Cztery zwycięstwa w czterech dotychczasowych meczach z Energą Czarnymi odniósł Anwil Włocławek. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze tylko jednego triumfu, na który okazja pojawi się już w sobotę. W Słupsku Rottweilery zagrają najlepiej jak potrafią, żeby niemal zagwarantować sobie czwarte miejsce przed ćwierćfinałem.
Anwil wyjeżdża do Słupska w najmocniejszym składzie, jakim dysponuje. Drobne urazy i zmęczenie nie są dla nikogo wymówką, gdy toczy się walka o zwiększenie szans w play-off. Właśnie teraz, na trzy kolejki przed końcem II Etapu Tauron Basket Ligi nadarza się największa szansa, żeby wywalczyć sobie czwartą lokatę w tabeli, a w efekcie start w ćwierćfinale na oczach własnej widowni. Drużynę trenera Andreja Urlepa można ograć, nawet mimo jej ostatniego sukcesu.
W minioną środę, gdy Anwil wysoko przegrywał ze Stelmetem, Czarni gromili Rosę Radom. Po dobrym meczu w wykonaniu Karola Gruszeckiego i Garretta Stutza wywalczyli pierwsze zwycięstwo w Top 6, 83:57. Na uwagę zasługuje dobra skuteczność słupszczan w rzutach z dystansu. Sam Jordan Hulls, który dużo lepiej czuje się w roli rzucającego niż rozgrywającego, trafił 3/3 zza linii 6,75. Wspierany na obwodzie przez wspomnianego Gruszeckiego (5 x 3) i Rodericka Tricea (2 x 3) może być zabójczy dla strefy Anwilu. Nadzieja w tym, że Michał Sokołowski z Paulem Grahamem nie zostawią wiele miejsca strzelcom gospodarzy.
- To będzie ciężki mecz, bo Czarni za wszelką cenę chcą złapać wiatr w żagle przed play-off. Dotąd przegrywali wszystko i wydawało się, że są podłamani. Przeciw Rosie pokazali jednak, że mają potencjał. Gdyby udało im się teraz pokonać nas, to odwróciliby swoją nieciekawą sytuację. Tyle tylko, że my też bardzo chcemy tego zwycięstwa. Wiadomo jak ważny to dla nas mecz i jak dobrze czujemy się w konfrontacjach z Czarnymi. Nie zamierzamy wypuścić szansy z rąk i dlatego uważam, że w Słupsku będzie gorąco – mówi Michał Sokołowski.
Anwil notuje w II Etapie TBL bilans 3:4 i ewentualny czwarty triumf byłby jego dużym sukcesem. – Każde zwycięstwo w szóstkach jest dla nas jak mistrzostwo świata – mówił niedawno trener Milija Bogicević i nie sposób się z nim nie zgodzić. Wąski skład walczący co trzy dni zasługuje na szacunek. Każde jego drobne osiągnięcie musi być mierzone odpowiednią miarą, uwzględniającą warunki, w jakich się zespół się porusza. W sobotni wieczór warto o tym pamiętać i tym mocniej ściskać kciuki za Rottweilery.
Mecz Energa Czarni Słupsk – Anwil Włocławek w sobotę, 19 kwietnia o godz. 18:00. Płatny przekaz wideo na www.plk.pl, a bezpłatna relacja radiowa na www.wloclawek.info.pl.
Dotychczasowe mecze Anwilu z Energą Czarnymi w sezonie 2013/2014:
Energa Czarni Słupsk - Anwil Włocławek 64:71 (14:14, 16:22, 17:21, 17:14)
Energa Czarni: Jarmakowicz 18, Nowakowski 9, Dutkiewicz 8, Śnieg 7, Borowski 7, Jankowski 6, Hulls 3, Mokros 2, Wright 2, Trice 2
Anwil: Dulkys 19, Sokołowski 16, Mijatović 9, Hajrić 8, Katnić 8, Clanton 6, Kostrzewski 5, Witliński 0
Anwil Włocławek - Energa Czarni Słupsk 65:63 (10:19, 17:16, 24:16, 14:12)
Anwil: Dulkys 15, Mijatović 14, Hajrić 13, Katnić 8, Pamuła 7, Sokołowski 3, Witliński 3, Kostrzewski 2, Graham 0
Energa Czarni: Trice 15, Dutkiewicz 12, Stutz 7, Zimmerman 6, Hulls 5, Nowakowski 4, Śnieg 4, Taylor 4, Jarmakowicz 3, Mokros 3
Anwil Włocławek - Energa Czarni Słupsk 82:76 (27:18, 11:14, 16:15, 28:29)
Anwil: Dulkys 22, Hajrić 18, Callahan 17, Pamuła 9, Kostrzewski 7, Graham 5, Sokołowski 2, Witliński 2, Mijatović 0
Energa Czarni: Trice 16, Hulls 11, Nowakowski 11, Stutz 10, Taylor 10, Zimmerman 8, Mokros 5, Jarmakowicz 3, Śnieg 2, Gruszecki 0
Anwil Włocławek - Energa Czarni Słupsk 78:77 (20:22, 18:10, 19:22, 21:23)
Anwil: Callahan 19, Mijatović 19, Kostrzewski 14, Sokołowski 7, Graham 6, Hajrić 6, Pamuła 5, Witliński 2
Energa Czarni: Mokros 16, Trice 16, Stutz 13, Hulls 9, Nowakowski 7, Zimmerman 6, Taylor 5, Śnieg 3, Jarmakowicz 2, Gruszecki 0