Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Przed finałami, powiedzieli:

Poniedziałek, 08 Maja 2006, 1:00, Michał Fałkowski

David Dedek (II trener ) - Prokom, to bardzo doświadczony zespół i na pewno w tej rywalizacji jest faworytm. Praktycznie mają bardzo dobrze opracowany każdy element gry, ponad to są bardzo skuteczni w ataku. Jednak ja w nas wierzę, naszym atutem jest niewątpliwie młodość i dynamika. To będzie naprawdę bardzo zacięta rywalizacja i każdy mecz do ostatniej sekundy będzie ciekawy. Obstawiam, że będzie 4:2 dla nas, choć chciałbym aby było 4:0 .

Brent Scott - Już nie mogę się doczekać tych meczów! Jestem bardzo podekscytowany. Od początku wierzyłem, że uda nam się awansować do finałów i wygrać Mistrzostwo Polski. Prokom, to bardzo dobra drużyna, ale ja znam swój zespół i jego możliwości. To na pewno będzie bardzo zacięta i wyrównana rywalizacja.

Marcin Sroka - Jedziemy do Sopotu powalczyć. Chcielibyśmy na pewno wygrać dwa mecze, ale czy to się uda? Jeśli wygramy choć jeden, to też będzie dla nas sukces. Przygotowaliśmy się na te spotkania, jesteśmy bardzo skoncentrowani i zmobilizowani. Największym atutem Prokomu jest niewątpliwie Adam Wójcik, Goran Jagodnik i Tomas Pacesas. Ponad to doświadczenie, obycie i zgranie przemawia na ich korzyść. My z kolei mamy po naszej stronie obrone i jeszcze raz obrone. Wydaję mi się, że to najmocniejsze co mamy i przy dobrym dniu strzeleckim to wystraczy, żebyśmy wygrali jedno spotkanie w Sopocie. Obstawiam 4:2 dla nas.

Wiktor Grudziński - Prokom, jest zepołem, który ma bardzo duże możliwości w ataku, ponad to, jest bardzo doświadczony i teoretycznie najsilniejszy w lidze. Przegrali bardzo mało spotkań i można powiedzieć, że gładko przeszli przez play-offy. My jesteśmy zespołem troszeczkę młodszym i lepszym w obronie, w tym właśnie upatrujemy swoją szansę. Naszym założeniem jest wygrać Mistrzostwo Polski i zdetronizować Prokom. To z pewnością nie będzie łatwe zadanie, bo w tej rywalizacji każdy będzie chciał rozłożyć swojego przeciwnika na czynniki pierwsze. Jeśli chcemy być górą, to musimy grać swoją koszykówkę i jeśli będziemy wykonywać założenie przedmeczowe, to jestem spokojny o wynik. Chciałbym, aby było 4:2 dla nas, ale równie dobrze ta rywalizacja może się skończyć po siedmiu meczach. Nie dopuszczam innej możliwości, jak ta, że wygramy Mistrzostwo Polski.