Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

KBC Dzień III: Anwil wygrywa w Kasztelan Basketball Cup!

Niedziela, 14 Września 2008, 1:00, Michał Fałkowski

Do ostatniego meczu w turnieju Kasztelan Basketball Cup stanęły dwie niepokonane dotychczas drużyny. Wiadomym było, że po zakończeniu spotkania na parkiecie zostanie jeden, najlepszy zespół. Ku radości włocławskich kibiców licznie zgromadzonych w Hali Mistrzów byli to podopieczni Zmago Sagadina.

W początkowych minutach w poczynaniach obydwu drużyn było widać sporo nerwowości. Szybciej pozbyli się jej koszykarze Anwilu, dzięki czemu po dwóch "trójkach" Modricia i Wołoszyna było 10:4. Polpharma nie dość, że oddała pole włocławianom, to straciła jeszcze swojego rozgrywającego Courtney`a Eldridge`a, który doznał urazu barku. Zespół ze Starogardu Gdańskiego próbował wrócić do gry, ale za każdym razem skutecznymi akcjami gospodarze studzili ich zapędy.

Podobnie było w drugiej kwarcie, nadal dobrze grał Modrić, do jego poziomu dostosowała się reszta kolegów z zespołu, dzięki czemu na 5 minut przed końcem pierwszej połowy spotkania Anwil prowadził 34:21.  Swoje przysłowiowe pięć minut w drugiej kwarcie rozpoczął Andrzej Pluta. Kapitan włocławian w krótkim odstępie czasu zdobył 9 punktów. Polpharma odgryzała się sporadycznymi akcjami, ale do przerwy na więcej nie było już ich stać, ponieważ to Anwil rozdawał karty na parkiecie momentami prowadząc nawet różnicą 17 punktów.

Trzecia kwarta rozpoczęła się po myśli przyjezdnych, którzy w ciągu niespełna trzech minut gry odrobili 10 punktów straty. Polpharma zaczęła bronić agresywniej, przez co Anwil nie mógł wejść w swój rytm. Po przewinieniu Andrzeja Pluty na linii osobistych stanął Aťurawski. Trafił jeden rzut wolny po czym wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 48:47. Niemoc strzelecką "Rottweilerów" przerwał Łukasz Koszarek, który trafił po indywidualnej akcji. Ten sam zawodnik wyprowadził swój zespół na prowadzenie 51:50 przed ostatnią częścią gry.

Długo nim podopieczni Zmago Sagadina się nie nacieszyli, ponieważ goście szybko odrobili stratę i co gorsza z nawiązką. W efekcie na osiem minut przed końcem przegrywali różnicą sześciu "oczek". Aťaden z kibiców Anwilu nie wierzył jednak, że ich zespół podda się. Słusznie! Po serii punktów Koszarka i Modricia włocławianie wyrównali stan meczu (po 59). Taki obrót spraw wprowadził wiele zamieszania w szeregi Polpharmy. "Rottweilery" złapały wreszcie wiatr w żagle i odskoczyły na siedem punktów. Po tym ci
osie zespół trenera Karola już się nie podniósł i to Anwil mógł świętować wygranie Kasztelan Basketball Cup.

Anwil Włocławek - Polpharma Starogard Gdańsk 77-65  (20:14, 25:19, 6:17, 16-15)
 
Anwil:  Pluta 16,
Modrić 15 (9 zb., 4 prz.), Koszarek 13 (5 zb., 7 as.), Brkić 13, Wołoszyn 9 (4 zb.), Michalski 5, Boylan 2, Gabiński 2, Miller 2.

Polpharma: Hicks 13, Jarecki 5, Kowalczuk 4, Glavas 4, Aťurawski 7, Coleman 6, Tulijković 15, J.Drewa 0, Eldridge 0, Sulowski 9, M.Drewa 2.