Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Porażka na inaugurację Pucharu Europy

Wtorek, 16 Listopada 2010, 1:00, Michał Fałkowski

Niezbyt udanie Anwil Włocławek rozpoczął przygodę z tegorocznym Eurocup. Włocławianie mierzyli się na własnym parkiecie z wicemistrzem tych rozgrywek z poprzedniego sezonu i przegrali 74:86. O porażce Anwilu zadecydowała trzecia kwarta, w której Alba zacieśniła obronę i w konsekwencji wygrała aż 31:14.

Niezbyt udanie Anwil Włocławek rozpoczął przygodę z tegorocznym Eurocup. Włocławianie mierzyli się na własnym parkiecie z wicemistrzem tych rozgrywek z poprzedniego sezonu i przegrali 74:86. O porażce Anwilu zadecydowała trzecia kwarta, w której Alba zacieśniła obronę i w konsekwencji wygrała aż 31:14.
Zaledwie dwóch minut potrzebował Andrzej Pluta by rzucić niemieckiemu zespołowi aż siedem punktów. Kapitan Anwilu grał wyśmienicie i do perfekcji wykorzystywał swój największy atut, czyli rzut. Po jego akcjach wicemistrzowie Polski prowadzili 9:2, a gdy po chwili za trzy trafił Nikola Jovanović było 12:4. Berlińczycy w końcu obudzili się. Skuteczny w swoich akcjach podkoszowych był Derrick Allen i to m.in. dzięki niemu goście zniwelowali straty do czterech punktów, 16:12 dla Anwilu.

Goście próbowali grać pod kosz, gdzie mieli przewagę fizyczną, ale nieudane akcje w pobliżu obręczy zmusiły ich do częstszego decydowania się na rzuty z dystansu. Właśnie z zza linii 6,75 m trafił Brice Taylor, a w następnej akcji faulowany Yassin Idbihi dwa razy trafił z linii rzutów osobistych i było tylko 21:20 dla włocławian. Przewagę gospodarzy sekundę przed końcem powiększył ten, który rozpoczął punktowanie dla naszego zespołu. Andrzej Pluta faulowany był przy rzucie za trzy, w konsekwencji czego wykorzystał trzy rzuty osobiste i było 26:22.

Trener Alby Berlin widząc, że na parkiecie przebywa Eric Hicks, który ma tylko 198 cm wzrostu desygnował do gry wielkiego Patricka Femerlinga, który przewyższał Amerykanina o 15 centymetrów. Niemiec nie był jednak w stanie zatrzymać skutecznego pod koszem Hicksa. Podkoszowy Anwilu trzy razy z rzędu dobrze znalazł się pod obręczą, a dwukrotnie ograł samego Femerlinga i po jego punktach było 35:28 dla gospodarzy.

Siedmiopunktowa strata ekipy naszych zachodnich sąsiadów ponownie podziałała na nich bardzo mobilizująco. Niecelne podanie Stipe Modricia przechwycił Immanuel McElroy, popędził na kosz i zdobył dwa punkty, będąc przy tym faulowany przez Dardana Berishę. Szybo jednak odpowiedział na to Paul Miller. Środkowy Anwilu trafił za trzy punkty i przewaga włocławian ponownie się zwiększyła.

Alba po przerwie zaczęła grać lepiej w obronie, czego efektem było wyjście na prowadzenie berlińczyków po trzech minutach trzeciej kwarty. McElroy powtórzył akcję z pierwszej połowy, w której biegnąc sam na sam z koszem trafił i był do tego faulowany. Po tym zagraniu goście prowadzili 46:44. Do zdobywania punktów włączył się dodatkowo doświadczony Sven Schultze, który dwa razy z rzędu trafił za trzy i przewaga Niemców wzrosła do pięciu punktów.

Ekipa trenera Luki Pavicevicia odskakiwała z minuty na minutę, ale sygnał do ataku dał Tomasz Celej. Pozyskany niedawno przez Anwil skrzydłowy trafił za trzy punkty i gospodarze przegrywali już tylko trzema punktami 54:57. Alba jednak nie dała się dogonić. Bardzo dobrze grał Immanuel McElroy, który łatwo ogrywał swoich vis a vis i to właśnie po dwóch akcjach tego zawodnika berlińczycy prowadzili już 64:54. Mimo tego, że Nikola Jovanović w dwóch kolejnych akcjach zdobył cztery punkty, to Alba potrzebowała zaledwie kilku sekund przed końcem trzeciej kwarty by dwa razy trafić za trzy! Było już 70:58 dla drugiej ekipy Eurocup poprzedniego sezonu.

Wysoka strata nie podłamała włocławian. Punkty zaczął zdobywać Paul Miller, a tradycyjnie efektywny był Nikola Jovanović. Jednak cztery minuty i 30 sekund przed końcem swoją drugą z rzędu trójkę, tym razem aż z dziewiątego metra, trafił Brice Taylor. Po jego rzucie było ponownie ponad 10 punktów przewagi Alby (66:79) i nadzieje na zwycięstwo powoli malały.

Ostatecznie Alba zwyciężyła w inauguracyjnym meczu Eurocup Anwil Włocławek 86:74. W drugiej kolejce tych rozgrywek wicemistrzowie Polski pojadą do Włoch by zagrać z Pepsi Caserta, drużyną Łukasza Koszarka.

Anwil Włocławek - Alba Berlin 74:86 (26:22, 18:17, 14:31, 16:16)

Anwil:
Jovanović 20, Miller 16, Thomas 14, Pluta 12, Hicks 6, Celej 3, Berisha 2, Majewski 1, Modrić 0, Thompson 0.

Alba:
McElroy 20, Allen 13, Schultze 11, Taylor 11, Price 7, Jenkins 7, Dragicević 6, Marinović 5, Idbihi 4, Femerling 2, Staiger 0.