Reprezentacja Polski zaskoczyła większość polskich kibiców i postraszyła pretendentów do tytułu. Chociaż przegrywaliśmy nawet 17 punktami, wróciliśmy do gry i o wyniku decydowały ostatnie akcje. W spotkaniu wystąpił Dardan Berisha, dla którego nie był to wymarzony debiut na Mistrzostwach Europy.
Reprezentacja Polski zaskoczyła większość polskich kibiców i postraszyła pretendentów do tytułu. Chociaż przegrywaliśmy nawet 17 punktami, wróciliśmy do gry i o wyniku decydowały ostatnie akcje. W spotkaniu wystąpił Dardan Berisha, dla którego nie był to wymarzony debiut na Mistrzostwach Europy.
„Na pewno nie mogę być zadowolony z końcowego wyniku, jednak optymizmem napawa mnie gra w drugiej połowie” - mówił po meczu były trener Anwilu, Ales Pipan. „To był ciężki mecz, bo graliśmy przeciwko jednej z najlepszych drużyn na świecie” - dodał szkoleniowiec naszej reprezentacji.
„Rozpoczęliśmy spotkanie bardzo nerwowo i popełniliśmy za dużo strat” - komentował nasz pierwszy mecz na litewskim Eurobaskecie Łukasz Koszarek. „Jednak wróciliśmy do gry. Pokazaliśmy, że możemy powalczyć tutaj o zwycięstwa” - dodał pierwszy rozgrywający Polski
Polska pod koniec drugiej kwarty przegrywała już 17 punktami. Gdy swój 15 punkt zdobył Pau Gasol, na tablicy widniał wynik 42:25. Jednak wraz z upływającymi minutami zaczęliśmy odrabiać straty. 17 sekund przed gwizdkiem kończącym regulaminowy czas gry, Thomas Kelati po faulu Jose Calderona wykorzystał oba przysługujące mu rzuty wolne. Przewaga Hiszpanów spadła do zaledwie 2 punktów. Na hali zrobiło się naprawdę głośno. Robert Skibniewski zaraz po meczu był pod wrażeniem dopingu naszych kibiców - „Czuliśmy się prawie jak u siebie” - mówił mający swój epizod we włocławskim klubie drugi rozgrywający naszej kadry narodowej.
Niestety w ostatnich sekundach lepiej spisali się podopieczni trenera Sergio Scariolo i Polska przegrała 78:83. Wśród koszykarzy grających z orzełkiem na piersi najwięcej punktów zdobył Łukasz Koszarek (19pkt) oraz Thomas Kelati (18pkt, 7 as).
Związany kontraktem z Anwilem Dardan Berisha na parkiecie spędził ponad 21 minut. W tym czasie nie zdobył ani jednego punktu (0/1 za 2, 0/4 za 3), miał po dwie zbiórki, asysty i przechwyty.
„Dardan od początku bronił przeciwko Navarro i sprawdził się w tym elemencie szczególnie dobrze w pierwszej kwarcie. Doświadczony Hiszpan jest bardzo trudnym rywalem, gdyż ciągle biega po boisku i ciężko go upilnować” - mówił po meczu asystent trenera Mladen Starcevic - „Navarro w pierwszej kwarcie nie zdobył ani jednego punktu. Niestety kosztowało to Berishę naprawdę dużo sił. Nie miał również zbyt dużo czystych pozycji na oddanie celnego rzutu.”
Polska swój drugi mecz zagra w czwartek z gospodarzami Mistrzostw. W hali Cido Arena podopieczni trenera Pipana zmierzą się z Litwą o godzinie 20:00. Mecz będzie można obejrzeć w TVP 2.
„Rozpoczęliśmy spotkanie bardzo nerwowo i popełniliśmy za dużo strat” - komentował nasz pierwszy mecz na litewskim Eurobaskecie Łukasz Koszarek. „Jednak wróciliśmy do gry. Pokazaliśmy, że możemy powalczyć tutaj o zwycięstwa” - dodał pierwszy rozgrywający Polski
Polska pod koniec drugiej kwarty przegrywała już 17 punktami. Gdy swój 15 punkt zdobył Pau Gasol, na tablicy widniał wynik 42:25. Jednak wraz z upływającymi minutami zaczęliśmy odrabiać straty. 17 sekund przed gwizdkiem kończącym regulaminowy czas gry, Thomas Kelati po faulu Jose Calderona wykorzystał oba przysługujące mu rzuty wolne. Przewaga Hiszpanów spadła do zaledwie 2 punktów. Na hali zrobiło się naprawdę głośno. Robert Skibniewski zaraz po meczu był pod wrażeniem dopingu naszych kibiców - „Czuliśmy się prawie jak u siebie” - mówił mający swój epizod we włocławskim klubie drugi rozgrywający naszej kadry narodowej.
Niestety w ostatnich sekundach lepiej spisali się podopieczni trenera Sergio Scariolo i Polska przegrała 78:83. Wśród koszykarzy grających z orzełkiem na piersi najwięcej punktów zdobył Łukasz Koszarek (19pkt) oraz Thomas Kelati (18pkt, 7 as).
Związany kontraktem z Anwilem Dardan Berisha na parkiecie spędził ponad 21 minut. W tym czasie nie zdobył ani jednego punktu (0/1 za 2, 0/4 za 3), miał po dwie zbiórki, asysty i przechwyty.
„Dardan od początku bronił przeciwko Navarro i sprawdził się w tym elemencie szczególnie dobrze w pierwszej kwarcie. Doświadczony Hiszpan jest bardzo trudnym rywalem, gdyż ciągle biega po boisku i ciężko go upilnować” - mówił po meczu asystent trenera Mladen Starcevic - „Navarro w pierwszej kwarcie nie zdobył ani jednego punktu. Niestety kosztowało to Berishę naprawdę dużo sił. Nie miał również zbyt dużo czystych pozycji na oddanie celnego rzutu.”
Polska swój drugi mecz zagra w czwartek z gospodarzami Mistrzostw. W hali Cido Arena podopieczni trenera Pipana zmierzą się z Litwą o godzinie 20:00. Mecz będzie można obejrzeć w TVP 2.