Anwil Włocławek ospale wszedł w sobotni mecz z MKSem Dąbrowa Górnicza i tym samym w kolejnych kwartach musiał gonić rywali. Niestety, zaangażowanie do samego końca oraz walka do ostatnich sekund nie przekuły się w dwa punkty. Rottweilery przegrały 75:85 i była to pierwsza porażka drużyny w tym sezonie.
Anwil Włocławek ospale wszedł w sobotni mecz z MKSem Dąbrowa Górnicza i tym samym w kolejnych kwartach musiał gonić rywali. Niestety, zaangażowanie do samego końca oraz walka do ostatnich sekund nie przekuły się w dwa punkty. Rottweilery przegrały 75:85 i była to pierwsza porażka drużyny w tym sezonie.
TŁO: Bilans 4-0 na rozpoczęcie sezonu Anwil Włocławek po raz ostatni zanotował w sezonie... 2009/2010. Przez sześć kolejnych lat drużyna nie była w stanie zacząć rozgrywek od czterech zwycięstw, tylko w jednym z nich notując trzy wygrane w trzech pierwszych kolejkach. Mecz z MKS Dąbrowa Górnicza miał więc dodatkowy smaczek...
NAJLEPSZY ZAWODNIK: To już staje się tradycją - David Jelinek pierwszą strzelbą Anwilu Włocławek. W sobotę Czech miał ekstramotywację w postaci obecności swojej rodziny na trybunach i zagrał bardzo skutecznie. W 37 minut rzucił 32 punkty, trafiając 7 z 12 rzutów za dwa, 2 z 6 za trzy i dołożył 12 z 13 z linii. Dodatkowo, wymusił dziewięć fauli przeciwników, zebrał siedem piłek i miał trzy asysty.
FAKT: Anwil wszedł w mecz bardzo ospale. Nijak bowiem nie da się inaczej wytłumaczyć faktu, że włocławianie rozpoczęli spotkanie 4. kolejki Tauron Basket Ligi od kilkunastopunktowej straty. Pierwsze punkty goście zdobyli dopiero w momencie, gdy gospodarze mieli ich na swoim koncie 10. Na trafienie Roberta Tomaszka oraz celny rzut wolny Fiodora Dmitriewa koszykarze MKSu odpowiedzieli serią kolejnych dziewięciu punktów i w 6. minucie prowadzili... 19:3. Od tego meczu Anwil zaczął gonić i...
KLUCZOWY MOMENT: Po celnym rzucie Piotra Stelmacha za trzy punkty w 26. minucie spotkania Rottweilery wreszcie dogoniły dąbrowian, a na tablicy wyników pojawił się rezultat 55:55. Wydawało się wówczas, że przewaga psychologiczna jest po stronie przyjezdnych, w końcu zaledwie cztery minuty wcześniej gospodarze wygrywali już 52:40. Niestety, po trójce Stelmacha kolejne trafienie Anwilu stało się faktem dopiero na początku czwartej kwarty, gdy MKS prowadził 67:55. Od tego momentu włocławianie nie potrafili zbliżyć się do gospodarzy na dystans mniejszy, niż sześć oczek i ostatecznie przegrali 75:85.
DO POPRAWY: Straty, a konkretnie aż 16. We wcześniejszych trzech spotkaniach Rottweilery bardzo mocno dbały o piłkę i licznik błędów własnych zamykały w dziewięciu. Tym razem popełniły ich prawie dwa razy więcej, co pozwoliło dąbrowianom zdobyć 23 z 85 punktów drużyny. Dla porównania, Anwil 19 strat gospodarzy zamienił tylko na 16 punktów.
WOKÓŁ PARKIETU: W wyjeździe do Dąbrowy Górniczej razem z zespołem uczestniczyła zwyciężczyni konkursu "Kocham Anwil" Weronika Rosińska wraz z siostrą. Po meczu obie panie były zgodne, że gdyby nie porażka drużyny wyjazd można by ocenić na stopień wychodzący poza szkolną skalę - sześć z plusem. - Pomimo przegranej i tak będziemy kibicować Rottweilerom. Wierzymy, że w tym sezonie nie raz jeszcze będą nas cieszyć swoją grą! - powtarzały obie po meczu.
COMING SOON: Przed Rottweilerami teraz aż osiem dni przerwy przed kolejnym meczem. Następne spotkanie włocławianie rozegrają dopiero w poniedziałek 9 listopada o godz. 20:35, a wszystko za sprawą transmisji telewizyjnej. Przeciwnikiem Anwilu będzie tegoroczna rewelacja, Asseco Gdynia.
MKS Dąbrowa Górnicza - Anwil Włocławek 85:75 (23:16, 20:22, 18:17, 24:20)
MKS: Dłoniak 14, Broadus 13, Dower 13, Williams 12, Szymański 11, Dziemba 9, Piechowicz 8, Zmarlak 3, Pamuła 2
Anwil: Jelinek 32, Diduszko 12, Skibniewski 11, Stelmach 6, Tomaszek 6, Dmitriew 5, Bristol 2, Łączyński 1, Kukiełka 0