Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Pojedynek polsko – amerykańskich zespołów w Tarnobrzegu

Czwartek, 17 Listopada 2011, 1:00, Michał Fałkowski

Dwa zwycięstwa z rzędu, jakie zanotowała ostatnio Siarka Jezioro Tarnobrzeg, to najdłuższa pozytywna seria w niespełna dwuletniej historii występów tego klubu w Tauron Basket Lidze. W wyjazdowym meczu Anwil Włocławek postara się, by tego „rekordu” rywalom nie udało się poprawić.

Dwa zwycięstwa z rzędu, jakie zanotowała ostatnio Siarka Jezioro Tarnobrzeg, to najdłuższa pozytywna seria w niespełna dwuletniej historii występów tego klubu w Tauron Basket Lidze. W wyjazdowym meczu Anwil Włocławek postara się, by tego „rekordu” rywalom nie udało się poprawić.
Ubiegły sezon był dla Siarki trudnym przetarciem w ligowych zmaganiach. Ówczesny beniaminek wygrał tylko 4 mecze w sezonie zasadniczym, a jeśli chodzi o powtarzalność wyników, to raczej nie miał się czym chwalić. Rekordy śrubował jedynie w seriach porażek, z których najdłuższa wyniosła aż dziewięć. Tę kartę drużyna z Tarnobrzega już zamknęła i w bieżących rozgrywkach spisuje się nieporównywalnie lepiej. Na swoim koncie ma już tyle zwycięstw, co w całym ubiegłorocznym sezonie regularnym i po nadrobieniu ligowych zaległości może nawet aspirować do walki o obecność w pierwszej piątce tabeli.

Dobre wyniki Siarki są zasługą doświadczenia trenera Dariusza Szczubiała. – To szkoleniowiec, który ma patent na budowę ciekawych zespołów za stosunkowo niewielkie pieniądze. Tym razem w Tarnobrzegu stworzył dobrze rozumiejący się skład, chcący czerpać z jego wiedzy. Widać, że poukładał zespół po swojemu i to procentuje dobrymi wynikami. Bilans 4-5 to świetny punkt wyjścia na dalszą część rozgrywek – mówi asystent trenera, Marcin Woźniak.

Trener Dariusz Szczubiał wyznaje zasadę, że podstawą w budowie składu są młodzi, ambitni Amerykanie. W tym sezonie postawił na LaMarshalla Corbetta (22 lata), Josha Millera (24 lata) i J.T. Tillera (23 lata). Ta trójka zdobywa 55% punktów całego zespołu, będąc motorem napędowym wszystkich ataków. Pod tablicami wspiera ją Nicchaeus Doaks (24 lata), ale on akurat ostatnio dostaje coraz mniej minut na parkiecie. Dobrze spisują się bowiem polscy wysocy z okrzykniętym przyszłością polskiej koszykówki, Przemysławem Karnowskim na czele.

Sobotni rywal ma w swoich szeregach dwóch zawodników znanych z Anwilu: Wojciecha Barycza i Marka Piechowicza. W Tarnobrzegu obaj otrzymali to, na co nie mogli liczyć w włocławskiej drużynie. W zamian za obniżenie celów sportowych, spędzają na parkiecie dużo minut i zbierają doświadczenie. - Obaj są ważnymi punktami zespołu. Dobrze, że po występach w 1. Lidze wrócili do Ekstraklasy i udowodnili, że postawienie na nich było dobrym ruchem. Znając ich charaktery mogę powiedzieć, że na pewno dalej będą pracowali nad samorozwojem. Musimy na nich zwrócić uwagę, bo będą groźni również dla Anwilu – mówi Bartłomiej Wołoszyn.

Trener Emir Mutapcić będzie miał okazję sprawdzić, jak nowi perspektywiczni koszykarze Anwilu będą się spisywać na tle tych, którzy przeszli do Siarki. Do treningów wrócił już bowiem Wojciech Glabas, a coraz częściej swoje minuty na parkiecie otrzymują Marcin Nowakowski, Michał Sokołowski i Michał Pietrzak. Jeśli wynik nie będzie zagrożony, to włocławski szkoleniowiec na pewno skorzysta z usług tej trójki i na parkiecie w Tarnobrzegu obejrzymy ciekawą, polsko-polską rywalizację. Jeśli natomiast rezultat oscylować będzie wokół remisu, to pierwsze skrzypce w obydwu drużynach grać będą zapewne Amerykanie.

Początek meczu z Siarką Jezioro Tarnobrzeg w sobotę o godz. 17.00. Bezpośrednią relację przeprowadzi Radio GRA.