Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Mistrz lepszy we Włocławku

Niedziela, 27 Marca 2011, 1:00, Michał Fałkowski

Asseco Prokom Gdynia wygrał z Anwilem Włocławek 73:68, mimo że w pierwszej połowie to włocławianie dyktowali warunki gry. Ekipa trenera Tomasa Pacesasa zajęła pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym, Anwil jest szósty.

Asseco Prokom Gdynia wygrał z Anwilem Włocławek 73:68, mimo że w pierwszej połowie to włocławianie dyktowali warunki gry. Ekipa trenera Tomasa Pacesasa zajęła pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym, Anwil jest szósty.
Dobra obrona, ale i pewna niemoc w ataku obu zespołów towarzyszyła pierwszym minutom szlagieru 22. kolejki Tauron Basket Ligi. Impas ten przełamał w końcu Łukasz Majewski, który po ponad trzech minutach gry przedziurawił obręcz Asseco Prokomu Gdynia. Mistrzowie Polski dopiero w piątej minucie gry zdołali zdobyć swoje pierwsze punkty, a uczynił to Filip Widenow, który trafił z dystansu.

Problemy w ataku gdynian nie przeszkadzały Anwilowi. Włocławianie grali długie akcje, cierpliwie rozrzucali piłkę po całym parkiecie i wykorzystali błędy rywali. Gdy w siódmej minucie meczu były tylko dwa punkty przewagi mistrzów Polski Anwil dwa razy z rzędu trafił z dystansu. Uczynili to Nikola Jovanović i D.J. Thompson i było już 13:5 dla gospodarzy.  Rzuty za trzy były w tej części meczu silną stroną Anwilu, bowiem do dwójki swoich kolegów dołączył także Paul Miller, który także trafił z dystansu i było 18:9 dla ekipy trenera Emira Mutapcicia.

Anwil imponował obroną, gdyż liderowi Tauron Basket Ligi pozwolił rzucić 14 punktów w 14 minut, a samemu świetnie grał w ataku. Dobrą dyspozycję w rzutach za trzy kontynuował po wejściu na parkiet Dardan Berisha. Rzucający Anwilu bardzo dobrze uciekł po zasłonie Filipowi Widenowowi i trafił, mimo że Bułgar jeszcze go faulował. Po tej akcje włocławianie prowadzili 28:14.

Od tego momentu Asseco Prokom zacieśnił jednak swoją defensywę i zdobywanie punktów nie przychodziło już Anwilowi tak łatwo. Dodatkowo goście zaczęli dobrze funkcjonować w ataku, bowiem w zaledwie cztery minuty zdobyli aż 13 punktów i doprowadzili do sytuacji, gdy Anwil prowadził już tylko pięcioma punktami (32:27). Końcówka pierwszej połowy należała jednak znów do drużyny trenera Mutapcicia. Dobry moment miał szczególnie Paul Miller, który zdobył kilka punktów z rzędu i było 38:27.

Wyrównana walka zaczęła się w drugiej części trzeciej kwarty. Gdynianie znów, podobnie jak w połowie drugich 10 minut zaczęli grać skuteczniej w ataku i lepiej w obronie i z kilkunastu punktów straty tego zespołu szybko zrobiło się tylko 47:44 dla Anwilu. Gdy niecałe dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty za trzy trafili najpierw Filip Widenow, a po chwili Tommy Adams Asseco Prokom Gdynia objął prowadzenie 50:49.

Cała trzecia część meczu zakończyła się wysokim zwycięstwem ekipy trenera Tomasa Pacesasa 23:11. Wszystko za sprawą dobrej defensywy tego zespołu. Asseco Prokom Gdynia pozwolił Anwilowi trafić zaledwie trzy rzuty z gry w trzecie kwarcie, samemu trafiając dziewięć, w tym cztery razy z dystansu.

Gdy gospodarze mieli trudny moment do zdobywania punktów wziął się Dardan Berisha. Podobnie jak w pierwszym meczu tych drużyn w Gdyni rzucający Anwilu dwa razy z rzędu trafił za trzy, czym ponownie wyprowadził swój zespół na prowadzenie 57:55. Asseco Prokom odpowiedział tym samym na ciosy Anwilu i dwie trójki Ratko Vardy i Krzysztofa Szubargi znów dały cztery punkty przewagi gdynianom.

Festiwal rzutów za trzy trwał jednak w dalszym ciągu. Po dwóch takich akcjach Anwilu i Asseco Prokomu trafił z kolei Łukasz Majewski. Skrzydłowy Anwilu zmniejszył tym samym straty swojego zespołu do jednego punktu (60:61).

Minutę i cztery sekundy przed końcem meczu ważną akcje wykonał Piotr Szczotka. Zawodnik ekipy trenera Pacesasa otrzymał idealne podanie pod koszem od Ratko Vardy, nabrał Paula Millera i Nikolę Jovanovicia i trafił punkty z faulem, dokładając do tego jeden punkt z linii rzutów wolnych. Dzięki temu jego zespół prowadził 67:63.

Anwil jeszcze gonił rywala w końcówce, ale nawet celna trójka Łukasza Majewskiego niewiele dała włocławianom. Ostatecznie to Asseco Prokom Gdynia zwyciężył 73:68. Ekipa trenera Tomasa Pacesasa zajęła pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym, Anwil jest szósty.

Anwil Włocławek - Asseco Prokom Gdynia 68:73 (20:11, 18:18, 11:23, 19:21)

Anwil: Paul Miller 18, Dardan Berisha 14, Łukasz Majewski 13, Nikola Jovanovic 9, D.J. Thompson 6, Chris Thomas 3, Andrzej Pluta 2, Seid Hajric 2, Scott Morrison 1, Bartosz Diduszko 0.

Asseco Prokom: Filip Widenow 21, Ratko Varda 16, Daniel Ewing 12, Piotr Szczotka 9, Krzysztof Szubarga 8, Tommy Adams 3, Ronnie Burrell 2, Adam Hrycaniuk 2, Robert Witka 0, Courtney Eldridge 0.