6 grudnia maluchy z Oddziału Przedszkolnego Szkoły Podstawowej w Fabiankach nie czekały bezczynnie na Mikołaja. Same zrobiły sobie prezent przychodząc z wizytą do koszykarzy Anwilu Włocławek. W największe zdumienie wprawiły ich ogromne stroje i buty zawodników.
6 grudnia maluchy z Oddziału Przedszkolnego Szkoły Podstawowej w Fabiankach nie czekały bezczynnie na Mikołaja. Same zrobiły sobie prezent przychodząc z wizytą do koszykarzy Anwilu Włocławek. W największe zdumienie wprawiły ich ogromne stroje i buty zawodników.
- Co jest najfajniejsze w koszykówce – zapytaliśmy dzieci tuż po wizycie w szatni Anwilu Włocławek. – Duże buty koszykarzy – odpowiedziały niemal jednogłośnie i trzeba było widzieć ich zachwyt, gdy przymierzały swoje małe buciki do ogromnych adidasów Rubena Boykina. Pewnie nieprzypadkowo w Mikołajki właśnie ten element najbardziej przypadł im do gustu. Wszak w bucie o rozmiarze 50 może się zmieścić niemal każdy prezent…
Maluchy nie tylko zwiedzały, ale i ćwiczyły w Hali Mistrzów. Pod okiem Łukasza Seweryna, Seida Hajricia i Ryana Wrighta wykonywały nawet najbardziej wymyślne zadania koszykarskie, które proponował im Grzegorz Kożan, trener dzieci i młodzieży. Kilkadziesiąt minut dobrej zabawy wystarczyło, żeby nie liczyły się bariery językowe, różnica wieku, ani wzrostu.
Na koniec koszykarze wręczyli dzieciom mikołajkowe upominki, a one odwdzięczyły się własnoręcznie wykonanym plakatem. Były pamiątkowe zdjęcia, serdeczne uściski i dużo śmiechu, za który dziękujemy: Sandrze, Adrianowi, Izie, Michałowi, Klaudii, Maksowi, Patrycji, Damianowi, Kubusiowi, Julce, Maksymilianowi, Kubie, Ani, Julce, Kornelowi, Susanie, Maćkowi, Amelce i pani Monice Sobieckiej.
GALERIA ZDJÄ~Ä
- Co jest najfajniejsze w koszykówce – zapytaliśmy dzieci tuż po wizycie w szatni Anwilu Włocławek. – Duże buty koszykarzy – odpowiedziały niemal jednogłośnie i trzeba było widzieć ich zachwyt, gdy przymierzały swoje małe buciki do ogromnych adidasów Rubena Boykina. Pewnie nieprzypadkowo w Mikołajki właśnie ten element najbardziej przypadł im do gustu. Wszak w bucie o rozmiarze 50 może się zmieścić niemal każdy prezent…
Maluchy nie tylko zwiedzały, ale i ćwiczyły w Hali Mistrzów. Pod okiem Łukasza Seweryna, Seida Hajricia i Ryana Wrighta wykonywały nawet najbardziej wymyślne zadania koszykarskie, które proponował im Grzegorz Kożan, trener dzieci i młodzieży. Kilkadziesiąt minut dobrej zabawy wystarczyło, żeby nie liczyły się bariery językowe, różnica wieku, ani wzrostu.
Na koniec koszykarze wręczyli dzieciom mikołajkowe upominki, a one odwdzięczyły się własnoręcznie wykonanym plakatem. Były pamiątkowe zdjęcia, serdeczne uściski i dużo śmiechu, za który dziękujemy: Sandrze, Adrianowi, Izie, Michałowi, Klaudii, Maksowi, Patrycji, Damianowi, Kubusiowi, Julce, Maksymilianowi, Kubie, Ani, Julce, Kornelowi, Susanie, Maćkowi, Amelce i pani Monice Sobieckiej.
GALERIA ZDJÄ~Ä