Bardzo dobrze spisuje się w Mistrzostwach Europy U20 reprezentacja Polski pod wodzą Mariusza Niedbalskiego i Marcina Woźniaka. Zespół, którego czołową postacią jest Mikołaj Witliński awansował do drugiej rundy, gwarantując Polsce utrzymanie w Dywizji A. Od dziś kadra grać będzie w greckim Heraklionie.
Choć Mistrzostwa Europy rozgrywane są na gorącej i pięknej Krecie, to od początku wiadomo było, że Polacy chcąc zrealizować swoje cele nie będą mogli nawet pomyśleć o odpoczynku i turystyce. Kadra, bez gwiazd w składzie, każde zwycięstwo musi wyrywać ciężką pracą i zespołowością. Rywale w Dywizji A są najbardziej wymagający z możliwych i właściwie w każdej konfrontacji to oni uznawani są za faworytów. Mimo to, Polacy wygrali na inaugurację z Bułgarami, później ulegli Izraelowi i Francji, a na koniec pierwszej rundy, w meczu o awans, pokonali Rosjan.
- Zwycięstwo z Rosjanami jest dowodem dobrej pracy, którą wykonaliśmy. Podczas przedsezonowych turniejów dwukrotnie im ulegaliśmy i wydawało się, że będzie trudno nawiązać walkę z tak atletyczną drużyną. Na szczęście w odpowiednim momencie nasz zespół mocno się zmobilizował i zagrał na naprawdę dobrym poziomie – mówi trener Marcin Woźniak.
Za najlepszego gracza tego spotkania, ale też lidera kadry w przekroju całych mistrzostw, można uznać Mikołaja Witlińskiego. Rosjanom rzucił on 19 punktów i zebrał 10 piłek. Jego średnie z czterech dotychczasowych spotkań wynoszą 10,8 punktu, 7,5 zbiórki, 2 przechwyty. W każdej z tych statystyk jest liderem reprezentacji.
- W kontekście Mikołaja najbardziej cieszy nas to, że gra równo właściwie już od turnieju w Turcji. Tam złapał dobry rytm i kontynuuje go podczas mistrzostw. Widać, że jest w formie, a to ważne dla trenera Niedbalskiego, który wie, że może mu zaufać. Dlatego Mikołaj otrzymuje dużo minut na parkiecie i jest jedną z naszych głównych opcji w ataku. Co więcej, gdy trzeba, to daje nam dużo pewności w obronie. Podczas meczu z Francją dostał zadanie pilnowania Mouhammadou Jaiteha, który jak wiadomo gra już w Eurolidze. Rywal trafił tylko 3 z 13 rzutów głównie dzięki temu, że Witliński dobrze się nim „opiekował” – zdradza trener Woźniak.
Dziś (poniedziałek) Polacy rozpoczynają drugi etap mistrzostw. Po przenosinach do Heraklionu zagrają z Turkami, a w kolejnych dniach z Włochami i Chorwacją. Szkoleniowiec reprezentacji i Anwilu, Mariusz Niedbalski, będzie miał trudne zadanie znalezienia sposobu na tak mocnych rywali. A Polacy bardzo potrzebują zwycięstw. Do drugiej fazy awansowali z bilansem 0-2 i w gronie sześciu drużyn, razem z Włochami, zaczynają z najtrudniejszej pozycji. Do kolejnej rundy wejdą cztery najlepsze zespoły.
Zobacz udane akcje Mikołaja Witlińskiego TUTAJ.