Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Planowe zwycięstwo Anwilu

Niedziela, 17 Stycznia 2010, 1:00, Michał Fałkowski

Piętnaste zwycięstwo w tym sezonie PLK zanotował Anwil Włocławek. Tym razem nasi koszykarze zdobyli Inowrocław. Bohaterami meczu okazali się Nikola Jovanović i Andrzej Pluta, którzy zdobyli razem 43 punkty. Ostateczny rezultat 73:84 był efektem szczególnie dobrej gry w drugiej połowie.

Piętnaste zwycięstwo w tym sezonie PLK zanotował Anwil Włocławek. Tym razem nasi koszykarze zdobyli Inowrocław. Bohaterami meczu okazali się Nikola Jovanović i Andrzej Pluta, którzy zdobyli razem 43 punkty. Ostateczny rezultat 73:84 był efektem szczególnie dobrej gry w drugiej połowie.


Swój powrót do Inowrocławia od razu zaakcentował Krzysztof Szubarga, który otworzył konto punktowe Anwilu rzutem za trzy. Siedem kolejnych oczek dołożył Nikola Jovanović i włocławianie prowadzili 4:10. W pierwszych minutach meczu szczególnie aktywni byli nasi wysocy koszykarze, którzy nie tylko punktowali, ale również dobrze walczyli na tablicach. Nierówną walką z nimi próbował prowadzić Quinton Day. Jego dwie trójki pozwoliły nawet gospodarzom na wyrównanie stanu meczu. Ofensywne zaangażowanie Amerykanina szybko wykorzystał Szubrga, ogrywając go niemiłosiernie na atakowanej połowie i wyprowadzając Anwil na  16:23 po pierwszej kwarcie.

Bohaterów początkowych minut – Szubargę i Jovanovicia (w sumie 14 punktów) – trener Igor Griszczuk zastąpił Dru Joycem i Mujo Tuljkoviciem. O ile Amerykanin poprawnie prowadził grę, to Bośniak słabo radził sobie na pozycji silnego skrzydłowego i szybko powędrował na ławkę. Anwil stracił nieco rytm gry, a sytuację dodatkowo komplikowały masowo popełniane faule (17 do przerwy). Przez sześć minut włocławianie zdobyli tylko 3 punkty przy 10 gospodarzy i na tablicy wyników po raz drugi tego wieczora wyświetlił się remis.

Na straży korzystnego wyniku stał jednak cichy bohater większości meczów Anwilu, Jovanović. Jego kolejne celne rzuty pozwoliły ponownie odskoczyć na kilka punktów (27:32 w 18. min.). Niestety, niefrasobliwość w obronie sprawiła, że minutę później to Sportino wyszło na prowadzenie 35:34. Niski, a przede wszystkim niekorzystny wynik do przerwy był efektem wielu niewymuszonych strat i przestrzelonych rzutów nawet z najłatwiejszych pozycji. Zanosiło się na to, że w szatni trener Igor Griszczuk będzie musiał zdecydowanie przypomnieć swoim podopiecznym, że na zwycięstwo w Inowrocławiu trzeba ciężko zapracować.

Tak się chyba stało, bo po przerwie Anwil znacznie podkręcił tempo. Składne akcje wykańczali Andrzej Pluta i Mujo Tuljković, w 3 minuty wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 35:45. Znacznie lepiej wyglądała również gra defensywna, czego dowodem może być fakt, że pierwsze punkty z gry po przerwie gospodarze zdobyli dopiero po niespełna pięciu minutach. Jednak wraz z upływem czasu Sportino ponownie się rozkręcało, poważnie zagrażając włocławskiej ekipie. Wynik 50:55 dla Anwilu po 30. minutach zapowiadał emocje w ostatniej kwarcie meczu.

W kolejnych akcjach dużo skuteczniejsi byli jednak włocławianie (50:60 po 2 min). Swoją dominację potwierdzali zarówno rzutami z obwodu, jak również akcjami pod kosz. Dalej koncertową partię rozgrywał Jovanović, a w powiększaniu konta punktowego Anwilu znacząco pomagał mu Pluta. Widać było, że większa rotacja stosowana przez Igora Griszczuka pozwoliła zachować włocławskim liderom więcej sił na końcówkę spotkania.

Litości dla Sportino nie miał Szubarga, którego celny rzut za trzy w 37 min. pozwolił Anwilowi na spokojną grę do końca (60:73). Choć gospodarze dwoili się i troili, żeby odrobić straty, to seriami trafiane trójki nie pozostawiały im złudzeń na zwycięstwo. W końcówce Anwil mógł sobie pozwolić na efektowną grę, w której brylował oczywiście Rashard Sullivan. Wynik 73:84 rzutem za trzy ustalił Kamil Chanas i licznie zgromadzeni włocławscy fani rozpoczęli świętowanie piętnastego zwycięstwa w tym sezonie.


Sportino Inowrocław - Anwil Włocławek 73:84 (16:23, 19:11, 15:21, 23:29)

Sportino:
Day 31, Kęsicki 12, Bogavac 9, Aťytko 6, Strożyński 6, Stanevicius 6, Wierzbicki 3, Budzinauskas 0, Robak 0.

Anwil:
Jovanović 23, Pluta 20, Szubarga 14, Tuljković 9, Dunn 6, Sullivan 6, Chanas 4, Joyce 2, Wołoszyn 0.