Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Pierwsza połowa ustawiła mecz

Sobota, 23 Listopada 2013, 1:00, Michał Fałkowski

Włocławianie zagrali bardzo skutecznie w pierwszej połowie spotkania, trafiając aż 18 z 22 rzutów za dwa i tym samym już do przerwy wypracowali sobie wysokie, szesnastopunktowe prowadzenie 47:31. Ostatecznie Anwil pokonał Stabill Jezioro Tarnobrzeg 81:69.

Włocławianie zagrali bardzo skutecznie w pierwszej połowie spotkania, trafiając aż 18 z 22 rzutów za dwa i tym samym już do przerwy wypracowali sobie wysokie, szesnastopunktowe prowadzenie 47:31. Ostatecznie Anwil pokonał Stabill Jezioro Tarnobrzeg 81:69.

Jeśli przed meczem gracze Anwilu Włocławek mieli w głowach fakt, iż zespół Stabill Jeziora Tarnobrzeg bardzo wyraźnie pokonał w poprzedniej kolejce AZS Koszalin, a więc drużynę, która dwa tygodnie temu ograła Anwil, na parkiecie nie było tego kompletnie widać. Pomimo że pierwsze punkty w spotkaniu zdobył center gości, Szymon Łukasiak, gospodarze odpowiedzieli bardzo mocnym uderzeniem i trener Arkadiusz Papka poprosił o pierwszą przerwę na żądanie już po czterech minutach, przy stanie 11:4 dla miejscowych.

Time-out nie pomógł jednak tarnobrzeżanom, gdyż Seid Hajrić, Michał Sokołowski oraz Deividas Dulkys nie pomylili się w tej kwarcie w żadnej ze swoich prób i Anwil prowadził po dziesięciu minutach 26:15. Włocławianie grali na nieprawdopodobnej skuteczności za dwa – pierwsze pudło zaliczyli dopiero w 13. minucie spotkania w swojej… dwunastej próbie, skutecznie kończąc wcześniejszych 11 akcji. Koszykarze Stabill Jeziora byli tym samym całkowicie bezradni i przegrywali w tym momencie 17:33. Kiedy zaś Mateusz Kostrzewski popisał się punktami w kontrze, Rottweilery wygrywały już 45:23 – było to najwyższe prowadzenie miejscowych w pierwszej połowie.

Meczem z tarnobrzeżanami, Kostrzewski pokazał, że kryzys sprzed kilku tygodni ma już za sobą. 24-latek długo dochodził do siebie po kontuzji odniesionej jeszcze w okresie przygotowawczym, lecz spotkanie 7. kolejki TBL pokazało, że wraca do coraz wyższej formy. W sobotę Kostrzewski wszystkie swoje punkty zdobył do przerwy (11, 5/7 z gry), bardzo dobrze wykorzystując swoją siłę fizyczną w akcjach podkoszowych. Ze swojej mobilności natomiast użytek zrobił Amerykanin Keith Clanton, który w drugiej kwarcie bezbłędnie wykończył trzy akcje pod koszem.

Włocławianie prowadzili zatem do przerwy 47:31, grając na bardzo wysokiej skuteczności 66 procent z gry. Imponować mogła zwłaszcza efektywność rzutów za dwa – na 22 próby Anwilu do kosza wpadło aż 18 rzutów.

W pierwszej części spotkania goście nie mieli zatem żadnych argumentów w pojedynku z Rottweilerami. Tuż po zmianie stron sygnał do odrabiania strat celnym wsadem dał co prawda Nicchaeus Doaks, ale nie był to „dźwięk rogu”, jakiego niegdyś używali przodkowie; raczej pojedynczy gwizdek. A wszystko za sprawą Deividasa Dulkysa. Do przerwy Litwin miał siedem punktów na swoim koncie, ale w trzeciej kwarcie otworzył się na dystansie i wykorzystując dobre podania Dusana Katnicia (osiem asyst i tylko dwie straty Serba) oraz Danilo Mijatovicia, trafił trzykrotnie z dystansu. Ponadto, w kolejnej akcji wyprzedził Krzysztofa Krajniewskiego i zaliczył zagranie dwa plus jeden, więc ogółem zdobył w tej części spotkania 12 punktów. Po jego trójce Anwil osiągnął najwyższe prowadzenie w meczu, 62:38.

Niestety, od tego momentu w grze włocławian coś się jednak zacięło, a koszykarze Stabill Jeziora jeszcze przed trzecią kwartą zmniejszyli straty do 18 oczek, 64:46. Seria kilku punktów pozwoliła uwierzyć tarnobrzeżanom, że mimo bardzo słabej pierwszej połowy, mogą pokusić się jeszcze o zwycięstwo. Skuteczni pod koszem byli Nicchaeus Doaks oraz Andrew Fitzgerald, którzy raz po raz wymuszali faule na wysokich zawodnikach Anwilu.

Ostatecznie jednak goście byli w stanie zmniejszyć straty do jedynie dziewięciu oczek (76:67) i włocławianie spokojnie zakończyli sobotni mecz zwycięstwem. Zwycięstwem, które przerwało serię trzech ligowych porażek Rottweilerów.

Anwil Włocławek - Stabill Jezioro Tarnobrzeg 81:69 (26:15, 21:16, 17:15, 17:23)

Anwil: Dulkys 19, Hajrić 14, Mijatović 13, Kostrzewski 11, Clanton 9, Sokołowski 9, Katnić 6, Witliński 0

Stabill Jezioro: Nowakowski 14, Fitzgerald 13, Doaks 12, Allen 11, Łukasiak 9, Krajniewski 7, Patoka 2, Rajewicz 1, Pandura
0

STATYSTYKI Z MECZU