Milos Paravinja nie dokończy sezonu z drużyną Anwilu Włocławek. Powodem jest kontuzja dłoni, której środkowy nabawiał się w 4. minucie drugiej kwarty meczu z Polpharmą Starogard Gdański.
Milos Paravinja nie dokończy sezonu z drużyną Anwilu Włocławek. Powodem jest kontuzja dłoni, której środkowy nabawiał się w 4. minucie drugiej kwarty meczu z Polpharmą Starogard Gdański.
Dziś otrzymaliśmy szczegółowe wyniki badań. - Milos doznał skomplikowanego złamania kości śródręcza. Konieczne jest leczenie operacyjne polegające na zespoleniu kości. Takie leczenie i późniejsza rehabilitacja potrwają około trzy miesiące – powiedział Piotr Abrolat.
Złamanie dłoni jest drugą w tym sezonie, poważną kontuzją Paravinji. Na początku września w sparingu z Polonią Warszawa Chorwat skręcił staw kolanowy. Po długiej rehabilitacji powrócił na parkiet 21. stycznia i od tego czasu rozegrał 10 meczów. Choć notowane średnie (6,3 pkt., 3 zb.) nie są oszałamiające, to jego 212 cm wzrostu z pewnością przydałoby się Anwilowi w dalszej fazie play-off.