Anwil Włocławek bez problemów pokonał Kotwicę Kołobrzeg 99:78 w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski. Wicemistrzowie naszego kraju przez cały mecz wysoko prowadzili, a ich przewaga sięgała nawet 25 punktów. W środę okaże się z kim Anwil zagra w piątkowym półfinale (zwycięzca meczu Trefl - PGE Turów).
Anwil Włocławek bez problemów pokonał Kotwicę Kołobrzeg 99:78 w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski. Wicemistrzowie naszego kraju przez cały mecz wysoko prowadzili, a ich przewaga sięgała nawet 25 punktów. W środę okaże się z kim Anwil zagra w piątkowym półfinale (zwycięzca meczu Trefl - PGE Turów).
Dobra obrona i szybkie wyprowadzanie kontrataków charakteryzowało pierwsze akcje Anwilu Włocławek. Gospodarze ćwierćfinałowego meczu Pucharu Polski zacieśnili strefę podkoszową przez co kołobrzeżanie mogli oddawać tylko rzuty z dystansu lub półdystansu i pierwsze trzy takie próby okazały się niecelne. Korzystali na tym wicemistrzowie Polski, a przede wszystkim Łukasz Majewski, który pierwszy biegał do kontry i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 6:0.
Szybkich ataków po stronie Anwilu było jeszcze więcej. Gdy cztery punkty zdobyli goście włocławianie znów dobrze zagrali w obronie, a co za tym idzie w szybkim ataku. D.J. Thompson świetnie wypatrywał wolnego Andrzeja Plutę na skrzydle, który w dwóch kolejnych takich samych akcjach trafił najpierw za trzy, a po chwili za dwa i było już 13:4. Tak dobra współpraca koszykarzy trenera Emira Mutapcicia zaowocowała pięcioma asystami po czterech minutach gry (trzy Thompson).
Po zmianie w szeregach Anwilu bardzo dobrze do gry w prowadził się Seid Hajrić. Skrzydłowy wicemistrza Polski stanowił solidną opokę Anwilu pod tablicami, będąc skuteczny w grze tyłem do kosza i rzutach z półdystansu, jak i w obronie, gdzie nie dał zdobywać rywalom pola pod samą obręczą.
Gdy Hajrić stwarzał największe zagrożenie pod koszem Kotwicy i skupiał na sobie uwagę obrońców oddawał piłkę do wolnych zawodników na obwodzie. Właśnie po takiej akcji, w której po podaniu Hajricia na obwód za trzy trafił D.J. Thompson było 33:24 dla Anwilu. Za odrabianie strat gości wziął się Tomasz Zabłocki. Polski skrzydłowy dwa razy z rzędu trafił za trzy i było tylko 35:32 dla gospodarzy.
Zawodnicy trenera Emira Mutapcicia szybko jednak odzyskali kilkunastopunktowe prowadzenie. Spora w tym zasługa Thompsona. Amerykanin w kolejnej kontrze Anwilu dobrym podaniem obsłużył Andrzeja Plutę, a niecałą minutą przed końcem pierwszej połowy trafił za trzy i było 49:36.
Po przerwie tempo gry Anwilu nieco spadło. Włocławianie grali bardziej ospale, a próby efektownych zagrań często kończyły się niepowodzeniem. Korzystała na tym Kotwica, która zniwelowała straty do gospodarzyło zaledwie ośmiu punktów (56:48). Był to jednak chwilowy słabszy moment Anwilu, bowiem w następnych minutach wicemistrzowie Polski znów zyskali kilka punktów do swojej zaliczki i prowadzili już 65:50.
Gospodarze imponowali przede wszystkim w ataku. Po trzech kwartach mieli już na swoim koncie 75 punktów (75:57), czyli tyle samo lub więcej, niż w siedmiu meczach sezonu zasadniczego Tauron Basket Ligi. Było to zasługą świetnej skuteczności, która po 30 minutach gry wynosiła 61 procent w rzutach za dwa i 58 za trzy.
Przewaga Anwilu w czwartej kwarcie sięgała nawet 25 punktów, bowiem włocławianom wychodziło niemal wszystko, a Kotwica była tylko tłem dobrze spisujących się wicemistrzów Polski. Ostatecznie koszykarze trenera Emira Mutapcicia wygrali 99:78 i w piątek zagrają w półfinale Pucharu Polski ze zwycięzcą meczu Trefl - PGE turów.
Anwil Włocławek - Kotwica Kołobrzeg 99:78 (24:13, 25:23, 26:21, 24:21)
Anwil: Thomas 16, Pluta 15, Majewski 15, Thompson 14, Miller 12, Jovanović 11, Hajrić 8, Diduszko 4, Modrić 4, Czerwiński 0.
Kotwica: Henderson 17, Harris 13, Scott 12, Zabłocki 10, Fisher 9, Diduszko 7, Sikora 5, Sapp 5, Sarzało 0, Moralewicz 0, Wołoszyn 0.
Szybkich ataków po stronie Anwilu było jeszcze więcej. Gdy cztery punkty zdobyli goście włocławianie znów dobrze zagrali w obronie, a co za tym idzie w szybkim ataku. D.J. Thompson świetnie wypatrywał wolnego Andrzeja Plutę na skrzydle, który w dwóch kolejnych takich samych akcjach trafił najpierw za trzy, a po chwili za dwa i było już 13:4. Tak dobra współpraca koszykarzy trenera Emira Mutapcicia zaowocowała pięcioma asystami po czterech minutach gry (trzy Thompson).
Po zmianie w szeregach Anwilu bardzo dobrze do gry w prowadził się Seid Hajrić. Skrzydłowy wicemistrza Polski stanowił solidną opokę Anwilu pod tablicami, będąc skuteczny w grze tyłem do kosza i rzutach z półdystansu, jak i w obronie, gdzie nie dał zdobywać rywalom pola pod samą obręczą.
Gdy Hajrić stwarzał największe zagrożenie pod koszem Kotwicy i skupiał na sobie uwagę obrońców oddawał piłkę do wolnych zawodników na obwodzie. Właśnie po takiej akcji, w której po podaniu Hajricia na obwód za trzy trafił D.J. Thompson było 33:24 dla Anwilu. Za odrabianie strat gości wziął się Tomasz Zabłocki. Polski skrzydłowy dwa razy z rzędu trafił za trzy i było tylko 35:32 dla gospodarzy.
Zawodnicy trenera Emira Mutapcicia szybko jednak odzyskali kilkunastopunktowe prowadzenie. Spora w tym zasługa Thompsona. Amerykanin w kolejnej kontrze Anwilu dobrym podaniem obsłużył Andrzeja Plutę, a niecałą minutą przed końcem pierwszej połowy trafił za trzy i było 49:36.
Po przerwie tempo gry Anwilu nieco spadło. Włocławianie grali bardziej ospale, a próby efektownych zagrań często kończyły się niepowodzeniem. Korzystała na tym Kotwica, która zniwelowała straty do gospodarzyło zaledwie ośmiu punktów (56:48). Był to jednak chwilowy słabszy moment Anwilu, bowiem w następnych minutach wicemistrzowie Polski znów zyskali kilka punktów do swojej zaliczki i prowadzili już 65:50.
Gospodarze imponowali przede wszystkim w ataku. Po trzech kwartach mieli już na swoim koncie 75 punktów (75:57), czyli tyle samo lub więcej, niż w siedmiu meczach sezonu zasadniczego Tauron Basket Ligi. Było to zasługą świetnej skuteczności, która po 30 minutach gry wynosiła 61 procent w rzutach za dwa i 58 za trzy.
Przewaga Anwilu w czwartej kwarcie sięgała nawet 25 punktów, bowiem włocławianom wychodziło niemal wszystko, a Kotwica była tylko tłem dobrze spisujących się wicemistrzów Polski. Ostatecznie koszykarze trenera Emira Mutapcicia wygrali 99:78 i w piątek zagrają w półfinale Pucharu Polski ze zwycięzcą meczu Trefl - PGE turów.
Anwil Włocławek - Kotwica Kołobrzeg 99:78 (24:13, 25:23, 26:21, 24:21)
Anwil: Thomas 16, Pluta 15, Majewski 15, Thompson 14, Miller 12, Jovanović 11, Hajrić 8, Diduszko 4, Modrić 4, Czerwiński 0.
Kotwica: Henderson 17, Harris 13, Scott 12, Zabłocki 10, Fisher 9, Diduszko 7, Sikora 5, Sapp 5, Sarzało 0, Moralewicz 0, Wołoszyn 0.