Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Powalczą w Kutnie

Piątek, 17 Kwietnia 2015, 3:05, Michał Fałkowski

Nieco ponad pięćdziesiąt kilometrów na północ od Włocławka trwa walka o ostatnie miejsce, które jest premiowane awansem do play-off. Niestety, Anwil w tej rywalizacji uczestniczy już tylko symbolicznie wygrywając z Polfarmexem Kutno, może mu przeszkodzić w osiągnięciu upragnionego celu. Bez złośliwości i z ciężkimi sercami, Rottweilery bardzo chcą zwyciężyć.

Nieco ponad pięćdziesiąt kilometrów na północ od Włocławka trwa walka o ostatnie miejsce, które jest premiowane awansem do play-off. Niestety, Anwil w tej rywalizacji uczestniczy już tylko symbolicznie – wygrywając z Polfarmexem Kutno, może mu przeszkodzić w osiągnięciu upragnionego celu. Bez złośliwości i z ciężkimi sercami, Rottweilery bardzo chcą zwyciężyć.

Sześć porażek z rzędu to wynik, który bez przesady można nazwać policzkiem wymierzonym włocławskiej koszykówce. Niestety, taką niechlubną serią legitymuje się w tej chwili nasza drużyna i każdy, choćby najmniejszy sukces, jest w jej szatni mocno wyczekiwany. Koszykarze mobilizują się, trener namawia do pozytywnego basketu, kibice starają się być wsparciem. Okazja do przełamania nadarzy się w Kutnie, gdzie Rottweilery rozegrają najbliższy mecz.

O zwycięstwo nie będzie łatwo i niech nikogo nie zwiedzie wysoka wygrana Anwilu 87:66 z pierwszej rundy. W tamtym meczu włocławianie zagrali dwunastoma zawodnikami, teraz w rotacji znajduje się sześciu – siedmiu graczy. W dodatku poobijanych po ciężkim starciu ze Śląskiem Wrocław. Ostatni mecz, paradoksalnie, może być jednak pozytywnym sygnałem. Drużyna przez pełne czterdzieści minut toczyła wyrównany bój z bardzo wymagającym rywalem, udowodniając kibicom i sobie, że jest w stanie pokusić się o jedenaste ligowe zwycięstwo.

Czy będzie miało ono miejsce w Kutnie? Wszyscy wierzą, że tak, choć to gospodarze powinni być bardziej zmotywowani stawką spotkania. Mimo że Polfarmex wygrał tylko jeden z czterech ostatnich meczów, to jednak wciąż znajduje się w stawce trzech drużyn, które mogą wywalczyć awans do ćwierćfinału. O to jedno premiowane miejsce w play-off oprócz kutnowskiego beniaminka wciąż biją się Polski Cukier Toruń oraz Trefl Sopot. Jeśli koszykarze trenera Jarosława Krysiewicza pokonają Anwil, a noga powinie się Treflowi, to wszystko będzie w ich rękach!

- W starciu ze Śląskiem dostaliśmy mocno w kość, ale kolejny mecz to nowa porcja adrenaliny i na pewno nikt nie będzie myślał o oszczędzaniu się – mówi kapitan Anwilu, Konrad Wysocki. – Dla mnie ten sezon jest wyjątkowy, bo po raz pierwszy w życiu nie będę grał w play-off. Nawet nie wyobrażam sobie tego, co będę robił za półtora tygodnia, gdy tak naprawdę sezon się dla mnie skończy. To jakiś koszmar. Dlatego tym bardziej zrobię wszystko, żeby chociaż trochę osłodzić sobie i kibicom gorycz tych rozgrywek. W Kutnie zagram (i wierzę, że pozostali chłopacy też) z wielką wolą zwycięstwa.-

Początek spotkania Polfarmex Kutno – Anwil Włocławek w sobotę, 18 kwietnia, o godz. 17:30. Płatna transmisja wideo na www.emocje.tv, a bezpłatna relacja radiowa na www.wloclawek.info.pl.