To będzie gorące zakończenie chłodnego listopadowego weekendu. W telewizyjnym meczu zmierzą się AZS Koszalin i Anwil Włocławek. Warto wybrać się na to spotkanie lub obejrzeć je w Polsat Sport News, bo twardej walki, dobrej koszykówki i podtekstów na pewno w nim nie zabraknie.
To będzie gorące zakończenie chłodnego listopadowego weekendu. W telewizyjnym meczu zmierzą się AZS Koszalin i Anwil Włocławek. Warto wybrać się na to spotkanie lub obejrzeć je w Polsat Sport News, bo twardej walki, dobrej koszykówki i podtekstów na pewno w nim nie zabraknie.
Zacznijmy od najciekawszego, czyli od podtekstów. Aż trzech kluczowych graczy Anwilu ma za sobą grę w AZS Koszalin: Kamil Łączyński, Robert Skibniewski i Piotr Stelmach. Co więcej, każdy z nich spotkał na Pomorzu Igora Milicicia. „Łączka” i „Skiba” grali obok obecnego trenera Anwilu, a nasz skrzydłowy słuchał rad Milicicia budującego siłę ubiegłorocznego składu AZS. Siła Akademików uszła z drużyny, gdy włodarze klubu postanowili wykręcić wentyl w postaci ambitnego młodego trenera. Dziś ten szkoleniowiec jest na szczęście po stronie włocławian i jego wyjazd nad morze to z pewnością najciekawszy powrót tego weekendu.
Co musi zrobić trener Igor Milicić oraz prowadzony przez niego Anwil, żeby wygrać niedzielne starcie? Przede wszystkim z impetem rozpocząć. Wiadomo, że drużynie znów nie pomoże superstrzelec, Chamberalin Oguchi, i tylko zaliczka wypracowana na początku spotkania może zniwelować tę stratę. Na szczęście poza kontuzjowanym Nigeryjczykiem wszyscy pozostali koszykarze Anwilu czują się dobrze i jak zapewniają, będą walczyć o cenne wyjazdowe zwycięstwo. Dla siebie, dla trenera i dla kibiców.
Istotna będzie też oczywiście gra w obronie. Jak przystało na drużynę prowadzoną przez Davida Dedka (pierwszy sezon w AZS) koszalinianie bardzo chętnie grają szybkim atakiem. Chcąc ich zatrzymać należy nie dopuszczać do penetracji w wykonaniu A.J. Waltona i Devona Austina. Jednak o ile na ich akcje można się dobrze przygotować, to tylko czujnością i wyczuciem da się ograniczyć poczynania Ra’Shada Jamesa. Nowy obrońca AZS-u pokazał się z bardzo dobrej strony w debiucie przeciw Startowi Lublin, ale wciąż nie wiadomo o nim niewiele ponad to, że jest zawodnikiem bardzo szybkim i wszechstronnym.
Walkę w meczu zapewni obecność Roberta Tomaszka i Bartosza Diduszki w Anwilu, a po stronie AZS-u Artura Mielczarka i… Mikołaja Witlińskiego. Ten ostatni niezadowolony z niedostatecznej liczby minut rozgrywanych w minionym sezonie we Włocławku przeniósł się do Koszalina i teraz na pewno będzie chciał udowodnić, że ruch ten był dobrą decyzją. Czy mu się uda? Przekonamy się w niedzielny wieczór.
Początek spotkania AZS Koszalin - Anwil Włocławek w niedzielę o godz. 20.00. Transmisja telewizyjna w Polsacie Sport News od godz. 19.50 oraz transmisja radiowa na www.wloclawek.news.pl.