W rozegranym dziś czwartym spotkaniu finałowym Dominet Basket Ligi Anwil Włocławek przegrał na własnym parkiecie z Prokomem Treflem Sopot 84:53 (20:11, 26:23, 15:10, 23:9). Dzisiejsza porażka podopiecznych Andreja Urlepa oznacza, że to sopocianie są o krok od sięgnięcia po trzeci z rzędu tytuł mistrzowski.
„Anwil na deskach” – takim bokserskim stwierdzeniem można najkrócej podsumować czwarte finałowe spotkanie Dominet Basket Ligi. Ekipa z Sopotu podbudowana niedzielnym zwycięstwem nad Rottweilerami w dzisiejszym meczu nie dała żadnych szans gospodarzom Hali Mistrzów.
Już od początku spotkania warunki dyktowali koszykarze Prokomu. W zespole Eugeniusza Kijewskiego świetnie zaczęli Jagodnik i Nemeth, którzy rzutami zza linii 6,25 wyprowadzili swoją drużynę na kilkopunktowe prowadzenie.
Koszykarze Anwilu próbowali wielokrotnie gonić rywala, jednak bezskutecznie. Najbliżej doprowadzenia do choćby remisu włocławianie byli w drugiej kwarcie, kiedy to po znakomitej serii Dante Swansona (7 pkt z rzędu) i trójce Prekeviciusa goście prowadzili już „tylko” 4 oczkami. Niestety było to wszystko na co było stać podopiecznych Andreja Urlepa dzisiejszego wieczoru. Od połowy drugiej odsłony spotkania warunki na parkiecie dyktowali sopocianie, którzy z minuty na minutę powiększali swoją przewagę. Spowodowało to, że emocje w dzisiejszym spotkaniu skończyły się wraz z końcem trzeciej kwarty, po której sopocianie wygrywali z rozbitymi gospodarzami 61:44. Patrząc na zachowanie zawodników Anwilu (spuszczone głowy, brak wiary w siebie i ostateczne zwycięstwo) było już wiadomo, że po czterech spotkaniach finału Dominet Basket Ligi aktualny Mistrz Polski będzie prowadził z wicemistrzem 3:1.
Prawdziwy, dobijający cios dla Anwilu nadszedł jednak dopiero w czwartej kwarcie. Punkty na przemian zdobywali Dalmau, Atkins i Wójcik. Zwłaszcza ten ostatni zasługuje na szczególną pochwałę, gdyż to on siedmioma punktami z rzędu dobił ostatecznie zawodników i kibiców włocławskich. Gdy na dwie minuty do zakończenia spotkania Prokom po trójce Nemetha prowadził z podopiecznymi Andreja Urlepa już 30 punktami (!) na parkiecie pojawił się młody zawodnik sopocki Jakub Bogusz, co chyba dodatkowo podkreśla wielkość porażki Anwilu. Nie często zdarza się bowiem, aby w wielkim finale swoje umiejętności mógł zaprezentować 19-letni Polak.
Ostatecznie Anwil poniósł klęskę przegrywając w czwartym spotkaniu finałowym Dominet Basket Ligi z Prokomem Treflem Sopot 84:53 (20:11, 26:23, 15:10, 23:9). Dzięki dzisiejszej wygranej o krok od zdobycia kolejnego Mistrzostwa Polski są podopieczni Eugeniusza Kijewskiego, którzy prowadzą w rywalizacji do czterech zwycięstw z Anwilem Włocławek 3:1.
Kolejne spotkanie już w najbliższy piątek w Sopocie (19.05.2006). Czy poznamy wówczas nowo-starego Mistrza Polski? Na odpowiedz na to pytanie, przyjdzie nam jeszcze poczekać co najmniej trzy dni. Jedno jest pewne, Anwil aby zdobyć złoto musi pokonać Prokom w piątek i w kolejnych dwóch spotkaniach. Zdaje się mało realne, jednak póki piłka w grze wszystko jest możliwe.