Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Kto zatrzyma księcia?

Środa, 02 Kwietnia 2014, 12:07, Michał Fałkowski

W 3. kolejce II Etapu TBL Anwil Włocławek zagra w Zgorzelcu z PGE Turowem. Gospodarze jeszcze nie zaznali smaku zwycięstwa w bieżącej fazie sezonu. Po porażkach z Treflem i Rosą spadli z pierwszego miejsca w tabeli i teraz zrobią wszystko, żeby je odzyskać. Anwil nie zamierza pozostać dłużny i liczy na drugie w tym sezonie zwycięstwo w zgorzeleckiej hali CSR.

Anwil ma w szóstkach pecha do drużyn, których ambicja została podrażniona. W 1. kolejce mierzył się ze Stelmetem, a pamiętamy, że zespół ten przegrał poprzednie dwa mecze. Później rywalem Rottweilerów byli Energa Czarni, pokonani cztery dni wcześniej przez Rosę Radom. Teraz koszykarze trenera Miliji Bogicevicia staną oko w oko ze zgorzeleckim Turem, który został ostatnio powalony przez graczy z Sopotu i Radomia. Jak trudno gra się przeciw rywalowi, który rzuca wszystkie siły, żeby zmazać plamę wcześniejszych niepowodzeń, nikogo przekonywać nie trzeba. Stelmet pokonał Anwil, Czarni byli o krok od odwrócenia losów spotkania, pytanie co teraz zrobi PGE Turów?

Napisać, że środowi rywale Anwilu spróbują wykorzystać siłę swoich podkoszowych, to za mało. Owszem, pod tablicą zgorzelczanie dysponują ogromną siłą, ale nie wolno też zapominać o ich obwodowych. Grając w styczniu we Włocławku zanotowali najwyższą średnią rzutów za trzy w całym sezonie (53%). Gdy wszyscy spodziewali się szturmowania pola trzech sekund, Turów odrzucał piłkę na obwód, a stamtąd trafiali Łukasz Wiśniewski, J.P. Prince, Tony Taylor i Piotr Stelmach. Gdy dodamy, że za trzy świetnie rzucają właściwie wszyscy pozostali koszykarze (oprócz Ivana Zigeranovicia), to okaże się, że wicemistrzowie Polski są drużyną właściwie kompletną.

Dlatego Anwil musi im przeciwstawić to, co przed pięcioma miesiącami, czyli zawziętość w obronie i nieustępliwość nawet w trudnych momentach. Wystarczy przypomnieć, że w decydującej czwartej kwarcie ostatniego pojedynku w Zgorzelcu, gospodarze kilkukrotnie przełamywali Anwil i wychodzili na prowadzenie. Rottweilery pozostały jednak niewzruszone – dalej robiły swoje w ataku, mądrze broniły i ostatecznie wywalczyły korzystny wynik 81:79. W hali CSR wygrały po raz pierwszy od siedmiu meczów i miejmy nadzieję, że tym razem rozpoczęły pozytywną serię.

Który pojedynek może się okazać kluczowy dla losów spotkania? Zapewne wiele emocji przyniesie walka J.P. Princea z którymś z włocławskich obrońców. Piszemy „którymś”, bo do końca nie wiemy kogo trener Milija Bogicević oddeleguje do pilnowania zgorzeleckiego „księcia”. Pewnie największe szanse na powstrzymanie dynamicznego gracza PGE Turowa ma Michał Sokołowski, ale kto wie, czy nie bardziej skuteczna może się tu okazać szybkość Paula Grahama…

Początek meczu PGE Turów Zgorzelec – Anwil Włocławek o godz. 18:30 (środa, 2 kwietnia). Transmisja wideo w płatnej IPLA.tv. Relacja radiowa na www.wloclawek.info.pl.

 

Wyniki dotychczasowych pojedynków Anwilu z PGE Turowem w sezonie 2013/2014:

 

PGE Turów Zgorzelec – Anwil Włocławek 79:81 (29:20, 19:23, 9:16, 22:22)

PGE Turów: Kulig 17, Prince 15, Dylewicz 11, Wiśniewski 11, Zigeranović 6, Chyliński 5, Taylor 4, Karolak 0, Stelmach 0

Anwil: Hajrić 17, Clanton 13, Katnić 13, Graham 9, Mijatović 9, Dulkys 8, Sokołowski 6, Kostrzewski 6, Witliński 0.

 

Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec 75:83 (16:22, 20:21, 19:19, 20:21)

Anwil: Dulkys 25, Hajrić 19, Kostrzewski 10, Katnić 7, Clanton 6, Mijatović 4, Sokołowski 4, Pamuła 0, Witliński 0

PGE Turów: Prince 20, Wiśniewski 18, Kulig 13, Taylor 10, Dylewicz 8, Stelmach 7, Zigeranović 5, Karolak 2, Krestinin 0