Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

PP: Po kolejny triumf w Hali Mistrzów

Środa, 20 Stycznia 2010, 1:00, Michał Fałkowski

Przed Anwilem Włocławek kolejny bój w ramach rozgrywek o Puchar Polski. W ćwierćfinałowej rywalizacji wicelider tabeli PLK zmierzy się z Polonią Azbud Warszawa, z którą w tym sezonie już raz wygrał.

Przed Anwilem Włocławek kolejny bój w ramach rozgrywek o Puchar Polski. W ćwierćfinałowej rywalizacji wicelider tabeli PLK zmierzy się z Polonią Azbud Warszawa, z którą w tym sezonie już raz wygrał.

Zmagania w rozgrywkach o Puchar Polski wkraczają w decydującą fazę. Na placu boju pozostało już tylko osiem drużyn, z których wyłoniony zostanie ostateczny triumfator. Zanim jednak do tego dojdzie cztery z nich muszą zakwalifikować się do półfinałów, a na drodze Anwilu Włocławek stanie Polonia Azbud Warszawa. Stołeczny zespół już w tym sezonie gościł w Hali Mistrzów w ramach ligowej potyczki i musiał uznać wyższość drużyny trenera Igora Griszczuka, która wygrała 81:73.

Tamten mecz to już jednak daleka przeszłość, tym bardziej, że w ostatnim czasie nasz rywal spisuje się bardzo dobrze i kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Z dziewięciu ostatnich meczów w lidze i w Pucharze Polski Polonia Azbud przegrała tylko dwa. To świadczy o tym, że zawodnicy trenera Wojciecha Kamińskiego są w wysokiej formie i na pewno nie przyjadą do Włocławka poddać się, tylko zaciekle będą walczyć o awans do następnej rundy.

Gospodarze będą musieli powtórzyć swoją dobrą grę w obronie z listopadowego meczu we Włocławku. Właśnie wtedy najlepszy strzelec warszawskiego zespołu, Eddie Miller rozegrał swoje najgorsze spotkanie w całym sezonie. Trafił tylko dwa z dziesięciu rzutów i miał zaledwie dwa punkty w klasyfikacji evaluation. Średnio Amerykanin zdobywa dla swojego zespołu ponad 16 punktów na mecz i zalicza niespełna cztery zbiórki.

Oprócz niego uwagę należy zwrócić na Hardinga Nanę, który przeciwko Anwilowi w tym sezonie jeszcze grał, bowiem dołączył do Polonii Azbud dopiero w trakcie sezonu. Kibicom w Polsce jest jednak doskonale znany, gdyż grał w barwach Polpaku Świecie i Turowa Zgorzelec. Kameruńczyk jest drugim najskuteczniejszym zawodnikiem Czarnych Koszul, a ze średnią 16,6 punktów, 7,8 zbiórek i 1,5 przechwytów oraz ponad 15 punktami evaluation okazuje się najwartościowszym koszykarzem naszego rywala.

Nieco mniejsze osiągnięcia zapisuje na swoim koncie inny dobrze znany w PLK zawodnik Polonii Azbud. Mowa o Brandunie Hughesie, który zwiedził już większość drużyn naszej rodzimej ligi i wciąż prezentuje wyrównany, wysoki poziom – 13,4 punktów, 2,3 zbiórki i 4,3 asysty. W ostatnim czasie inny Amerykanin w ekipie trenera Kamińskiego, Josh Alexander spuścił nieco z tonu i po świetnym początku sezonu (24 punkty rzucone Anwilowi, 27 PGE Turowowi) teraz spisuje się gorzej i w sześciu ostatnich meczach tylko raz przekroczył granicę 10 punktów.

W Anwilu trener Igor Griszczuk od momentu wypożyczenia Wojciecha Barycza musi radzić sobie w nieco okrojonym składzie. To jednak nie przeszkodziło włocławianom odnieść zwycięstwo w Inowrocławiu z tamtejszym Sportino i w najbliższym meczu gospodarze będą chcieli przedłużyć swoją passę zwycięstw do siedmiu meczów. Od porażki z Asseco Prokomem Anwil wygrał pięć meczów w lidze i jeden w Pucharze Polski ze Zniczem Jarosław.

Przypomnijmy, że z biletem z ostatniego spotkania z PBG Basketem, na mecz z Polonią Azbud będzie można wejść za darmo. Warto tylko zadbać, żeby bilet zachowany został w możliwie najlepszym stanie, pozwalającym na właściwe odczytanie kodu kreskowego przez elektroniczny system kontroli biletów. Honorowane będą również karnety na sezon 2009/2010. Kibice, którzy jeszcze nie nabyli biletów będą mogli to uczynić w piątek na dwie godziny przed rozpoczęciem meczu (ceny: 10 zł /sektory A, D, D1, E, E1, H, H1/  i 15 zł /sektory B, C, F, G/). Mecz rozpocznie się o godzinie 18:00.