Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

KBC2015: Rottweilery najsilniejsze w dżungli!

Sobota, 26 Września 2015, 7:30, Michał Fałkowski

Mecz walki i wielkich emocji zwieńczył 11. turniej Kasztelan Basketball Cup 2015. W nim Anwil Włocławek okazał się lepszy od King Wilków Morskich Szczecin i zwyciężając 73:64, wygrał całą imprezę. Można więc stwierdzić, że królestwie zwierząt to RottweilerySąNajsilniejszeWDżungli!

Mecz walki i wielkich emocji zwieńczył 11. turniej Kasztelan Basketball Cup 2015. W nim Anwil Włocławek okazał się lepszy od King Wilków Morskich Szczecin i zwyciężając 71:64, wygrał całą imprezę. Można więc stwierdzić, że królestwie zwierząt to RottweilerySąNajsilniejszeWDżungli!

TŁO: Z tylko jednym nominalnym centrem w zespole, Anwil Włocławek nie był faworytem do zdominowania strefy podkoszowej. W końcu rywale, czyli King Wilki Morskie Szczecin, dysponują nie tylko dwójką centrów o różnym wachlarzu umiejętności – mowa o Urosie Nikoliciu i C.J. Aikenie – ale także skrzydłowym potrafiącym zagrać skutecznie blisko kosza, czyli Pawle Leończyku. I choć włocławianie rzeczywiście przegrali zbiórkę, to jednak nieznacznie (32:37) i nie miało to większego przełożenia na ostateczny wynik.

NAJLEPSZY STRZELEC: Siedem celnych rzutów w 11 próbach z gry, w tym bardzo solidne 3/5 zza łuku. Reprezentant Czech David Jelinek pokazał swoje strzeleckie umiejętności już w pierwszej kwarcie, w której rzucił osiem z 20 punktów zespołu. 25-latek dynamicznie mijał kryjących go przeciwników, umiejętnie znajdował pozycje na dystansie i trafiał za trzy nawet wtedy, gdy był faulowany. Ostatecznie został liderem punktowym Anwilu z dorobkiem 19 oczek.

FAKT: W piątkowym półfinale włocławianie popełnili aż 19 strat, co jest wynikiem dalekim od oczekiwań. W sobotnim finale tak nonszalancko w ataku Rottweilery nie mogły zagrać i… nie zagrały! Tylko 11 błędów własnych – i tylko dwa z nich w czwartej kwarcie, gdy przeciwnicy non-stop wywierali presję i gonili gospodarzy – to bardzo dobry rezultat. Tym bardziej, że 11 strat zostało „przykrytych” przez 10 przechwytów (przełożonych na 22 punkty zdobyte) i 13 asyst.

PUNKT ZWROTNY: Anwil Włocławek przegrywał do przerwy 35:40, ale po zmianie stron dał prawdziwy popis skutecznej gry w ataku i zespołowej defensywy. Trzecia kwarta z meczu z King Wilkami Morskimi była prawdopodobnie najlepszym fragmentem dla Rottweilerów podczas tego okresu przygotowawczego. Gospodarze wygrali pierwsze sześć minut po zmianie stron 17:0, a całą kwartę 22:7.

MVP: Nie dalej jak wczoraj nowy kapitan Anwilu Robert Tomaszek mówił o odpowiedzialności, którą dźwiga z wielką radością na swoich muskularnych barkach, a w sobotę na parkiecie pokazał, że Rottweiler jest więcej wart od Wilka Morskiego. Tomaszek rzucił 13 punktów i miał 11 zbiórek, a także popełnił tylko jedno przewinienie przez 23 minuty! W zgodnej opinii organizatorów doświadczony center zasłużył – również występem w piątek – na nagrodę MVP turnieju.

USŁYSZANE: – Jestem tutaj dopiero od kilku dni, ale widzę do jak profesjonalnego klubu trafiłem. Wszystko jest poukładane, organizacja stoi na wysokim poziomie. Nie pozostaje nic innego jak trenować, adaptować się w nowym otoczeniu i pracować tak, aby wygrywać kolejne mecze. Jestem zadowolony z tego, w jaki sposób przywitałem się z włocławskimi fanami i liczę, że w sezonie będzie jeszcze lepiej – powiedział David Jelinek.

WOKÓŁ PARKIETU: Łukasz Biedny przyjechał tutaj jako murowany kandydat do zwycięstwa w Konkursie Wsadów Kasztelana i na parkiecie w Hali Mistrzów potwierdził swoją niebywałą skoczność. Wsady po odbiciu od tablicy, od ziemi, a także po pełnym obrocie wokół własnej osi sprawiły, że C.J. Aiken i Adrian Warszawski musieli uznać wyższość zawodowego dunkera.

COMING SOON: Kasztelan Basketball Cup 2015 przeszedł do historii. W piątek włocławianie zagrają kolejny sparing – tym razem z Treflem Sopot.

 

Anwil Włocławek - King Wilki Morskie Szczecin 73:64 (20:25, 15:15, 22:7, 16:17)

Anwil: Jelinek 19, Oguchi 13, Tomaszek 13, Kukiełka 9, Skibniewski 7, Dmitriew 6, Łączyński 4, Diduszko 2, Marchlewski 0, Sołtysiak 0, Stelmach 0, Warszawski 0

King Wilki Morskie: Michał Nowakowski 15, Lucious 14, Kikowski 11, Gaines 10, Leończyk 9, Nikolić 5, Aiken 0, Garbacz 0, Majewski 0, Marcin Nowakowski 0

***

Bardzo dobra postawa amerykańsko-senegalskiego duetu Jerel Blassingame - Chekh Mbodj dała trzeciej miejsce w turnieju Kasztelan Basketball Cup 2015 ekipie Energi Czarnych Słupsk. Obaj zawodnicy zdobyli łącznie 36 z 79 punktów zespołu, czyli prawie połowie. Do tego, 17 oczek zaliczył Tomasz Śnieg. W zespole BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski zdecydowanie brakowało rozgrywającego Curtisa Millage'a, który nie grał z powodu lekkiego urazu. Podczas jego nieobecności sprawy w swoje ręce wzięli Deshawn Delaney i Darius Garrett, którzy rzucili dokładnie połowę punktów zespołu, ale losów spotkania nie odmienili.

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski - Energa Czarni Słupsk 74:79 (15:17, 19:30, 18:15, 22:17)

BM Slam Stal: Delaney 19, Garrett 18, Ochońko 12, Aťurawski 12, Sroka 10, Koelner 3, Kaczmarzyk 0, Mroczek-Truskowski 0, Pisarczyk 0, Zębski 0

Energa Czarni: Blassingame 18, Mbodj 18, Śnieg 17, Cesnauskis 10, Cunningham 8, Seweryn 5, Mokros 3, Zywert 0

 

Końcowa tabela Kasztelan Basketball Cup 2015:

1. Anwil Włocławek

2. King Wilki Morskie Szczecin

3. Energa Czarni Słupsk

4. BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski

MVP turnieju KBC 2015: Robert Tomaszek (Anwil Włocławek)