkaniu z Jeziorem będzie umiejętne, spokojne prowadzenie gry, bez względu na to, co będzie usiłował narzucić przeciwnik. Gracze przyjezdni tylko liczą na to, że Anwil wda się z nimi w wymianę ciosów. Tymczasem trzeba grać poukładaną koszykówkę, skutecznie bronić jeden na jeden i dbać o piłkę, tzn. nie dopuścić rywala do łatwych zbiórek i przechwytów, które tak bardzo napędzają jego akcje. Co ciekawe, coraz rzadziej w rolę rozgrywającego Jeziora wciela się Matt Addison. Widząc, że przy prowadzeniu przez niego gry, drużyna nie czuje się pewnie, więcej minut w roli playmakera otrzymuje Christopher Long.
Pytanie, czy Anwil czuje się pewnie, gdy ciężar ofensywy bierze na siebie Tony Weeden? Dotąd z jego akcji niewiele wynikało, ale po przyjściu trenera Miliji Bogicevicia, Amerykanin wyraźnie złapał wiatr w żagle. Jeśli jemu zaczyna grać się dobrze, to korzysta na tym cały zespół. – Bo Tony to koszykarz, który może wziąć ciężar gry na siebie i przesądzić o wyniku. Oczywiście, nie będzie miał pełnej swobody decyzji, ale pozwolę mu na więcej kreatywności – zapowiada szkoleniowiec Anwilu.
Innym koszykarzem, który może okazać się kluczowy w meczu z Jeziorem jest Seid Hajrić. Po znakomitym występie w poprzednim spotkaniu, teraz musi udowodnić, że nie był to tylko chwilowy skok formy. Poza tym, czeka go starcie z Nicchaeusem Doaksem, który w tym tygodniu wrócił do Tarnobrzegu po półrocznym rozbracie. Znakomity podkoszowiec w sezonie 2011/2012 zbierał z tablic ponad 7 piłek w każdym meczu, dorzucając do tego 12 punktów. Hajricia głowa w tym, żeby na takie „wybryki” we Włocławku mu nie pozwolić.
Czy goście mogą zaskoczyć czymś innym niż nieobliczalnymi Amerykanami? Owszem, uważać trzeba na Jakuba Dłoniaka, który w ostatnim ligowym spotkaniu rzucił 29 punktów! Wysoką formę potwierdził też we wtorkowym meczu Pucharu Polski. Wśród zdobytych przez niego 19 punktów były te 2 najcenniejsze – rzucone na chwilę przed końcową syreną i dające Jezioru zwycięstwo 63:62 (z Polpharmą).
Mecz Anwilu Włocławek z Jeziorem Tarnobrzeg rozegrany zostanie w sobotę 10 listopada o godz. 17:30. Transmisja w TVP Sport i Radio GRA.