Mujo Tuljković zastąpi Kevyna Greena na pozycji niskiego skrzydłowego w Anwilu Włocławek. Bośniak, doskonale znany z polskiej ligi, związał się z naszym klubem kontraktem obowiązującym do końca sezonu.
Mujo Tuljković zastąpi Kevyna Greena na pozycji niskiego skrzydłowego w Anwilu Włocławek. Bośniak, doskonale znany z polskiej ligi, związał się z naszym klubem kontraktem obowiązującym do końca sezonu.
Mierzący 203 cm skrzydłowy był już dwukrotnie przymierzany do zespołu Anwilu. W 2002 i 2003 roku nie zagrzał jednak na dłużej miejsca we Włocławku. Mimo to, znalazł zatrudnienie w Polsce. Reprezentował kolejno barwy: Wisły Kraków, Polonii Warszawa, BOT Turowa Zgorzelec, Polpaku Świecie i Polpharmy Starogard Gdański. Wraz z tym ostatnim zespołem rywalizował z Anwilem Włocławek w ubiegłosoezonowym ćwierćfinale mistrzostw Polski. W czterech meczach notował znakomite średnie – 15 pkt., 6 zb. i 2,5 prz.
Do obecnego sezonu Tuljković przygotowywał się wraz z tureckim zespołem Erdemirspor Belediyesi. W sierpniu jako reprezentant Bośni i Hercegowiny walczył w dodatkowych eliminacjach do EuroBasketu 2009. Mimo braku awansu do imprezy, swoją postawą udowodnił, że zasługuje na powołania do kadry.
Mujo Tuljković to wszechstronny skrzydłowy, równie dobrze czujący się w penetracji strefy podkoszowej, jak i w rzutach z dystansu. Dwunastoletnie doświadczenie wyniesione z gry na profesjonalnych parkietach pozwala mu być ważnym ogniwem formacji obronnej.
Tuż po podpisaniu kontraktu przeprowadziliśmy krótką rozmowę z Mujo Tuljkoviciem:
Zaskoczyła cię propozycja Anwilu?
- Szczerze mówiąc, to tak. Już kilka lat temu byłem blisko drużyny Anwilu i wtedy nic z tego nie wyszło, a tym razem rozmowy były konkretne i mam nadzieję na dłuższą współpracę z klubem. Polskę traktuję jak swój drugi dom. Świetnie się tu czuję, mówię po polsku, znam wielu ludzi i dlatego propozycja gry Anwilu jest dla mnie znakomitym rozwiązaniem.
Jeśli chodzi o twoje występy w włocławskiej drużynie, to chyba można powiedzieć: do trzech razy sztuka…
- Anwil jest mocnym klubem i chyba musiałem dorosnąć do tego, żeby tu występować. Udowodniłem już w polskiej lidze, że stać mnie na dobrą grą i przyszedł czas potwierdzić to we Włocławku. Długo na to czekałem i postaram się wykorzystać swoją szansę z maksymalnym pożytkiem dla zespołu.
Dość wcześnie zdecydowałeś się na grę w tureckim Erdemirsporze, jednak nic z tego nie wyszło. Dlaczego?
- Władzom tego klubu bardzo podobała się moja gra, ale po jakimś czasie okazało się, że trener potrzebuje zawodnika na pozycję centra i trzeba było poszukać oszczędności. Nie mam pretensji do nikogo, bo rozstaliśmy się po dżentelmeńsku i miałem czas na poszukanie sobie nowego pracodawcy.
Czy było ci bardzo żal, że Bośnia i Hercegowina nie awansowała do finału Mistrzostw Europy w Polsce?
- Oczywiście liczyłem na to, że zagram ze swoją reprezentacją na turnieju w Polsce, ale jak się okazało przeciwnicy byli mocniejsi. Straciliśmy szansę na awans po porażce z Belgią, ale wydaje mi się, że nawet gdybyśmy przeszli ten zespół i wpadli dalej na Francję, to nie mielibyśmy wiele do powiedzenia. Traktuję występy w reprezentacji wyjątkowo i sam fakt, że mogłem jej pomóc jest dla mnie bardzo ważny. Zawsze przyjeżdżam na zgrupowania kadry i to się nie zmieni.
Czy to prawda, że z trenerem Igorem Griszczukiem jesteście w dobrym kontakcie od dłuższego czasu?
- Tak, bardzo szanuję Igora Griszczuka, bo jest dobrym trenerem na boisku i dobrym człowiekiem poza nim. Już w trakcie ubiegłego sezonu miałem kilka razy okazję z nim porozmawiać i chyba znaleźliśmy porozumienie. Pytał mnie, jak lubię grać i sam też opowiadał jakich zawodników preferuje. Nie było konkretów, ale powiedzieliśmy sobie, że zobaczymy jaka będzie sytuacja w przyszłości i może kiedyś zagram dla niego.
Kiedy przylatujesz do Włocławka?
- Przed chwilą podpisałem kontrakt, a ja już jestem prawie gotowy, żeby lecieć do Polski. Załatwię kilka drobiazgów i jutro wsiadam do samolotu.
Mujo Tuljković
203 cm, skrzydłowy
ur. 17.06.1979 w Ljubovij
Przebieg kariery:
1997 – 2000: Cenex Sarajevo
2000 – 2002: Bosna Sarajevo
2002 – 2003: KK Sloboda Dita Tuzla/Istra Pula
2003 – 2004: Anwil Włocławek/Wisła Kraków
2004 – 2005: Wisła Kraków
2005 – 2006: Helios Domzale
2006 – 2007: Telecom Sarajevo
2007 – 2008: Polpak Świecie
2008 – 2009: Polpharma Strogard Gdański (32 m., 13,4 pkt., 5,2 zb., 1,4 prz.,)
Do obecnego sezonu Tuljković przygotowywał się wraz z tureckim zespołem Erdemirspor Belediyesi. W sierpniu jako reprezentant Bośni i Hercegowiny walczył w dodatkowych eliminacjach do EuroBasketu 2009. Mimo braku awansu do imprezy, swoją postawą udowodnił, że zasługuje na powołania do kadry.
Mujo Tuljković to wszechstronny skrzydłowy, równie dobrze czujący się w penetracji strefy podkoszowej, jak i w rzutach z dystansu. Dwunastoletnie doświadczenie wyniesione z gry na profesjonalnych parkietach pozwala mu być ważnym ogniwem formacji obronnej.
Tuż po podpisaniu kontraktu przeprowadziliśmy krótką rozmowę z Mujo Tuljkoviciem:
Zaskoczyła cię propozycja Anwilu?
- Szczerze mówiąc, to tak. Już kilka lat temu byłem blisko drużyny Anwilu i wtedy nic z tego nie wyszło, a tym razem rozmowy były konkretne i mam nadzieję na dłuższą współpracę z klubem. Polskę traktuję jak swój drugi dom. Świetnie się tu czuję, mówię po polsku, znam wielu ludzi i dlatego propozycja gry Anwilu jest dla mnie znakomitym rozwiązaniem.
Jeśli chodzi o twoje występy w włocławskiej drużynie, to chyba można powiedzieć: do trzech razy sztuka…
- Anwil jest mocnym klubem i chyba musiałem dorosnąć do tego, żeby tu występować. Udowodniłem już w polskiej lidze, że stać mnie na dobrą grą i przyszedł czas potwierdzić to we Włocławku. Długo na to czekałem i postaram się wykorzystać swoją szansę z maksymalnym pożytkiem dla zespołu.
Dość wcześnie zdecydowałeś się na grę w tureckim Erdemirsporze, jednak nic z tego nie wyszło. Dlaczego?
- Władzom tego klubu bardzo podobała się moja gra, ale po jakimś czasie okazało się, że trener potrzebuje zawodnika na pozycję centra i trzeba było poszukać oszczędności. Nie mam pretensji do nikogo, bo rozstaliśmy się po dżentelmeńsku i miałem czas na poszukanie sobie nowego pracodawcy.
Czy było ci bardzo żal, że Bośnia i Hercegowina nie awansowała do finału Mistrzostw Europy w Polsce?
- Oczywiście liczyłem na to, że zagram ze swoją reprezentacją na turnieju w Polsce, ale jak się okazało przeciwnicy byli mocniejsi. Straciliśmy szansę na awans po porażce z Belgią, ale wydaje mi się, że nawet gdybyśmy przeszli ten zespół i wpadli dalej na Francję, to nie mielibyśmy wiele do powiedzenia. Traktuję występy w reprezentacji wyjątkowo i sam fakt, że mogłem jej pomóc jest dla mnie bardzo ważny. Zawsze przyjeżdżam na zgrupowania kadry i to się nie zmieni.
Czy to prawda, że z trenerem Igorem Griszczukiem jesteście w dobrym kontakcie od dłuższego czasu?
- Tak, bardzo szanuję Igora Griszczuka, bo jest dobrym trenerem na boisku i dobrym człowiekiem poza nim. Już w trakcie ubiegłego sezonu miałem kilka razy okazję z nim porozmawiać i chyba znaleźliśmy porozumienie. Pytał mnie, jak lubię grać i sam też opowiadał jakich zawodników preferuje. Nie było konkretów, ale powiedzieliśmy sobie, że zobaczymy jaka będzie sytuacja w przyszłości i może kiedyś zagram dla niego.
Kiedy przylatujesz do Włocławka?
- Przed chwilą podpisałem kontrakt, a ja już jestem prawie gotowy, żeby lecieć do Polski. Załatwię kilka drobiazgów i jutro wsiadam do samolotu.
Mujo Tuljković
203 cm, skrzydłowy
ur. 17.06.1979 w Ljubovij
Przebieg kariery:
1997 – 2000: Cenex Sarajevo
2000 – 2002: Bosna Sarajevo
2002 – 2003: KK Sloboda Dita Tuzla/Istra Pula
2003 – 2004: Anwil Włocławek/Wisła Kraków
2004 – 2005: Wisła Kraków
2005 – 2006: Helios Domzale
2006 – 2007: Telecom Sarajevo
2007 – 2008: Polpak Świecie
2008 – 2009: Polpharma Strogard Gdański (32 m., 13,4 pkt., 5,2 zb., 1,4 prz.,)