Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Paweł Szcześniak: Zabrakło nam sił

Poniedziałek, 01 Maja 2006, 1:00, Michał Fałkowski

Mogę prosić o pana opinię o meczu?
Graliśmy sześcioma zawodnikami i pod koniec meczu brakowało nam sił, a Anwil grał prawie całym składem i to głównie zadecydowało o naszej porażce. Graliśmy dzisiaj naprawdę nieŸle, ale to co pokazaliśmy nie wystarczyło do pokonania Anwilu.

W połowie drugiej kwarty rzucił pan dwie trójki, Anwil miał wtedy zaledwie trzy punkty przewagi i zaczął popełniać wiele błędów, a wy nie potrafiliście tego wykorzystać. Myśli pan, że to był przełomowy moment meczu?
Trudno powiedzieć, bo przez cały mecz goniliśmy rywali. Na początku było 7:0 i przewagę Anwil utrzymywał przez cały czas. Może w końcu będzie taki mecz, że to my wyjdziemy na prowadzenie i będziemy trzymać tą pozycję. Graliśmy na wyjeŸdzie i nie ma co się oszukiwać, że we Włocławku gra się niezwykle trudno, chłopaki zagrali świetnie w obronie no i…przegraliśmy.

Większość zespołów, które grają we Włocławku narzeka, że sędziowie zawsze gwiżdżą na korzyść Anwilu. Co pan o tym sądzi?
(śmiech) Każdy zespół, który gra jako gość tak powie. Ci, którzy przyjeżdżają do nas też z pewnością mówią to samo. Myślę, że wcale tak nie jest, trzeba po prostu grać swoje.

Dwa mecze i dwie wysokie porażki nie napawają chyba nikogo z pana klubu optymizmem. Widzi pan realne szanse na awans?
Szanse są zawsze, ale nie pokuszę się o typowanie wyniku, nie jestem hazardzistą. Poczekajmy, to jest sport gramy dalej.

W przypadku gdy Polpakowi zostanie walka o brąz to, w finale, której drużynie będzie pan kibicował?
Trudno powiedzieć, na razie nie zastanawiałem się na tym. Ważne żeby Polpak zajął wysokie miejsce, dopiero wtedy zainteresuję się innymi zespołami.