Najskuteczniejszy zawodnik Anwilu, Nikola Jovanović, z powodu urazu nie wystąpił w ostatnim meczu. Dziś, jak sam mówi, czuje się znakomicie i jego występ przeciw Treflowi zależy jedynie od decyzji trenera. Zapraszamy do lektury wywiadu z serbskim skrzydłowym Anwilu.
Najskuteczniejszy zawodnik Anwilu, Nikola Jovanović, z powodu urazu nie wystąpił w ostatnim meczu. Dziś, jak sam mówi, czuje się znakomicie i jego występ przeciw Treflowi zależy jedynie od decyzji trenera. Zapraszamy do lektury wywiadu z serbskim skrzydłowym Anwilu.
Już od dwóch sezonów jesteś filarem Anwilu. Jak na tle tego czasu oceniasz aktualną atmosferę w drużynie? Z kim najlepiej się rozumiesz?
Nikola Jovanović: Atmosfera w zespole zawsze była bardzo dobra. Wiadomo, że kiedy są zwycięstwa i wszystko funkcjonuje w należyty sposób o atmosferę nikt nie pyta. Natomiast, gdy przytrafiają się porażki jest to temat bardzo interesujący media. Mogę jednak wszystkich uspokoić, że Anwil jest zbyt solidną maszyną, by z rytmu wybiły ją pojedyncze niepowodzenia. Udowadniamy właśnie, że nic nie jest nas w stanie złamać i mimo przeciwności łapiemy swój rytm. Co do drugiego pytania, to nie można mówić z kim najlepiej się rozumiesz na parkiecie, ponieważ drużyna to nie indywidualności, a zespół, w którym każdy jest ważny i ma przydzielone zadania. Mamy wyrównaną kadrę, świadczy o tym choćby ostatni mecz, w którym ja nie zagrałem. Wygrał zespół, a nie indywidualności.
Jak przebiega rekonwalescencja Twojego kolana? Czy w meczu z Treflem Sopot będziemy mogli Cię już obejrzeć?
Myślę, że zagram, jednak to oczywiście zależy od decyzji trenera. Przepracowałem już normalnie cały tydzień z drużyną. Uczestniczyłem we wszystkich treningach więc myślę, że wszystko będzie ok. Jestem przygotowany na Trefl.
W spotkaniu z PBG Poznań odnieśliście trzecie z rzędu i zarazem 10 zwycięstwo w sezonie. Czy uważasz, że w 3 kolejnych spotkaniach Anwil stać na odniesienie samych zwycięstw?
Tak jak już wspomniałem mamy bardzo dobrą drużynę. W składzie jest dziesięciu wyrównanych zawodników. Trener może dokonywać dużej rotacji i wydaję mi się, że możemy wygrać każde spotkanie.
Jesteś liderem Anwilu pod względem zdobyczy punktowych w meczach (ponad 14,4 punktu na mecz). Jaka jest Twoja recepta na tak dobrą formę?
Recepta na dość wysoką średnią punktową jest taka, że trzeba mieć obok siebie świetnych partnerów. Moje wyniki indywidualne są przede wszystkim zasługą moich kolegów. To dzięki ich podaniom mogę stwarzać sobie i wykorzystywać dogodne sytuacje strzeleckie. Najważniejsze jest to, że wygrywa drużyna.
Kolejny mecz rozegracie już w sobotę w Sopocie z Treflem. Jak trzeba zagrać, aby ten mecz wygrać?
Na pewno tak jak w poprzednich trzech spotkaniach. Wygrać możemy bardzo dobrą atmosferą na ławce, oraz mądrą grą w obronie i w ataku.
Nikola Jovanović: Atmosfera w zespole zawsze była bardzo dobra. Wiadomo, że kiedy są zwycięstwa i wszystko funkcjonuje w należyty sposób o atmosferę nikt nie pyta. Natomiast, gdy przytrafiają się porażki jest to temat bardzo interesujący media. Mogę jednak wszystkich uspokoić, że Anwil jest zbyt solidną maszyną, by z rytmu wybiły ją pojedyncze niepowodzenia. Udowadniamy właśnie, że nic nie jest nas w stanie złamać i mimo przeciwności łapiemy swój rytm. Co do drugiego pytania, to nie można mówić z kim najlepiej się rozumiesz na parkiecie, ponieważ drużyna to nie indywidualności, a zespół, w którym każdy jest ważny i ma przydzielone zadania. Mamy wyrównaną kadrę, świadczy o tym choćby ostatni mecz, w którym ja nie zagrałem. Wygrał zespół, a nie indywidualności.
Jak przebiega rekonwalescencja Twojego kolana? Czy w meczu z Treflem Sopot będziemy mogli Cię już obejrzeć?
Myślę, że zagram, jednak to oczywiście zależy od decyzji trenera. Przepracowałem już normalnie cały tydzień z drużyną. Uczestniczyłem we wszystkich treningach więc myślę, że wszystko będzie ok. Jestem przygotowany na Trefl.
W spotkaniu z PBG Poznań odnieśliście trzecie z rzędu i zarazem 10 zwycięstwo w sezonie. Czy uważasz, że w 3 kolejnych spotkaniach Anwil stać na odniesienie samych zwycięstw?
Tak jak już wspomniałem mamy bardzo dobrą drużynę. W składzie jest dziesięciu wyrównanych zawodników. Trener może dokonywać dużej rotacji i wydaję mi się, że możemy wygrać każde spotkanie.
Jesteś liderem Anwilu pod względem zdobyczy punktowych w meczach (ponad 14,4 punktu na mecz). Jaka jest Twoja recepta na tak dobrą formę?
Recepta na dość wysoką średnią punktową jest taka, że trzeba mieć obok siebie świetnych partnerów. Moje wyniki indywidualne są przede wszystkim zasługą moich kolegów. To dzięki ich podaniom mogę stwarzać sobie i wykorzystywać dogodne sytuacje strzeleckie. Najważniejsze jest to, że wygrywa drużyna.
Kolejny mecz rozegracie już w sobotę w Sopocie z Treflem. Jak trzeba zagrać, aby ten mecz wygrać?
Na pewno tak jak w poprzednich trzech spotkaniach. Wygrać możemy bardzo dobrą atmosferą na ławce, oraz mądrą grą w obronie i w ataku.
W drużynie Trefla grają Twoi rodacy Slobodan Ljubotina i Dragan Ceramić. Czy poza parkietem utrzymujecie jakiekolwiek kontakty?
Znamy się oczywiście, jednak nie mamy zbyt wiele czasu na kontakty towarzyskie. Na boisku mamy normalny kontakt. Zachowujemy się typowo, tak jak Wy Polacy. Ja chcę żeby wygrał mój zespół natomiast oni żeby ich.
Na koniec chciałbym zapytać o kilka spraw mniej związanych z koszykówką. Czy w drużynie doczekałeś się jakiegoś przezwiska?
Nic szczególnego. W drużynie używane jest jedynie zdrobnienie mojego imienia Nico.
Jaką kuchnię preferujesz?
Kocham kuchnię włoską, ale polska też jest wyśmienita. Najbardziej lubię żurek z białą kiełbasą.
Jak spędzasz wolny czas we Włocławku?
Na dobrą sprawę nie mam zbyt wiele wolnego czasu. Mam jedynie wolny czas po porannym treningu, później obiad, odpoczynek i powrót na halę. Najbardziej w wolnym czasie lubię zasiąść za konsolą swojego Play Station 3.
Czy lubisz szybką jazdę samochodem? Jaki jest Twój wymarzony model samochodu?
Kocham jazdę samochodem, lecz co do szybkości to podchodzę do niej z dużym dystansem. Mój wymarzony model to BMW – 6 .
Jaką szaloną rzecz zrobił kiedyś Nikola Jovanović?
Trochę rzeczy by się znalazło, to jest normalne, jednak wszystkie wrzucam do jednego kosza pod nazwą: „dawno i nieprawda”.
Znamy się oczywiście, jednak nie mamy zbyt wiele czasu na kontakty towarzyskie. Na boisku mamy normalny kontakt. Zachowujemy się typowo, tak jak Wy Polacy. Ja chcę żeby wygrał mój zespół natomiast oni żeby ich.
Na koniec chciałbym zapytać o kilka spraw mniej związanych z koszykówką. Czy w drużynie doczekałeś się jakiegoś przezwiska?
Nic szczególnego. W drużynie używane jest jedynie zdrobnienie mojego imienia Nico.
Jaką kuchnię preferujesz?
Kocham kuchnię włoską, ale polska też jest wyśmienita. Najbardziej lubię żurek z białą kiełbasą.
Jak spędzasz wolny czas we Włocławku?
Na dobrą sprawę nie mam zbyt wiele wolnego czasu. Mam jedynie wolny czas po porannym treningu, później obiad, odpoczynek i powrót na halę. Najbardziej w wolnym czasie lubię zasiąść za konsolą swojego Play Station 3.
Czy lubisz szybką jazdę samochodem? Jaki jest Twój wymarzony model samochodu?
Kocham jazdę samochodem, lecz co do szybkości to podchodzę do niej z dużym dystansem. Mój wymarzony model to BMW – 6 .
Jaką szaloną rzecz zrobił kiedyś Nikola Jovanović?
Trochę rzeczy by się znalazło, to jest normalne, jednak wszystkie wrzucam do jednego kosza pod nazwą: „dawno i nieprawda”.